Badacze z niemieckiego Max Planck Institute for Software Systems i partnerskich uczelni przeanalizowali 2050 wpisów pamięci ChatGPT należących do realnych użytkowników i ustalili, że 96 proc. z nich chatbot utworzył sam, bez żadnej prośby człowieka. Ponad połowa tych zapisów zawierała informacje o stanie psychicznym użytkowników, czyli ich pragnieniach, zamiarach, emocjach i przekonaniach, a 28 proc. dane osobowe w rozumieniu RODO.
- Badacze z Max Planck Institute for Software Systems przeanalizowali 2050 wpisów pamięci ChatGPT i ustalili, że 96 proc. z nich chatbot utworzył samodzielnie, bez żadnej prośby użytkownika.
- Ponad połowa (52 proc.) wszystkich wpisów zawierała informacje psychologiczne – najczęściej pragnienia (73 proc. takich wpisów), a 28 proc. wpisów zawierało dane osobowe w rozumieniu RODO; u 35 proc. uczestników ChatGPT zapisał informacje o stanie zdrowia, mimo że dokumentacja OpenAI deklaruje nieprzechowywanie takich danych bez wyraźnej prośby użytkownika.
- 4 czerwca 2026 r. OpenAI ogłosiło nowy system pamięci Dreaming V3, który w tle syntetyzuje informacje z wcześniejszych rozmów, przy czym firma przyznaje, że usunięcie rozmowy nie musi usuwać zapamiętanych z niej informacji.
Badanie „The Algorithmic Self-Portrait: Deconstructing Memory in ChatGPT” zostało przyjęte na ACM Web Conference 2026 (WWW 2026), jedną z najważniejszych konferencji naukowych poświęconych sieci. Pierwszym autorem jest Abhisek Dash z Max Planck Institute for Software Systems w Kaiserslautern. W zespole są też naukowcy z Ruhr-Universität Bochum, Max Planck Institute for Security and Privacy, Indian Institute of Technology Kharagpur i Uniwersytetu Technicznego w Delft.
Badacze dotarli do danych dzięki prawu dostępu z RODO
Zespół Dasha nie miał dostępu do wewnętrznych systemów OpenAI. Uczestnicy badania sami wystąpili do firmy o kopię swoich danych na podstawie art. 15 RODO (prawo dostępu do danych), a następnie przekazali historię rozmów naukowcom. To metoda nazywana „data donation”, czyli dobrowolnym przekazaniem własnych danych do badań.
Próba wyglądała tak:
- 80 uczestników zrekrutowanych przez platformę Prolific, każdy z co najmniej 100 rozmowami z ChatGPT i minimum 90 dniami aktywnego korzystania,
- 33,8 proc. osób z USA, 62,5 proc. z Europy (głównie Niemcy, Włochy, Francja i Hiszpania),
- 1058 rozmów i 22 971 zapytań, z których 2050 uruchomiło zapis do pamięci,
- wpisy pamięci znaleziono u 65 z 80 uczestników.
Badacze identyfikowali wpisy, śledząc w logach narzędzie „bio”, którego ChatGPT używa do zapisywania, aktualizowania i usuwania informacji o użytkowniku.
Tylko 84 wpisy powstały na wyraźną prośbę użytkownika
Z 2050 wpisów pamięci zaledwie 84 (ok. 4 proc.) poprzedziła wyraźna prośba w rodzaju „zapamiętaj”, „zanotuj” czy „zapisz”. Pozostałe 96 proc. ChatGPT utworzył z własnej inicjatywy, uznając dane informacje za przydatne w przyszłych rozmowach.
Technicznie OpenAI nie ukrywa takiej możliwości. W dokumentacji pamięci firma pisze, że ChatGPT może zapisać szczegóły bez proszenia o to użytkownika. Autorzy badania zwracają jednak uwagę na rozjazd między komunikacją, która podkreśla kontrolę użytkownika, a praktyką, w której o zawartości pamięci decyduje głównie system.
