OpenAI oficjalnie ogłosiło rozbudowę funkcji zakupowych w ChatGPT, wprowadzając bogatsze, wizualne przeglądanie produktów oraz nowy protokół integracji dla sprzedawców. To nie jest drobna aktualizacja – to strategiczny ruch, który może zmienić sposób, w jaki miliony ludzi szukają i kupują produkty w sieci.
ChatGPT staje się miejscem, gdzie zaczyna się zakup. Nie Google, nie Amazon – ChatGPT. Brzmi jak odważna teza, ale dane mówią same za siebie: platforma obsługuje już ponad 50 milionów zapytań zakupowych dziennie, przy 700 milionach użytkowników tygodniowo. OpenAI postanowiło to zamonetyzować.
Co nowego w ChatGPT Shopping?
Użytkownicy mogą teraz przeglądać produkty wizualnie, porównywać opcje obok siebie i uzyskiwać szczegółowe, aktualne informacje – wszystko w jednym miejscu. Można też wgrywać zdjęcia jako inspirację do wyszukania podobnych produktów i doprecyzowywać wyniki w toku rozmowy.
To spore przejście od modelu „lista linków” do modelu „rozmowa z asystentem zakupowym”. Zamiast otwierać dziesięć kart przeglądarki, opisujesz czego szukasz, a ChatGPT dopytuje, filtruje i podsuwa dopasowane propozycje.
Do zasilania tego doświadczenia OpenAI rozszerza Agentic Commerce Protocol (ACP) – warstwę łączącą sprzedawców z użytkownikami przez cały proces odkrywania produktów. Sprzedawcy udostępniają przez ACP swoje katalogi i promocje, a protokół obsługuje dostawy przez zewnętrznych dostawców, takich jak Salesforce czy Stripe.
Kto już jest na pokładzie?
Do ACP dołączyły już wiodące sieci handlowe, w tym Target, Sephora, Nordstrom, Lowe’s, Best Buy, The Home Depot i Wayfair. Dla sprzedawców korzystających z Shopify dane produktów są już zintegrowane z ChatGPT przez Shopify Catalog.
To nie jest lista startupów. To sklepy, przez które przechodzi spora część amerykańskiego handlu detalicznego. Sygnał jest czytelny: OpenAI celuje w serio.
„Shopping Research” – asystent z wyspecjalizowanym modelem
Wcześniej OpenAI uruchomiło też osobną funkcję o nazwie Shopping Research. Jest zasilana wersją GPT-5 mini wytrenowaną za pomocą reinforcement learning specjalnie pod zadania zakupowe. Model czyta zaufane strony, cytuje wiarygodne źródła i syntetyzuje informacje z wielu miejsc, tworząc spersonalizowany przewodnik dla kupującego.
Wewnętrzne testy OpenAI pokazują, że Shopping Research osiąga 52% dokładności produktowej na zapytaniach z wieloma warunkami, w porównaniu do 37% dla standardowego ChatGPT Search. Nadal nie jest to wynik, który pozwala ślepo ufać wynikom, ale kierunek jest wyraźny.
Gdzie działa najlepiej? Najlepsze rezultaty model osiąga w kategoriach z dużą ilością porównywalnych specyfikacji: elektronika, uroda, dom i ogród, sprzęt kuchenny, artykuły sportowe. Moda i rzeczy subiektywne nadal sprawiają mu kłopot.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Rozumiem entuzjazm wokół ChatGPT Shopping i nie zamierzam go gasić – to naprawdę ciekawy kierunek. Ale warto zachować trzeźwe spojrzenie. Z jednej strony mamy realną wartość dla użytkownika: mniej kart w przeglądarce, bardziej spersonalizowane porównania, rozmowa zamiast skanowania dziesiątek stron wyników. To ma sens. Z drugiej – pojawia się pytanie o przejrzystość. Jak bardzo możemy ufać rekomendacjom systemu, który jednocześnie negocjuje umowy z retailerami? Dziś OpenAI mówi, że wyniki są organiczne i niesponsowane. Ale presja finansowa jest realna – firma potrzebuje przychodów. Nie mówię, że to nieuchronnie prowadzi do reklam udających rekomendacje. Mówię, że warto się nad tym zastanowić, zanim w pełni przeniesiemy swoje decyzje zakupowe do chatbota. To nie jest powód, by odrzucać narzędzie. To powód, by używać go świadomie.
Koniec z Instant Checkout – zmiana strategii
Ważny zwrot w tej historii: OpenAI wycofuje się z pierwotnej wizji Instant Checkout bezpośrednio w ChatGPT, bo pierwsza wersja nie oferowała sprzedawcom wystarczającej elastyczności. Zamiast tego firma skupia się na odkrywaniu produktów, a finalizacja zakupu pozostaje na stronach samych sprzedawców.
Shopify poinformował swoich sprzedawców o nadchodzących „agentic storefronts” – kanale, który pozwoli kupującym znaleźć produkty i sfinalizować zakup wewnątrz ChatGPT, choć sam checkout ma odbywać się przez infrastrukturę sprzedawcy, nie przez OpenAI.
Krótko mówiąc: chatbot wskazuje, sprzedawca finalizuje. Przynajmniej na razie.
Co to oznacza dla sprzedawców?
Jeśli prowadzisz sklep internetowy, lista rzeczy do przemyślenia jest konkretna:
- upewnij się, że bot OAI-SearchBot nie jest zablokowany w pliku robots.txt
- zadbaj o kompletne i aktualne dane produktowe (ceny, specyfikacje, dostępność)
- rozważ zgłoszenie się do programu bezpośrednich feedów produktowych OpenAI
- zakup na Twojej stronie lub w aplikacji nie wiąże się z prowizją dla OpenAI – co jest istotną zachętą do integracji
Widoczność w wynikach ChatGPT wymaga proaktywnego zgłoszenia do procesu weryfikacji OpenAI – to nowa przewaga konkurencyjna dla tych, którzy działają wcześnie.
Czy to koniec Google Shopping?
Nie. Przynajmniej nie dziś. ChatGPT sprawdza się przy złożonych zapytaniach z wieloma warunkami, gdzie użytkownik szuka doradztwa. Przy szybkich, prostych wyszukiwaniach konkretnego produktu Google nadal wygrywa szybkością.
Pytanie brzmi, czy nawyki zakupowe zmieniają się wystarczająco szybko, żeby ChatGPT zdążył je przejąć zanim Google, Amazon czy inni odpowiedzą. A na to pytanie odpowiedź poznamy za jakiś czas.
Aktualizacje zakupowe w ChatGPT są już dostępne dla wszystkich użytkowników – Free, Go, Plus i Pro. Na razie głównie na rynku amerykańskim. Reszta świata czeka w kolejce.
