Muse, osobisty agent AI firmy Meta, może w 2030 roku przynosić ponad 27 mld dolarów rocznego przychodu, z czego około 23 mld dolarów z transakcji i około 4,5 mld dolarów z subskrypcji. Tak wynika z analizy banku Citi, o której 6 października 2026 r. poinformowała agencja Reuters, podając jednocześnie, że aplikacja uruchomiona 8 września ma za sobą ponad 6,6 mln pobrań i 1,8 mln aktywnych użytkowników dziennie.
- Według analizy banku Citi, Meta Muse może w 2030 roku przynosić ponad 27 mld dolarów rocznego przychodu, z czego ponad 85 proc. (ok. 23 mld dolarów) ma pochodzić z transakcji przeprowadzanych przez agenta w imieniu użytkowników, a ok. 4,5 mld dolarów z subskrypcji.
- Aplikacja Muse, uruchomiona 8 września 2026 roku wyłącznie w USA, zgromadziła ponad 6,6 mln pobrań i 1,8 mln aktywnych użytkowników dziennie, a akcje Mety zyskały od jej premiery ponad 20 proc., zbliżając wycenę spółki do 2 bln dolarów.
- Amazon zablokował Muse na swojej platformie, zarzucając agentowi nieprzedstawianie się podczas przeglądania strony i przechowywanie danych logowania klientów – czemu Meta zaprzecza – co pokazuje, że część dużych sprzedawców internetowych może utrudniać działanie agenta w swoich serwisach.
Muse to nie kolejny chatbot. Meta zaprojektowała go jako agenta, który po otrzymaniu celu sam planuje działania i wykonuje je w imieniu użytkownika: wysyła e-maile, rezerwuje podróże, robi zakupy, wypełnia formularze. Agent pracuje także po zamknięciu aplikacji i wraca do użytkownika, gdy potrzebuje zgody albo coś się zmieni. Właśnie ta zdolność do kupowania i płacenia jest fundamentem prognozy Citi.
Citi liczy przede wszystkim na transakcje, a nie na abonamenty
Według analityków Citi ponad 85 proc. przyszłego przychodu Muse mają wygenerować transakcje, a subskrypcje będą tylko uzupełnieniem. Bank rozkłada prognozę na 2030 rok następująco:
- około 23 mld dolarów z przychodów związanych z transakcjami, które Muse przeprowadza w imieniu użytkowników,
- około 4,5 mld dolarów z subskrypcji, czyli płatnych planów Power (20 dolarów miesięcznie) i Maximum (100 dolarów miesięcznie).
Citi uważa, że osobiści agenci AI, z Muse na czele dzięki przewadze pierwszego gracza, stają się „nowymi drzwiami wejściowymi do internetu” / „the new front door to the internet”. W praktyce chodzi o to, że użytkownik przestaje sam wyszukiwać, porównywać oferty i klikać „kup”, a zleca to agentowi. Kto kontroluje agenta, ten kontroluje moment zakupu.
Bank zwraca uwagę, że przewaga czasowa Mety może okazać się ważna, bo własne agentowe produkty rozwijają OpenAI (ChatGPT Dots), Google (Gemini) i Anthropic (Claude). Inwestorzy już zareagowali. Według Reutersa akcje Mety zyskały od początku roku 12,4 proc., a od premiery Muse ponad 20 proc., co zbliżyło wycenę spółki do 2 bln dolarów.
