Holenderska administracja testuje DAWO, własne środowisko pracy oparte na Linuksie. Ma ono zastąpić jednocześnie Windowsa, pakiet Microsoft 365 i amerykańskie usługi chmurowe. DAWO to najnowszy element szerszego ruchu: Francja, Niemcy, Holandia i Dania budują albo wdrażają otwarte oprogramowanie w urzędach. Rządy tłumaczą to kontrolą nad danymi, uzależnieniem od jednego dostawcy i amerykańskim CLOUD Act.
- Anton Carniaux, dyrektor ds. publicznych i prawnych Microsoft France, zeznał pod przysięgą przed francuską senacką komisją śledczą, że firma nie może zagwarantować, iż dane Francuzów nie zostaną przekazane rządowi USA bez zgody francuskich władz – co wynika z amerykańskiego CLOUD Act z 2018 r., który pozwala władzom USA żądać danych od firm amerykańskich niezależnie od miejsca ich przechowywania.
- Fundacja Instrat w raporcie „Zamówienia na pozór otwarte" z grudnia 2025 r. przeanalizowała 72 polskie postępowania przetargowe na oprogramowanie biurowe i stwierdziła, że 99 proc. z nich wprost lub pośrednio wykluczało produkty inne niż Microsoftu – jedynym wyjątkiem było postępowanie Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina.
- Niemcy, Francja i Holandia wspólnie rozwijają otwarte pakiety biurowe (odpowiednio openDesk, La Suite numérique i MijnBureau) oparte na współdzielonym kodzie, m.in. edytorze tekstu Docs ogłoszonym w marcu 2025 r., a platformy mogą się federować, umożliwiając współpracę urzędników z różnych krajów.
Holandia buduje DAWO na dystrybucji NixOS i działa już w części urzędów
DAWO (w angielskim opisie Digital Autonomous Government Work Environment) to rządowe środowisko pracy. Obejmuje narzędzia biurowe i do współpracy, przechowywanie plików w sieci, kopie zapasowe oraz oprogramowanie do zarządzania komputerami przez działy IT. Kulisy projektu pokazał twórcom holendersko-belgijski serwis Tweakers, a we wrześniu 2026 r. opisał je Cybernews.
Najważniejsze informacje o DAWO:
- system działa już na małą skalę w holenderskich instytucjach rządowych,
- podstawą jest NixOS, dystrybucja Linuksa oparta na menedżerze pakietów Nix, wywodząca się z Holandii,
- zespół stawia na to, żeby z systemu mogli bez trudu korzystać zwykli urzędnicy, a nie tylko administratorzy,
- nie ma jeszcze formalnego terminu wdrożenia w całej administracji.
Cybernews zwraca uwagę, że Holandia odczuła skutki zależności od amerykańskich firm mocniej niż sąsiedzi. Po nałożeniu przez USA sankcji na Karima Khana, prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, Microsoft miał odciąć mu dostęp do poczty (firma zaprzecza). Trybunał przeszedł potem na otwarty pakiet openDesk. W kwietniu 2026 r. siedmiu holenderskich dostawców chmury podpisało porozumienie, które ma wzmocnić ich pozycję wobec amerykańskich gigantów w przetargach rządowych.
Francja wyprowadza DINUM z Windowsa i każe ministerstwom planować odejście od dostawców spoza Europy
8 kwietnia 2026 r. DINUM (Direction interministérielle du numérique), francuska międzyresortowa dyrekcja ds. cyfryzacji, ogłosiła rezygnację z Windowsa na rzecz Linuksa na własnych komputerach. DINUM ma około 250 stanowisk i pełni rolę pilotażu. Każde ministerstwo i podległe mu instytucje do jesieni 2026 r. muszą przygotować plan ograniczenia zależności od dostawców spoza Europy.
W wielu publikacjach pojawiła się informacja, że Francja przenosi na Linuksa 2,5 mln komputerów. To uproszczenie. Liczba 2,5 mln dotyczy urzędników administracji państwowej, dla których rząd już w styczniu 2026 r. zapowiedział powszechne wdrożenie Visio, francuskiego narzędzia do wideokonferencji zastępującego Teams i Zoom. Na Linuksa przechodzą na razie komputery samej DINUM.
