DoorDash, amerykański właściciel działającego w Polsce Wolta, ogłosił 29 października 2026 r. przejęcie Instacart, jednej z największych w USA platform dostaw zakupów spożywczych, w transakcji wycenionej na ok. 17 mld dolarów. Akcjonariusze Instacart dostaną 65 dolarów za akcję, o 26 proc. więcej niż wynosił kurs zamknięcia spółki z 22 października, ostatniej sesji przed pierwszymi doniesieniami mediów o rozmowach.
- DoorDash ogłosił 29 października 2026 r. przejęcie Instacart za ok. 17 mld dolarów, oferując akcjonariuszom 65 dolarów za akcję – o 26 proc. więcej niż kurs zamknięcia z 22 października; zamknięcie transakcji planowane jest na koniec 2027 r. lub pierwszą połowę 2028 r.
- Udział DoorDash w wydatkach na największych platformach dostaw w USA wzrósł z ok. 44 proc. w II kwartale 2021 r. do blisko 59 proc. w III kwartale 2026 r., podczas gdy udział Instacart w tym samym okresie spadł z ok. 26 do ok. 18 proc.
- DoorDash uzasadnia transakcję potrzebą dostarczenia lokalnym sklepom narzędzi AI, reklamowych i logistycznych, które pozwolą im konkurować z Amazonem i Walmartem budującymi własne floty dostawcze, magazyny i asystentów zakupowych opartych na AI.
Rada dyrektorów Instacart jednogłośnie zatwierdziła umowę. Do zamknięcia transakcji obie firmy będą działać jako niezależne spółki. Na finał trzeba będzie poczekać długo, bo DoorDash spodziewa się go pod koniec 2027 r. albo w pierwszej połowie 2028 r.
Instacart zachowa markę i aplikację, członkowie DashPass i Instacart+ zapłacą jeden abonament
DoorDash zapowiada, że po przejęciu utrzyma markę Instacart, jego aplikację i produkty technologiczne dla firm. Obie platformy mają się jednak dla klientów mocno zbliżyć. Z komunikatu DoorDash wynikają następujące zapowiedzi:
- klienci Instacart zyskają dostęp do ponad 50 tys. dodatkowych sklepów, oprócz blisko 100 tys. sklepów obecnych już na platformie,
- członkowie programów DashPass i Instacart+ będą płacić jedną opłatę zamiast dwóch, co według szacunków DoorDash da im ok. 100 mln dolarów oszczędności rocznie,
- lokalni sklepikarze mają zachować swobodę współpracy z dowolną platformą dostaw, bez umów na wyłączność w segmencie spożywczym,
- osoby kompletujące zamówienia dla Instacart (tzw. Shoppers) mają same decydować, czy przyjmują też zlecenia DoorDash, czy zostają wyłącznie przy Instacart.
Przejęcie nie obejmie inteligentnych wózków sklepowych Caper Cart. Jak podał branżowy serwis Progressive Grocer, Instacart w tym samym tygodniu ogłosił wygaszenie tego produktu z powodu słabego zainteresowania sieci handlowych.
DoorDash zapłaci za Instacart głównie gotówką
Co najmniej 75 proc. wartości transakcji zostanie wypłacone w gotówce. Za każdą akcję Instacart (formalnie spółki Maplebear Inc.) akcjonariusz może wybrać jeden z trzech wariantów:
| Wariant | Co dostaje akcjonariusz za jedną akcję Instacart |
|---|---|
| Gotówka | 65,00 dolarów |
| Akcje | 0,3372 akcji DoorDash |
| Mieszany | 48,75 dolara i 0,0843 akcji DoorDash |
Udział akcji DoorDash nie może przekroczyć 25 proc. całej zapłaty. Jeśli chętnych na akcje będzie więcej, przydział zostanie proporcjonalnie zmniejszony. Część gotówkową DoorDash sfinansuje z własnych środków i z długu, a na wypadek potrzeby ma zapewniony 364-dniowy kredyt pomostowy od JPMorgan Chase Bank. Akcjonariusze posiadający ok. 19 proc. akcji Instacart już zobowiązali się zagłosować za transakcją.
Według CNBC cena 65 dolarów to tylko 11 proc. więcej niż kurs Instacart z zamknięcia sesji 28 października. Rynek zdążył wycenić przejęcie po poniedziałkowych doniesieniach Wall Street Journal i Semafor. Reuters odnotował, że akcje Instacart dotarły wtedy do rekordowych 62 dolarów. DoorDash tego samego dnia opublikował wyniki za III kwartał 2026 r.: przychody wzrosły o 34 proc. rok do roku, do 4,6 mld dolarów. Przychody Instacart w tym kwartale wyniosły 1,1 mld dolarów, o 17 proc. więcej niż rok wcześniej.
