Dwie trzecie Polaków nie sięgnęło po narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Nowy raport CBOS pokazuje, że to nie strach, nie brak dostępu i nie kwestia ceny, lecz po prostu brak poczucia potrzeby. Liczba jest twarda: 64 proc.
Kluczowe fakty:
- Według raportu CBOS z czerwca 2026 roku, 64 proc. Polaków nie korzystało z narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji w ciągu ostatnich trzech miesięcy, a głównym powodem jest brak poczucia potrzeby.
- Wśród osób niekorzystających z AI, 30 proc. nie wie jak obsługiwać te narzędzia, 28 proc. nie ufa generowanym odpowiedziom, a 25 proc. obawia się o prywatność i bezpieczeństwo danych.
- Badanie ujawnia wyraźną przepaść pokoleniową: z generatywnej AI korzystało 81 proc. ankietowanych w wieku 18–24 lata, podczas gdy wśród seniorów odsetek ten wynosi zaledwie 8 proc.
Wyniki badania „Aktualne problemy i wydarzenia” opublikowanego przez CBOS pod koniec czerwca 2026 roku nie zaskakują analityków rynku, ale warto się przy nich zatrzymać dłużej niż przez chwilę. Zwłaszcza że medialna narracja o AI w Polsce od miesięcy koncentruje się na wzrostach, przełomach i coraz szybszym tempie wdrażania. CBOS rzuca na to obraz trochę inny.
Nie chcę, nie wiem jak, nie ufam
Wśród tych 64 proc. respondentów, którzy nie korzystali z generatywnej AI w ostatnim kwartale, CBOS identyfikuje kilka grup motywacji. Pierwsza i najliczniejsza to ci, którzy po prostu nie widzą zastosowania dla siebie: nie szukają podsumowania dokumentów, nie potrzebują generatora treści, nie mają pytania, które chcieliby zadać chatbotowi. Brak potrzeby. Brzmi banalnie, ale jest to właściwie najzdrowsza odpowiedź z możliwych.
Dalej jest trudniej. Trzy kolejne powody wskazane w badaniu:
- 30 proc. respondentów nie wie, jak korzystać z narzędzi AI
- 28 proc. nie ufa odpowiedziom generowanym przez sztuczną inteligencję
- 25 proc. obawia się o prywatność i bezpieczeństwo danych
To nie jest przypadkowa kolejność. Nieufność do wyników AI i obawy o dane to dwa osobne problemy wymagające osobnych odpowiedzi, a oba razem dają ponad połowę sceptycznych użytkowników.
Przepaść pokoleniowa jest przepaścią, a nie metaforą
Dane CBOS dotyczące zróżnicowania wiekowego są wyjątkowo ostre. W grupie 18-24 lata z generatywnej AI korzystało 81 proc. ankietowanych. Wśród seniorów: 8 proc. To dziesięciokrotna różnica. Nie widziałem ostatnio w polskich badaniach technologicznych podobnie wyraźnego pęknięcia między grupami wiekowymi.
Co ciekawe, ci którzy korzystają, robią to w celach całkiem pragmatycznych: informacje i odpowiedzi na pytania, porady w codziennych sprawach, nauka i samokształcenie. Uczniowie i studenci wyróżniają się w tym kontekście szczególnie: 40 proc. z nich sięga po AI codziennie lub niemal codziennie. Dla tej grupy chatbot zaczyna pełnić funkcję, którą kiedyś pełniła przeglądarka internetowa lub encyklopedia.
Seniorzy, gdy już korzystają z AI, robią to z nieco innym podejściem. Ich częstsze niż u innych użytkowników zastosowania to cele rozrywkowe i towarzyskie. Wygląda na to, że osoby starsze, jeśli w ogóle sięgają po te narzędzia, szukają raczej towarzysza niż asystenta.
Wyniki CBOS opisują coś, co dobrze znam z rozmów o AI poza konferencjami technologicznymi: większość ludzi po prostu nie ma powodu, by korzystać z chatbota. I to jest w porządku. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy brak potrzeby wynika z braku wiedzy o możliwościach, albo gdy obawy o prywatność i jakość danych są uzasadnione, ale nikt ich nie adresuje. Branża AI entuzjastycznie opowiada o transformacji, a tymczasem niemal co trzecia osoba przyznaje, że po prostu nie wie, jak używać tych narzędzi. To nie jest problem użytkowników, to jest problem edukacji i komunikacji.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kontekst europejski: Polska poniżej średniej UE
Dane Eurostatu z 2025 roku pokazują, że 33 proc. mieszkańców UE w wieku 16-74 lata korzystało z narzędzi generatywnej AI w ostatnich trzech miesiącach. Polska przy tym odsetku wypada poniżej tego wyniku: według danych Eurostat Polska znajdowała się z poziomem 23 proc. blisko ogona europejskiej tabeli, w okolicach Rumunii (18 proc.) i Włoch (20 proc.). Na czele rankingu znalazły się Dania (48 proc.), Estonia i Malta (po 47 proc.) oraz Finlandia (46 proc.).