Skalę zmian dobrze pokazują liczby:
- Caisse nationale d’Assurance maladie, francuski ubezpieczyciel zdrowotny, przenosi 80 tys. pracowników na narzędzia Tchap (komunikator), Visio i FranceTransfert,
- druga faza wdrożenia Visio w pierwszym kwartale 2026 r. objęła 200 tys. urzędników, w tym pracowników CNRS,
- francuska żandarmeria korzysta z własnej dystrybucji Ubuntu od lat i służy jako wzór migracji.
Niemcy, Francja i Holandia wspólnie rozwijają otwarte pakiety biurowe
Trzy państwa budują własne pakiety do pracy biurowej, ale korzystają ze wspólnych komponentów. Niemiecki openDesk rozwija ZenDiS, federalne centrum suwerenności cyfrowej administracji. Łączy Collabora Online (edycja dokumentów), Nextcloud (pliki), Open-Xchange (poczta), Element (komunikator), XWiki i OpenProject. Francuska La Suite numérique powstaje w DINUM. Holenderski MijnBureau łączy elementy obu tych projektów.
Najlepszy przykład współpracy to edytor tekstu Docs. Jego wspólny kod rozwijają francuska DINUM i niemiecki ZenDiS, a projekt ogłoszono w marcu 2025 r. Holandia dołączyła krótko później. Platformy mogą się federować, więc urzędnik pracujący w openDesk może edytować dokument z kolegą z Francji korzystającym z La Suite.
Olivier Delteil z zespołu ds. open source w DINUM opisał ten sposób myślenia portalowi Interoperable Europe Komisji Europejskiej:
„Jeśli elementy oprogramowania, z których składają się narzędzia cyfrowe, są przydatne we Francji, prawdopodobnie przydadzą się w całej Europie. Po co wymyślać koło na nowo w każdym kraju?” / „If the software building blocks that make up digital tools are useful in France, they’re probably useful throughout Europe. Why reinvent the wheel in every country?”
Dania i Szlezwik-Holsztyn wybrały LibreOffice
W czerwcu 2025 r. duńska minister cyfryzacji Caroline Stage Olsen ogłosiła, że jej resort zastąpi Microsoft Office 365 pakietem LibreOffice, a część komputerów przejdzie na Linuksa. Połowa pracowników ministerstwa miała przejść latem, reszta do jesieni. Minister zastrzegła w rozmowie z dziennikiem „Politiken”, że jeśli migracja okaże się zbyt trudna, resort może szybko wrócić do Microsoftu. Wcześniej podobne kroki zapowiedziały dwa największe duńskie miasta, Kopenhaga i Aarhus.
Niemiecki land Szlezwik-Holsztyn idzie dalej. Według doniesień przeniósł na Linuksa około 30 tys. stanowisk, a Outlooka zastąpił Open-Xchange. Land szacuje oszczędności na licencjach na 15 mln euro rocznie, ale sama transformacja i szkolenia w 2026 r. kosztują go 9 mln euro.
Obserwuję ten ruch od miesięcy i widzę w nim dwie rzeczy naraz. Pierwsza jest racjonalna: państwo, którego dokumenty, poczta i narady zależą od jednej firmy podlegającej obcemu prawu, nie ma pełnej kontroli nad własną administracją. Po sprawie prokuratora MTK trudno to zbyć jako teorię.
Druga rzecz to ryzyko, o którym mówi się mniej. Europa już raz tego próbowała. Monachium przez lata korzystało z Linuksa, po czym wróciło do Windowsa. Migracja kosztuje, urzędnicy nie lubią zmian, a otwarty kod bez stałego zespołu utrzymania szybko staje się problemem, a nie rozwiązaniem. Dlatego bardziej niż pojedyncze ogłoszenia przekonuje mnie wspólny kod rozwijany przez Francję, Niemcy i Holandię. Koszt dzieli się na kilka państw, a projekt nie upada po zmianie jednego rządu.
Otwarte pytanie brzmi: czy za rok DINUM pokaże działające komputery z Linuksem w ministerstwach, czy tylko plany przyjęte jesienią?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Microsoft France przyznał w Senacie, że nie zagwarantuje ochrony danych przed CLOUD Act
CLOUD Act, amerykańska ustawa z 23 marca 2018 r., pozwala władzom USA żądać od amerykańskich firm danych, które te firmy kontrolują, także gdy dane są przechowywane poza Stanami Zjednoczonymi. Dla europejskich rządów oznacza to, że serwerownia w Paryżu czy Amsterdamie nie chroni danych, jeśli usługodawca ma siedzibę w USA.