DoorDash uzasadnia przejęcie Instacart wyścigiem na AI z Amazonem i Walmartem
DoorDash przedstawia transakcję jako sposób na obronę lokalnych sklepów przed największymi graczami. W komunikacie firma pisze, że najwięksi sprzedawcy internetowi i sieci spożywcze budują własne floty dostawcze, magazyny, programy członkowskie i asystentów zakupowych opartych na AI. Sklep pracujący na niskich marżach nie zbuduje tego sam, a według DoorDash sztuczna inteligencja może jeszcze bardziej przechylić szalę na korzyść gigantów.
Połączona firma ma oferować sklepom sieć dostaw DoorDash razem z technologią spożywczą i logistyczną Instacart. Narzędzia mają działać zarówno w obu aplikacjach, jak i na własnych stronach sklepów, razem z narzędziami reklamowymi i AI, które każda z firm rozwija osobno. Instacart ma tu sporo do wniesienia:
- platformę Instacart Enterprise, na której sieci prowadzą własne sklepy internetowe,
- system reklamowy Instacart Ads, w tym Carrot Ads, czyli narzędzia do budowania sieci reklamowych sprzedawców,
- usługi AI dla sprzedawców, wymieniane przez Instacart obok e-commerce i reklam jako jeden z filarów oferty.
Fox Business przypomniał, że jesienią z Instacart zaczął współpracować Muse, nowy agent AI od Meta, który ma robić zakupy spożywcze w imieniu użytkownika. DoorDash wnosi do spółki m.in. DoorDash Commerce Platform, zestaw narzędzi uruchomiony jesienią 2024 r., z których sklepy korzystają we własnych kanałach sprzedaży.
Tony Xu, współzałożyciel i prezes DoorDash, w komunikacie przekonuje, że Instacart przez lata nauczył się rzeczy trudnych do zautomatyzowania: wybrania dojrzałego awokado, dobrania zamiennika, który zaakceptowałby sam klient, i dowiezienia lodów, zanim się roztopią.
„Zakupy spożywcze to jedna z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia dobrze w internecie” / „Grocery is one of the hardest things to get right online.”
Chris Rogers, prezes Instacart, podkreślał 14 lat doświadczenia firmy w pracy ze sklepami różnej wielkości. Jego zdaniem „połączenie sił z DoorDash pozwala nam robić jeszcze więcej” / „joining forces with DoorDash allows us to do even more”.
Czytam ten komunikat z mieszanymi uczuciami. Argument jest sensowny: mały sklep nie wytrenuje własnego asystenta zakupowego, nie zbuduje sieci reklamowej i nie utrzyma floty kurierów. Amazon i Walmart to wszystko mają. Ktoś musi dać lokalnym sklepom podobne narzędzia.
Tylko że firma, która chce bronić „Main Street”, po tej transakcji będzie kontrolować większość amerykańskiego rynku dostaw. W jednych rękach znajdą się dostawy, reklamy, dane o koszykach zakupowych i narzędzia AI, przez które sklepy będą sprzedawać. Uważam, że to bardziej zmiana pośrednika niż wyrównanie szans. Sklep przestaje zależeć od Amazona i zaczyna zależeć od DoorDash.
Zapowiedź braku umów na wyłączność to dobry sygnał. Pytanie, jak długo przetrwa, gdy agent AI w aplikacji zacznie decydować, w którym sklepie klient kupi mleko. Obserwuję też inną rzecz: w handlu spożywczym AI przestaje być dodatkiem do aplikacji. Staje się argumentem w transakcji za 17 mld dolarów.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Udział DoorDash w wydatkach na dostawy w USA wzrósł z 44 do 59 proc.
DoorDash kupuje rywala, który od lat traci pozycję. Według danych z transakcji kartowych firmy analitycznej Consumer Edge, cytowanych przez Chain Store Age i Nation’s Restaurant News, udział DoorDash w wydatkach na największych platformach dostaw w USA wzrósł z ok. 44 proc. w II kwartale 2021 r. do blisko 59 proc. w III kwartale 2026 r. Udział Instacart w tym samym czasie spadł z ok. 26 do ok. 18 proc. Uber Eats urósł z ok. 16 do ok. 18 proc. Dane obejmują wszystkie kategorie dostaw, nie tylko zakupy spożywcze.