ChatGPT zapisywał dane o zdrowiu, choć zasady OpenAI mówią co innego
Według dokumentacji OpenAI ChatGPT jest trenowany tak, aby nie zapamiętywał proaktywnie danych wrażliwych, takich jak zdrowie, religia czy pochodzenie etniczne, jeśli użytkownik wyraźnie o to nie poprosi. Wyniki badania pokazują, że w praktyce bywa inaczej.
| Wskaźnik | Wynik |
|---|---|
| Wpisy z danymi osobowymi wg RODO | 28 proc. |
| Wpisy z danymi szczególnej kategorii (np. zdrowie) | 7 proc. |
| Uczestnicy z danymi osobowymi w pamięci | 91 proc. |
| Uczestnicy z danymi szczególnej kategorii w pamięci | 54 proc. |
| Uczestnicy z informacjami o zdrowiu w pamięci | 35 proc. |
| Wpisy z informacjami psychologicznymi | 52 proc. |
Wśród danych szczególnej kategorii najczęściej pojawiało się zdrowie, obecne w 61 proc. takich wpisów. W pracy można znaleźć np. zapis po włosku informujący, że użytkownik choruje na reumatoidalne zapalenie stawów.
Pamięć ChatGPT zapisuje, kim jesteś i czego chcesz
Najciekawsza część badania dotyczy wpisów, które autorzy nazywają „psychologicznymi”. Do ich klasyfikacji naukowcy wykorzystali kategorie z teorii umysłu (Theory of Mind), czyli koncepcji opisującej, jak przypisujemy innym stany psychiczne. W 52 proc. wszystkich wpisów znaleźli co najmniej jedną taką kategorię.
Najczęściej ChatGPT zapisywał pragnienia (73 proc. wpisów psychologicznych), dalej zamiary (16 proc.), emocje (14 proc.) i przekonania (11 proc.). Prawie każdy uczestnik (97 proc.) miał w pamięci co najmniej jeden zapis o swoich pragnieniach lub celach. Przykładowy wpis z badania opisuje, że użytkownik ma „lęk przed porażką, szczególnie przy podejmowaniu ważnych decyzji zawodowych” / „has a fear of failure, particularly related to making major career decisions”.
Autorzy interpretują to tak: platformy reklamowe w rodzaju TikToka czy Instagrama wystarczy, że wiedzą, do jakiej grupy zainteresowań należysz. Chatbot prowadzący długą, ciągłą rozmowę potrzebuje wiedzieć więcej, czyli jakie masz cele, plany i przekonania. Dlatego ChatGPT zapisuje głównie trwałe cechy, a nie chwilowe nastroje.
Uważam, że to badanie jest cenne przede wszystkim dlatego, że pokazuje skalę zjawiska, które większość z nas zna tylko z pojedynczych anegdot. Pamięć w chatbocie jest wygodna i sam z niej korzystam, bo nie chcę za każdym razem tłumaczyć, czym się zajmuję. Ale między „pamięta mój zawód” a „wie, czego się boję przy decyzjach o karierze” jest duża różnica. Problemem nie jest samo zapamiętywanie, tylko to, że użytkownik praktycznie nie uczestniczy w decyzji, co trafia do jego profilu. Jednocześnie trzeba uczciwie zaznaczyć ograniczenia: 80 osób to mała próba, a badany system pamięci został od tamtej pory przebudowany. Otwarte pytanie brzmi: czy prosty komunikat „czy mogę to zapamiętać?” przed zapisem danych o zdrowiu naprawdę tak bardzo zepsułby doświadczenie użytkownika?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Większość wpisów była wierna rozmowom, ale część opierała się na domysłach
Badacze sprawdzili też, na ile zapisy w pamięci odpowiadają temu, co użytkownicy faktycznie napisali. W 84 proc. wpisów znaleźli bezpośrednie pokrycie tekstowe z historią rozmów. Model GPT-4o, użyty jako oceniający, uznał 77 proc. wpisów za dosłowne lub sparafrazowane, 14 proc. za logicznie wywnioskowane, 5 proc. za słabo uzasadnione i 4 proc. za nieuzasadnione.
Przykład słabo uzasadnionego wpisu: użytkownik poprosił o zespoły podobne do Nirvany, a ChatGPT zapisał, że lubi Nirvanę. Brzmi niewinnie, ale ten sam mechanizm może dopisać komuś cechę, której nigdy nie zadeklarował.
Attribution Shield: zespół Dasha proponuje przeformułowanie pytań
Naukowcy wytrenowali otwarte modele (Qwen2.5-32B, Gemma3-27B i GPT-OSS-20B) tak, by naśladowały mechanizm zapisu pamięci ChatGPT. Osiągnęli ok. 60 proc. podobieństwa semantycznego z prawdziwymi wpisami. Symulacja pokazała, że gdyby pamięć powstawała z każdego zapytania, odsetek wpisów z wrażliwymi informacjami wzrósłby z 28 proc. do 32-35 proc.