Paradoksalnie: wyniki CBOS, gdzie 64 proc. deklaruje niekorzystanie z AI, i dane Eurostatu, gdzie 23 proc. Polaków deklaruje korzystanie w ciągu ostatnich trzech miesięcy, wcale nie są ze sobą sprzeczne. Metodologia, próba i definicje różnią się między sobą, ale ogólny obraz jest spójny: Polska jako rynek jest wyraźnie poniżej europejskiej przeciętnej.
Co to oznacza dla polskich firm?
Tu leży, moim zdaniem, najważniejszy wniosek z raportu CBOS. Jeśli 30 proc. dorosłych Polaków przyznaje, że nie wie, jak używać narzędzi AI, to firmy budujące produkty na bazie generatywnych modeli mają znaczący problem z komunikacją do masowego odbiorcy. Nie chodzi o technologię, chodzi o onboarding.
Raport Future Mind z początku 2026 roku, badający pracowników biurowych i umysłowych, pokazuje zupełnie inny obraz: niemal połowa pracujących Polaków korzysta z GenAI regularnie. W branży IT i telekomunikacji codzienne użycie sięga już 40 proc. Ale to są ludzie, którzy mają dostęp do tych narzędzi w kontekście zawodowym, mają motywację i mają środowisko, które ich do tego skłania. Ogólnopolska próba CBOS obejmuje emerytów, rolników, pracowników handlu, osoby bez doświadczenia cyfrowego.
Kilka rzeczy, które wynikają z tych danych dla polskiego rynku:
- Firmy budujące produkty AI dla konsumentów muszą inwestować w edukację użytkownika, nie tylko w marketing
- Obawy dotyczące prywatności danych są realną barierą wejścia, którą narzędzia krajowe i europejskie powinny adresować wprost
- Wzorzec pokoleniowy sugeruje, że naturalny wzrost adopcji nastąpi głównie przez „starzenie się” młodszych pokoleń, nie przez przekonanie starszych
- Seniorzy używający AI w celach towarzyskich to osobna, niedostatecznie obsługiwana niched rynkowa
Na poziomie przedsiębiorstw Polska wykazuje ten sam wzorzec co w badaniach indywidualnych. Według Eurostatu tylko 8,4 proc. polskich firm z co najmniej 10 pracownikami korzystało z technologii AI w 2025 roku. To wynik blisko dna europejskiej listy, gdzie średnia unijna wynosi 20 proc., a liderzy ze Skandynawii przekraczają 35-40 proc.
Nie ufam, bo się mylisz
Ostatni wątek z raportu CBOS, na który warto zwrócić uwagę, to te 28 proc. osób, które nie ufają odpowiedziom generowanym przez AI. To uzasadniony sceptycyzm. Modele językowe halucynują, popełniają błędy rzeczowe, upewniają się zbyt pewnie. Problem nie jest w tym, że ludzie nie ufają AI. Problem jest w tym, że nie zawsze wiedzą, w jakich konkretnie sytuacjach to zaufanie jest zasadne, a w jakich absolutnie nie.
Badanie CBOS z 2024 roku pokazywało, że 38 proc. Polaków dostrzegało wtedy więcej zagrożeń niż korzyści płynących z AI. Rok później obraz się nieco zmienił: w badaniu Future Mind 35 proc. oceniało wpływ AI na życie jednostki pozytywnie, a 30 proc. negatywnie. Linia idzie w dobrą stronę, ale to powolny ruch.
Dwie trzecie Polaków trzyma się z dala od generatywnej AI. Dla technologicznego optymisty to problem do rozwiązania. Dla analityka rynku to dane opisujące rzeczywistość. Dla branży AI to przypomnienie, że praca nad produktem to połowa roboty, a druga połowa to przekonanie ludzi, że w ogóle warto.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym wyników badania CBOS „Aktualne problemy i wydarzenia” opublikowanego 27.06.2026 oraz Eurostat – Use of artificial intelligence by individuals, Future Mind – Jak AI zmienia codzienność Polaków 2026, Eurostat – 20% of EU enterprises use AI technologies. Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych danych na temat adopcji AI w Polsce.
