Avid Technology, producent oprogramowania Pro Tools i Media Composer, podpisał wieloletnią umowę partnerską z Google Cloud. Celem jest wbudowanie modeli Gemini oraz platformy Vertex AI bezpośrednio w narzędzia, z których korzysta większość zawodowych montażystów filmowych i telewizyjnych na świecie.
Koniec z ręcznym przeszukiwaniem archiwów
Firma ogłosiła, że chce przekształcić „w przeważającej mierze ręczny proces w inteligentne doświadczenie wspomagane przez AI”. Brzmi jak slogan, ale za tym stoi konkretna obietnica: wyszukiwanie plików ma stać się naturalną rozmową, w której użytkownik opisuje, czego potrzebuje – na podstawie akcji wizualnych, dialogów czy emocjonalnych wskazówek z materiału – zamieniając tygodnie ręcznego przeszukiwania archiwów w sekundy.
„The primary bottleneck in Hollywood is manual labor [in editing] and managing thousands of hours of high-risk footage. This isn’t us just adding a new tool. It’s going from static files sitting on hard drives, to living data that understands its context” – powiedział Wellford Dillard, prezes Avid, w rozmowie z Los Angeles Times.
„Głównym wąskim gardłem w Hollywood jest praca ręczna przy montażu i zarządzanie tysiącami godzin drogocennych materiałów. To nie jest kwestia dodania nowego narzędzia. To przejście od statycznych plików leżących na dyskach twardych do żywych danych, które rozumieją swój kontekst.”
Gemini w Media Composerze
Integracja obejmuje dwa kluczowe obszary: Media Composer, czyli standardowy system nieliniowego montażu dla profesjonalnych produkcji filmowych i telewizyjnych, oraz Avid Content Core – nową platformę SaaS działającą w chmurze, która ma służyć jako zunifikowana, inteligentna warstwa danych dla globalnych zasobów mediowych.
Konkretne funkcje wyglądają następująco:
- inteligentne uzupełnianie metadanych i automatyczne logowanie materiałów
- generowanie B-rollu na podstawie istniejących ujęć
- wyszukiwanie naturalnojęzykowe oparte na akcjach, dialogach i nastrojach z nagrań
- tworzenie materiałów promocyjnych przez agentowe systemy AI
- dopasowywanie stylów wizualnych i wypełnianie osi czasu montażu
Anil Jain, globalny dyrektor zarządzający Google Cloud, skomentował to tak: „By embedding agentic AI directly into the tools video editors live in, we’re moving beyond simple automation. With Avid Media Composer and Google Cloud, an editor can now collaborate with an intelligent agent to create assets on the fly and handle the heavy lifting of matching styles and filling timelines, enabling them to focus on storytelling instead of infrastructure.”
„Wbudowując agentową AI bezpośrednio w narzędzia, w których żyją montażyści, wychodzimy poza prostą automatyzację. Dzięki Avid Media Composer i Google Cloud montażysta może teraz współpracować z inteligentnym agentem, tworzyć zasoby w locie i delegować mu ciężką robotę dopasowywania stylów i wypełniania osi czasu – by samemu skupić się na opowiadaniu historii, a nie na infrastrukturze.”
Monopolista w montażowni
Warto pamiętać, z kim mamy do czynienia. Według danych samego Avid, 87% tegorocznych produkcji nagrodzonych Oscarem powstało przy użyciu jego narzędzi. Wśród nagrodzonych znalazły się m.in. „One Battle After Another” Paula Thomasa Andersona (Najlepszy Film i Najlepszy Montaż) oraz animacja „KPop Demon Hunters” (Najlepszy Film Animowany). To nie jest niszowy gracz – to de facto standard branżowy.
Avid, założony w 1987 roku, z siedzibą w Burlington w stanie Massachusetts, od dekad wyznacza standardy w profesjonalnym montażu dźwięku i obrazu.
Głos sceptyka też jest potrzebny
Rozumiem logikę tego ruchu. Avid reaguje na realne bolączki branży: zarządzanie tysiącami godzin materiałów, żmudne tagowanie, szukanie konkretnej sceny w archiwum liczącym setki terabajtów. Jeśli AI naprawdę potrafi skrócić ten czas z tygodni do minut, to jest to zmiana, którą trudno odrzucić. Ale jest też inne pytanie, które zadają sobie montażyści: czy to narzędzie, które im pomaga, czy narzędzie, które ich zastąpi? Profesor Ramesh Srinivasan z UCLA mówi wprost, że wstępne badania sugerują, iż AI „spłaszcza kreatywność” – powielając dominujące wzorce zamiast odzwierciedlać indywidualną wrażliwość twórcy. Branża filmowa na pewno jest gotowa na automatyzację żmudnych zadań. Czy jest gotowa na AI jako współmontażystę? To już zupełnie inne pytanie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kreatywność kontra efektywność
Ramesh Srinivasan, profesor z UCLA, ostrzega: „Editing is a task that involves creativity and human artisanship. An editor is not just someone who mechanically reproduces a number of steps. They have a sense of storytelling in mind. In terms of AI-created content, the initial research is showing that it is flattening creativity. It’s putting out the dominant patterns that it can copy, rather than reflect, the specific diverse and creative ways we can write, or edit.”
„Montaż to zadanie wymagające kreatywności i ludzkiego rzemiosła. Montażysta to nie ktoś, kto mechanicznie odtwarza kolejne kroki. Ma w głowie zmysł narracyjny. Jeśli chodzi o treści tworzone przez AI, pierwsze badania pokazują, że spłaszcza ona kreatywność. Odtwarza dominujące wzorce, które może kopiować, zamiast odzwierciedlać specyficzne, różnorodne i twórcze sposoby, w jakie piszemy lub montujemy.”
Z kolei Anil Jain z Google Cloud wskazuje, że AI może wziąć na siebie mniej atrakcyjne zadania – jak składanie materiałów promocyjnych: „Most storytellers don’t get excited about putting together a promo, but if they could leverage AI to help do it a lot faster, then it becomes more interesting, gets it done and opens up the possibility of more creative time.”
„Większość twórców nie ekscytuje się składaniem materiałów promocyjnych, ale jeśli mogliby wykorzystać AI, żeby robić to znacznie szybciej, to staje się to bardziej interesujące, pozwala to wykonać i otwiera możliwość wygospodarowania więcej czasu na kreatywną pracę.”
NAB Show 2026 jako poligon doświadczalny
Nowe możliwości zostaną zademonstrowane na targach NAB Show w Las Vegas, które odbędą się w dniach 18-22 kwietnia 2026 roku. To dobry moment, by branża mogła zobaczyć na własne oczy, czy deklaracje pokrywają się z rzeczywistością.
Avid nie jest zresztą osamotniony w tym trendzie. W marcu Netflix przejął firmę Interpositive – startup zajmujący się AI w produkcji filmowej, założony przez Bena Afflecka. Hollywood wyraźnie przestało pytać „czy AI?”, a zaczęło pytać „ile AI i jak szybko?”.