Na tej podstawie zespół zbudował narzędzie Attribution Shield, które ostrzega przed zapytaniami ujawniającymi wrażliwe dane i proponuje ich bezosobową wersję. W teście na ok. 36 zapytaniach przeformułowane wersje zmniejszały przypisanie informacji do konkretnej osoby w 94,4-100 proc. przypadków, zachowując użyteczność odpowiedzi. Próba testowa była jednak bardzo mała.
W rozmowie z serwisem Gizmodo Dash podał prosty przykład: zamiast pisać „jestem cukrzykiem, co mam zrobić z X”, lepiej zapytać, co w takiej sytuacji powinna zrobić osoba z cukrzycą. Ostrzegł też, że chatbot przestał być zwykłym narzędziem, bo „system działa jak twój doradca, przyjaciel, lekarz, prawnik” / „the system is acting as your advisor, your friend, your doctor, your lawyer”. Dash uważa, że firmy powinny pytać użytkowników o zgodę przed zapisaniem informacji z rozmowy.
OpenAI przebudowało pamięć i łączy ją z reklamami
Badanie dotyczy wersji pamięci sprzed czerwca 2026 roku. 4 czerwca 2026 r. OpenAI ogłosiło nowy system pamięci Dreaming V3, który w tle syntetyzuje informacje z wcześniejszych rozmów i na bieżąco aktualizuje obraz użytkownika. Firma podała, że obniżyła koszt obliczeniowy obsługi tej funkcji dla darmowych kont ok. pięciokrotnie, a subskrybenci Plus i Pro dostali dwukrotnie większą pojemność pamięci.
Użytkownicy mogą przejrzeć i poprawić podsumowanie tego, co ChatGPT o nich pamięta, wyłączyć pamięć lub korzystać z czatu tymczasowego. Jak zauważa Gizmodo, OpenAI przyznaje jednak, że podsumowanie nie musi obejmować wszystkiego, co system wie, a usunięcie rozmowy nie musi usuwać zapamiętanych z niej informacji.
Jest też wątek biznesowy. Według Gizmodo OpenAI od lutego wprowadza reklamy do ChatGPT i może wykorzystywać wcześniejsze rozmowy oraz pamięć do personalizacji reklam, jeśli użytkownik włączył taką opcję. Firma deklaruje, że reklamodawcy nie mają dostępu do rozmów ani pamięci. Ekspertka Lorrie Cranor z CyLab Uniwersytetu Carnegie Mellon zwraca uwagę na inny problem: wiedza zebrana w jednym kontekście, np. o zdrowiu czy finansach, może niezauważenie wpływać na porady udzielane w zupełnie innym.
Polscy użytkownicy mogą sami sprawdzić, co wie o nich ChatGPT
Metoda użyta przez badaczy jest dostępna dla każdego mieszkańca Unii Europejskiej, również w Polsce. Art. 15 RODO daje prawo do uzyskania kopii danych przetwarzanych przez OpenAI, a ChatGPT pozwala dodatkowo wyeksportować historię rozmów z poziomu ustawień. Sprawdziłem, że już samo przejrzenie zakładki z pamięcią potrafi zaskoczyć, ale pełny eksport daje znacznie dokładniejszy obraz.
OpenAI ma też za sobą historię z polskim regulatorem. W 2023 roku prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) wszczął postępowanie wobec firmy po skardze użytkownika, który zarzucał, że spółka nie zrealizowała jego praw wynikających z RODO, w tym żądania sprostowania danych. Wyniki zespołu Dasha, wskazujące na zapisywanie danych o zdrowiu wbrew deklarowanym zasadom, mogą dać europejskim urzędom ochrony danych kolejny argument do przyglądania się pamięci chatbotów.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym badania naukowego Abhisek Dash i in., „The Algorithmic Self-Portrait: Deconstructing Memory in ChatGPT” opublikowanego w serwisie arXiv 1.02.2026 i przyjętego na ACM Web Conference 2026 (wersja konferencyjna, DOI) oraz Gizmodo z dnia 22.10.2026 i Futurism z dnia 25.10.2026. Informacje o systemie Dreaming V3 pochodzą z komunikatu OpenAI z 4.06.2026. Polski kontekst regulacyjny: Bankier.pl.
Cytaty Abhiseka Dasha, pierwszego autora badania z Max Planck Institute for Software Systems, oraz przykładowy wpis pamięci zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie pamięci ChatGPT i ochrony danych użytkowników chatbotów.
