Epic Games przesunął premierę strzelanki z postaciami Marvela i Star Wars, przygotowywanej we współpracy z Walt Disney Co., i polecił zespołowi kończyć ją głównie narzędziami sztucznej inteligencji, takimi jak Claude firmy Anthropic. Według Bloomberga to pierwszy przypadek, w którym duży wydawca próbuje zbudować grę przede wszystkim za pomocą AI.
- Epic Games przesunął premierę strzelanki z postaciami Marvela i Star Wars bez podania nowej daty i nakazał zespołowi kończenie gry w modelu „AI first", w którym cały kod i grafika mają powstawać przy użyciu narzędzi AI, takich jak Claude firmy Anthropic.
- Według raportu State of the Game Industry 2026 przygotowanego przez organizatorów GDC Festival of Gaming, 52 proc. z ponad 2300 przebadanych profesjonalistów branży gier uważa, że generatywna AI szkodzi branży – to wzrost z 30 proc. rok wcześniej i 18 proc. dwa lata wcześniej.
- Strzelanka z Disneyem jest pierwszym tytułem z partnerstwa, w które Walt Disney Co. zainwestował 1,5 mld dolarów w lutym 2024 r., a projekt powstaje w cieniu marcowych zwolnień 2026 r., gdy Epic zwolnił około 1000 osób – mniej więcej 20 proc. załogi.
Informację podał 12 października 2026 r. Jason Schreier z Bloomberga, powołując się na osoby znające projekt, które zastrzegły anonimowość. Gra miała ukazać się w marcu. Teraz nie ma nowej daty premiery, a zespół nie dostał żadnego terminu.
Reżyser gry do zespołu: „Koniec z ręcznie pisanym kodem”
Twórcy strzelanki mają pracować w modelu „AI first”: narzędzia AI wykonują pracę, a ludzie nią kierują i ją nadzorują. Jeden z reżyserów gry napisał w wewnętrznej wiadomości, do której dotarł Bloomberg:
„Koniec z ręcznie pisanym kodem” / „No more hand-written code”
W tej samej wiadomości zapowiedział, że cała grafika do gry ma powstawać w pełni w procesach opartych na AI. Dotyczy to więc nie tylko programowania, ale też warstwy wizualnej gry, w której występują jedne z najcenniejszych marek Disneya.
Według źródeł Bloomberga prace szły wolniej, niż zakładano, między innymi dlatego, że Epic źle oszacował, ilu ludzi i ile czasu potrzeba do ukończenia gry. Przejście na AI jest więc odpowiedzią na problem z mocami przerobowymi, a nie tylko eksperymentem technologicznym.
Epic mówi o „rozwoju przyspieszanym przez AI”, część zespołu jest zaskoczona
Jake Jones, dyrektor komunikacji Epic Games, w oświadczeniu dla Bloomberga przedstawił zmianę jako przyjęcie produkcji przyspieszanej przez AI, w której twórcami wizji i siłą napędową pozostają deweloperzy Epic. Disney nie odpowiedział od razu na prośbę o komentarz.
Wewnątrz firmy reakcje były chłodniejsze. Ogłoszenie na wideokonferencji w zeszłym tygodniu zaskoczyło część zespołu. Niektórzy żartowali, czy błędy w kodzie wygenerowanym przez AI mają zgłaszać Claude’owi, żeby sam je naprawił. Inni mieli nadzieję, że polecenie nie jest na serio albo zostanie wycofane, bo ich zdaniem inicjatywa nie przyniesie efektów, na jakie liczy kierownictwo.
Epic już wcześniej naciskał na korzystanie z AI we wszystkich działach. Gra z Disneyem to jednak pierwszy projekt, w którym AI ma być podstawowym narzędziem produkcji.
Gra z Disneyem miała pomóc Epic po spadku popularności Fortnite
Strzelanka jest pierwszym tytułem z partnerstwa, w które Disney zainwestował 1,5 mld dolarów. Projekt od początku dźwigał duże oczekiwania, bo Epic przechodzi trudny okres. Najważniejsze etapy tej historii:
- luty 2024: Disney zainwestował 1,5 mld dolarów w Epic Games, obejmując udziały i ogłaszając szeroką współpracę wokół Fortnite,
- maj 2025: w Fortnite pojawił się mówiący Darth Vader, którego odpowiedzi generował model Gemini 2.0 Flash od Google, a gracze szybko nakłonili postać do przeklinania,
- 24 marca 2026: Epic zwolnił około 1000 osób, czyli mniej więcej 20 proc. załogi, po czym w firmie zostało 4000 pracowników; firma wskazała dodatkowo ponad 500 mln dolarów oszczędności na kontraktach, marketingu i nieobsadzonych etatach,
- kwiecień 2026: Bloomberg informował, że gra ma wyjść w listopadzie; źródła opisywały ją jako extraction shooter, w którym postaci Disneya przebijają się do punktu ewakuacji, podobnie jak w Arc Raiders od Embark Studios,
- październik 2026: premiera przesunięta bez nowej daty, produkcja przestawiona na model „AI first”.