W czerwcu 2025 r. sprawę postawiła jasno francuska senacka komisja śledcza ds. zamówień publicznych. Sprawozdawca Dany Wattebled zapytał pod przysięgą Antona Carniaux, dyrektora ds. publicznych i prawnych Microsoft France, czy firma zagwarantuje, że dane Francuzów nie zostaną przekazane na żądanie rządu USA bez zgody francuskich władz. Odpowiedź:
„Nie, nie mogę tego zagwarantować” / „Non, je ne peux pas le garantir”
Carniaux dodał, że taka sytuacja jeszcze się nie zdarzyła, a Microsoft szyfruje dane i kwestionuje nieprecyzyjne żądania. Senat zacytował tę wypowiedź w raporcie końcowym komisji.
Komisja Europejska wpisała open source do strategii suwerenności technologicznej
3 czerwca 2026 r. Komisja Europejska przedstawiła pakiet suwerenności technologicznej, a w nim osobną strategię open source dla UE. Strategia zakłada wspieranie europejskich otwartych alternatyw dla własnościowych rozwiązań spoza UE w obszarach krytycznych. Komisja chce promować takie alternatywy wspólnie z państwami członkowskimi, szczególnie w chmurze i narzędziach biurowych, oraz powiązać otwarte oprogramowanie z zamówieniami publicznymi.
Po raz pierwszy open source znalazło się w unijnej polityce na poziomie strategicznym, a nie tylko jako temat programów badawczych.
Polska: 99 proc. przetargów na oprogramowanie biurowe faworyzuje Microsoft
Polska administracja jest na przeciwnym biegunie. Fundacja Instrat w raporcie „Zamówienia na pozór otwarte” z grudnia 2025 r. przeanalizowała 72 postępowania na oprogramowanie biurowe wszczęte od stycznia do listopada 2025 r. Wyniki:
- 99 proc. zamówień wprost lub pośrednio wykluczało produkty inne niż Microsoftu,
- 20 proc. wykluczało konkurencję wprost,
- pozostałe zawierały wymogi, które spełnia praktycznie tylko Microsoft, np. zgodność z Active Directory czy elementy 3D w interfejsie,
- tylko jedno postępowanie, przeprowadzone przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, uznano za niepreferujące Microsoftu.
Autorzy raportu piszą, że administracja „na wszystkich szczeblach zmusza polskich i unijnych graczy do grania na nierównym boisku przeciwko amerykańskiemu gigantowi”. Instrat przyznaje jednocześnie, że pozostanie przy Microsofcie może być tańsze w krótkim okresie ze względu na koszty wdrożenia i szkoleń.
W lutym 2026 r. dyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki Radosław Maćkiewicz zapowiedział w „Pulsie Biznesu” prace nad własnym pakietem:
„Rozmawiamy z kilkoma dużymi podmiotami publicznymi, żeby podjąć prace nad rozwiązaniami bazującymi na open source, które umożliwią stworzenie podstawowego pakietu biurowego dla administracji publicznej”.
COI wskazało Danię jako inspirację i zaproponowało udział polskich firm we wdrożeniach i utrzymaniu, ale nie podało harmonogramu. W tym samym czasie Microsoft realizuje w Polsce ogłoszony w lutym 2025 r. plan inwestycji o wartości 2,8 mld zł w chmurę i AI do 2026 r. Projekt Strategii Cyfryzacji Państwa zakłada szersze wykorzystanie otwartego oprogramowania w urzędach.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym publikacji Cybernews o DAWO z dnia 25.09.2026 (opartej na materiale serwisu Tweakers), stenogramu francuskiej senackiej komisji śledczej ds. zamówień publicznych oraz strony Komisji Europejskiej o strategii open source UE. Wykorzystano też materiały portalu Interoperable Europe, openDesk, IT Social, LinuxFr, heise online, The Record i Computing.
Polski kontekst: raport Fundacji Instrat „Zamówienia na pozór otwarte” oraz wypowiedź dyrektora COI dla „Pulsu Biznesu” przytoczona przez money.pl i Wprost.
Cytat Antona Carniaux, dyrektora ds. publicznych i prawnych Microsoft France, został zweryfikowany z oryginalnym francuskojęzycznym stenogramem Senatu. Cytat Oliviera Delteila został zweryfikowany z anglojęzyczną publikacją portalu Interoperable Europe.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie odchodzenia europejskich administracji od amerykańskiego oprogramowania.