Michael Gunther, wiceprezes ds. badań w Consumer Edge, tłumaczył te zmiany wejściem DoorDash i Uber Eats w zakupy spożywcze, convenience i inne kategorie handlu, które wcześniej kojarzyły się głównie z Instacart. Jego zdaniem granica między dostawami z restauracji, ze sklepów spożywczych i z szeroko pojętego handlu coraz bardziej się zaciera.
Konsolidacja obejmuje całą branżę. Uber ma w toku przejęcie europejskiego Delivery Hero, a w październiku ogłosił zakup platformy cateringowej ezCater za 2,3 mld dolarów w gotówce. Sam DoorDash rok temu sfinalizował przejęcie brytyjskiego Deliveroo.
DoorDash próbował już kupić Instacart w 2021 r., gdy rozmowy dotyczyły wyceny rzędu 40-50 mld dolarów. Według Semafor negocjacje upadły wtedy z powodu ceny i obaw przed sprzeciwem regulatorów antymonopolowych. Tym razem cena jest ponad dwa razy niższa.
Przejęcie Instacart musi jeszcze przejść kontrolę regulatorów w USA, Kanadzie i Izraelu
Transakcja wymaga zgody akcjonariuszy Instacart, upływu okresu oczekiwania wynikającego z amerykańskiej ustawy antymonopolowej Hart-Scott-Rodino oraz zgód regulatorów, w tym kanadyjskich i izraelskich. Kanadyjskie Biuro ds. Konkurencji (Competition Bureau) potwierdziło Global News, że przeanalizuje transakcję.
Analitycy cytowani przez CNBC zwracają uwagę, że połączenie dwóch firm o tak dużym wspólnym obszarze działania może przyciągnąć uwagę regulatorów. Semafor ocenia, że administracja Donalda Trumpa podchodzi do fuzji łagodnie. Dodaje jednak, że sytuacja może się zmienić, jeśli demokraci wygrają listopadowe wybory, bo ich politycy zapowiadają przyglądanie się zatwierdzonym już transakcjom. Długi horyzont zamknięcia, sięgający 2028 r., oznacza, że przejęcie będzie oceniane w zupełnie innym otoczeniu politycznym niż w dniu ogłoszenia.
Co przejęcie Instacart zmienia dla klientów Wolta w Polsce
Na razie nic. Instacart działa w USA i Kanadzie, a wśród wymaganych zgód DoorDash nie wymienia europejskich regulatorów. Temat dotyczy jednak polskiego rynku pośrednio, bo DoorDash jest właścicielem Wolta. Amerykańska firma przejęła 100 proc. udziałów fińskiej platformy w czerwcu 2022 r., za ok. 7 mld euro.
Wolt od lat rozwija w Polsce dokładnie ten kierunek, który teraz DoorDash wzmacnia w USA. W 2021 r. uruchomił sieć wirtualnych supermarketów Wolt Market, a w 2022 r. wprowadził w Warszawie subskrypcję Wolt+ obejmującą także zakupy spożywcze. Polski rynek przetrwał też porządki w grupie: w lutym 2026 r. DoorDash zapowiedział wycofanie Wolta i Deliveroo z Kataru, Singapuru, Japonii i Uzbekistanu. Polski na tej liście nie było.
DoorDash nie zapowiedział przeniesienia technologii Instacart do Europy. Jeśli jednak narzędzia w rodzaju Instacart Enterprise czy Carrot Ads miałyby kiedyś trafić do sklepów współpracujących z Woltem, polskie sieci spożywcze dostałyby od jednego dostawcy zarówno kurierów, jak i sklep internetowy, reklamy oraz narzędzia AI. Dla mniejszych sieci byłaby to realna pomoc. Dla rynku oznaczałoby to kolejny krok w stronę zależności od jednej platformy.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym oficjalnego komunikatu DoorDash z dnia 29.10.2026, raportu bieżącego 8-K złożonego w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oraz CNBC, Chain Store Age. Wykorzystano także informacje Reuters, Semafor, Global News, Nation’s Restaurant News, Progressive Grocer i Fox Business. Kontekst polskiego rynku: Wiadomości Handlowe.
Cytaty Tony’ego Xu, współzałożyciela i prezesa DoorDash, oraz Chrisa Rogersa, prezesa Instacart, zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie przejęcia Instacart przez DoorDash i decyzji regulatorów.