Banki szacują przychody Muse w przedziale od 2,4 do 36 mld dolarów
Citi nie jest jedynym bankiem, który po premierze Muse przeliczył potencjał agenta, a rozrzut prognoz pokazuje, jak niepewne są te wyliczenia. TD Cowen, cytowany przez serwis The Fly, przewiduje przychód Muse na poziomie 55 mln dolarów w 2026 roku, 1,8 mld dolarów w 2027 roku i 27 mld dolarów dopiero w 2031 roku. Deutsche Bank w scenariuszu optymistycznym zakłada ponad 36 mld dolarów w 2030 roku, ale w scenariuszu bazowym tylko 2,4 mld dolarów.
| Instytucja | Prognoza przychodu Muse | Rok |
|---|---|---|
| Citi | ponad 27 mld dolarów | 2030 |
| TD Cowen | 27 mld dolarów | 2031 |
| Deutsche Bank (scenariusz optymistyczny) | ponad 36 mld dolarów | 2030 |
| Deutsche Bank (scenariusz bazowy) | 2,4 mld dolarów | 2030 |
Różnica między optymistycznym a bazowym wariantem Deutsche Banku jest piętnastokrotna. Taki rozstrzał oznacza, że analitycy zgadzają się co do kierunku, ale nie mają jeszcze danych, które pozwoliłyby przewidzieć skalę.
Muse działa w USA, łączy się ze Stripe, PayPalem i Shopify, ale Amazon go zablokował
Meta udostępniła Muse 8 września 2026 r. wyłącznie dorosłym użytkownikom w Stanach Zjednoczonych, w aplikacjach na iOS i Androida, w przeglądarce oraz w WhatsAppie. Agent działa na modelu Muse Spark, który Meta Superintelligence Labs zaprezentowało w kwietniu. Każdy użytkownik dostaje własną maszynę wirtualną w chmurze Mety (Muse Secure VM), a osobny moduł bezpieczeństwa o nazwie Sentinel kontroluje dostęp agenta do internetu i może zablokować działanie lub poprosić o zgodę. Podstawowa wersja jest bezpłatna z limitem użycia.
Po stronie handlu Meta buduje sieć partnerów. Muse zadebiutował z portfelem Link od Stripe, PayPal dodał swoją płatność, a prezes Shopify Tobias Lütke zapowiedział, że Shop Pay zadziała w każdym sklepie na tej platformie. Rezerwacje obsługują m.in. Ticketmaster i OpenTable.
Największy sklep internetowy w USA nie dołączył. Jak podał Bloomberg, Amazon zablokował Muse na swojej stronie po tym, jak Meta odmówiła wycofania agenta z serwisu. Amazon zarzuca agentowi, że nie przedstawia się podczas przeglądania strony i przechowuje dane logowania klientów, czemu Meta zaprzecza.
Prognoza Citi jest ciekawa nie przez samą liczbę, tylko przez jej strukturę. Bank zakłada, że Meta zarobi na Muse głównie jako pośrednik w zakupach, a nie jako sprzedawca abonamentu. To zupełnie inny biznes niż ten, który dziś napędza OpenAI czy Anthropic.
Widzę w tym logikę. Meta od lat zarabia na tym, że stoi między użytkownikiem a sklepem, tylko dotąd robiła to reklamą. Agent, który sam kupuje, skraca tę drogę do zera. Ale mam też dwie poważne wątpliwości. Pierwsza: blokada ze strony Amazona pokazuje, że sklepy nie oddadzą kontroli nad klientem za darmo. Jeśli więcej dużych graczy pójdzie tą drogą, agent będzie umiał zaplanować zakupy, ale nie zawsze je sfinalizuje. Druga: OpenAI już raz próbowało sprzedaży wewnątrz czatu i się wycofało, bo ludzie szukali w ChatGPT, a kupowali gdzie indziej.