Przy marcowych zwolnieniach Epic wyraźnie odcinał się od tematu AI. Firma tłumaczyła cięcia spadkiem przychodów z Fortnite i zmianami w całej branży, a w komunikacie podkreślono:
„Zwolnienia nie mają związku z AI” / „The layoffs aren’t related to AI”
Widzę tu dwie rzeczy jednocześnie. Pierwsza: w marcu Epic zapewniał, że zwolnienia tysiąca osób nie mają nic wspólnego z AI. Siedem miesięcy później ten sam Epic przyznaje, że nie doszacował, ilu ludzi potrzeba do skończenia gry, i lukę ma wypełnić AI. Formalnie jedno nie przeczy drugiemu, ale trudno nie zobaczyć tu ciągu przyczynowego.
Druga rzecz jest ciekawsza. Agenty programistyczne naprawdę przyspieszają pisanie kodu i nie dziwię się, że firma pod presją kosztów po nie sięga. Tyle że gra akcji z licencjami Marvela i Star Wars to nie prototyp ani narzędzie wewnętrzne. Żart o tym, czy Claude ma poprawiać własne błędy, trafia w sedno: kto robi przegląd kodu, kto odpowiada za jakość i kto zatwierdza grafikę, którą Disney chroni latami? Hasło „ludzie zarządzają pracą AI” brzmi rozsądnie, dopóki nie policzy się, ile tej pracy trzeba sprawdzić.
Jeśli Epic dowiezie dobrą grę, branża dostanie gotowy wzorzec i inni wydawcy pójdą tą drogą szybciej, niż się dziś wydaje. Jeśli nie, będzie to najdroższa lekcja o granicach generatywnej AI w produkcji gier. Na razie jedynym twardym wynikiem jest kolejne opóźnienie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Ponad połowa twórców gier uważa, że generatywna AI szkodzi branży
Decyzja Epic zapada w momencie, gdy nastroje wobec AI w branży gier są najgorsze w historii pomiarów. Raport State of the Game Industry 2026, przygotowany przez organizatorów GDC Festival of Gaming (dawniej Game Developers Conference, największej konferencji twórców gier), pokazuje wyraźny rozjazd między praktyką a opiniami:
- badanie objęło ponad 2300 profesjonalistów z branży gier,
- 36 proc. z nich korzysta z narzędzi generatywnej AI w pracy,
- 52 proc. uważa, że generatywna AI szkodzi branży, wobec 30 proc. rok wcześniej i 18 proc. dwa lata wcześniej,
- pozytywny wpływ dostrzega około 7 proc. ankietowanych, wobec 13 proc. w raporcie z 2025 r.
Najbardziej krytyczni są artyści wizualni i techniczni, projektanci, scenarzyści i programiści, czyli dokładnie te grupy, których pracę Epic chce w grze z Disneyem przenieść na AI. Część respondentów nazywała korzystanie z generatywnej AI kradzieżą i deklarowała, że prędzej odejdzie z branży, niż zacznie jej używać.
Gracze reagują podobnie. Bloomberg zwraca uwagę, że tytuły z treściami tworzonymi przez generatywną AI spotykają się z głośną krytyką za niższą jakość. Epic ryzykuje więc nie tylko problemy produkcyjne, ale też wizerunkowe, i to przy marce, za którą stoi Disney.
Polskie studia stoją przed pytaniem o prawa autorskie do grafiki z AI
Model „AI first” w wersji Epic, z grafiką generowaną w pełni przez AI, rodzi w Polsce przede wszystkim pytania prawne. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) w materiale z 5 października 2026 r. o AI w game-devie zwraca uwagę, że przy assetach tworzonych z użyciem AI podstawowe pytanie nie dotyczy tego, czy użyto modelu, ale czy i w którym miejscu znajduje się twórczy wkład człowieka. To ma znaczenie, bo w polskim prawie ochrona autorska przysługuje utworom stworzonym przez człowieka.
PARP przypomina też, że AI Act nie nakłada prostego obowiązku oznaczania wszystkiego, co powstało z udziałem modelu, a samo dopuszczenie użytku komercyjnego w regulaminie narzędzia nie wystarcza do bezpiecznego wykorzystania wygenerowanych materiałów w grze.
Dla polskich studiów, które często pracują jako podwykonawcy zagranicznych wydawców, przypadek Epic może być sygnałem, czego zleceniodawcy zaczną wymagać. Na razie jednak to pojedynczy projekt w trudnej sytuacji, a nie standard branżowy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym publikacji Bloomberg z dnia 12.10.2026 oraz raportu GDC 2026 State of the Game Industry i komunikatu Epic Games o zwolnieniach. Dane o zwolnieniach zweryfikowano z relacjami Associated Press i CG Channel, a kontekst prawny dla Polski z materiałem PARP.
Cytat z wewnętrznej wiadomości reżysera gry oraz stanowisko Jake’a Jonesa, dyrektora komunikacji Epic Games, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem Bloomberga.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o grze Epic Games i Disneya oraz o produkcji w modelu „AI first”.