Sześć milionów pobrań w miesiąc to świetny wynik marketingowy. Ale prognoza na 2030 rok opiera się na założeniu, że setki milionów ludzi powierzą jednej firmie dostęp do skrzynki, kalendarza i karty płatniczej. Firmie, która jeszcze niedawno zgodziła się na wielomiliardową ugodę w sprawie szkodliwości mediów społecznościowych. Moim zdaniem to zaufanie, a nie technologia, zdecyduje, czy z 27 mld dolarów zrobi się rzeczywistość, czy przypis w raporcie.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Sceptycy wskazują na koszty: Muse jest droższy w utrzymaniu niż chatbot
Najmocniejszy argument przeciwko optymistycznym prognozom dotyczy kosztów obliczeniowych. Chatbot odpowiada na pytanie i kończy pracę, a Muse utrzymuje dla każdego użytkownika osobną maszynę wirtualną z przeglądarką tak długo, jak trwa zadanie. Szef działu AI w Mecie Alexandr Wang przyznał w rozmowie z Axios, że płatne plany „pomagają nam pokryć koszty obliczeń” / „help us cover the compute costs”, a jednocześnie zapowiadał, że większość ludzi nie powinna potrzebować wychodzić poza darmową wersję. Muse nie wyświetla reklam.
Dane o skłonności do płacenia za AI nie napawają optymizmem. Według Bank of America Institute, który przeanalizował dane kartowe około 70 mln konsumentów, za jakąkolwiek usługę AI płaci tylko około 3 proc. amerykańskich gospodarstw domowych, a mediana wydatku to 20 dolarów miesięcznie. OpenAI informowało w lutym o ponad 50 mln płacących subskrybentów przy ponad 900 mln użytkowników tygodniowo. Podobny obraz daje ranking a16z Top 100 AI, według którego za chatboty płaci 4,5 proc. Amerykanów.
Liczby samego Citi też warto czytać uważnie. Z 6,6 mln pobranych aplikacji codziennie korzysta 1,8 mln osób, czyli według moich wyliczeń nieco ponad jedna czwarta. Dla porównania CNBC, powołując się na Sensor Tower, podawało około 21 września, że Muse miał ponad 2,5 mln pobrań, więcej niż Claude i Grok w porównywalnym okresie po premierze, ale mniej niż ChatGPT z 3,1 mln.
Pozostaje kwestia bezpieczeństwa. Reuters ujawnił, że Meta przesunęła premierę z kwietnia z powodu wewnętrznych obaw o to, jak agent obchodzi się z wrażliwymi danymi. Wiceprezes Mety ds. produktów AI Vishal Shah powiedział agencji, że „nie da się zagwarantować, że nigdy nie wydarzy się błąd” / „It is impossible to say that there is never going to be a mistake”. Meta zapowiada na koniec 2026 roku wersję z szyfrowaniem, w której sama firma nie będzie mogła zajrzeć do maszyny wirtualnej użytkownika.
Muse nie działa w Polsce, a na Meta AI Polacy czekali ponad rok
Muse nie jest dostępny w Polsce i Meta nie podała, kiedy agent mógłby trafić do Unii Europejskiej. Historia Meta AI pokazuje, że oczekiwanie może być długie. Asystent zadebiutował w USA we wrześniu 2023 roku, a do 41 krajów europejskich, w tym do Polski, trafił dopiero w 2025 roku, i to w okrojonej, tekstowej wersji, bez m.in. generowania obrazów. Meta tłumaczyła opóźnienie unijnymi regulacjami.
W przypadku Muse przeszkód może być więcej, bo agent sięga po dane z poczty, kalendarza, płatności i aplikacji zdrowotnych. Dla polskich użytkowników oznacza to, że na razie o rynku osobistych agentów AI decyduje się bez nich. Dla polskich sklepów internetowych, które korzystają z Shopify lub PayPala, prognoza Citi jest sygnałem, że w perspektywie kilku lat część ruchu może przychodzić nie od człowieka, tylko od agenta działającego w jego imieniu.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym publikacji agencji Reuters z dnia 06.10.2026 opisującej analizę banku Citi, a także PYMNTS i Axios. Prognozy TD Cowen i Deutsche Banku zweryfikowano w relacjach The Fly, Stocktwits i Boursier. Dane o dostępności Meta AI w Polsce: benchmark.pl.
Cytaty Alexandra Wanga, szefa działu AI w Mecie, Vishala Shaha, wiceprezesa Mety ds. produktów AI, oraz stanowisko banku Citi zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju i monetyzacji agenta Meta Muse.
