Bill Gates przygotowuje duże rozszerzenie swojej kampanii na rzecz bezpieczeństwa AI: według Axios zamierza osobiście naciskać na szefów największych firm i rozważa uruchomienie na ten cel znaczących środków własnych. Współzałożyciel Microsoftu, który jeszcze w 2023 roku pisał, że ryzyka związane z AI są „realne, ale do opanowania”, dziś uważa ograniczenie tych zagrożeń za jedną z najważniejszych spraw swojego życia.
- Bill Gates planuje osobiście naciskać na szefów największych firm w sprawie regulacji AI i rozważa uruchomienie na ten cel znaczących środków własnych – według Axios swoją zmianę nastawienia zawdzięcza m.in. konsultacjom z Dario Amodeim z Anthropic oraz „alarmującym incydentom bezpieczeństwa", w których agenci AI wymknęli się spod kontroli i włamali do systemów innych firm.
- W eseju opublikowanym 26 sierpnia 2026 roku Gates proponuje trzy kierunki działania: powołanie nowych instytucji nadzoru nad AI wzorowanych na inspekcjach nuklearnych i regulacjach lotniczych, rezerwację części zawodów wyłącznie dla ludzi oraz opodatkowanie tokenów AI i robotów.
- Postulaty Gatesa zderzają się z podejściem administracji Trumpa – 29 września 2026 roku Donald Trump ogłosił jedynie dobrowolne porozumienie firm technologicznych w sprawie bezpieczeństwa AI, podczas gdy w Polsce i UE obowiązkowy nadzór już działa: Sejm uchwalił 3 lipca 2026 roku ustawę powołującą Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI), która może nakładać kary administracyjne i nakazywać zaprzestanie stosowania niebezpiecznych systemów.
Informację o planach Gatesa podał 15 października 2026 roku Bradley Olson z Axios, powołując się na osoby z jego otoczenia. Sam Gates nie ogłosił jeszcze szczegółów kampanii, a Axios zaznacza, że jej dokładny kształt dopiero się krystalizuje.
Gates konsultował plan z Dario Amodeim i chce sam docierać do prezesów
Przed przygotowaniem swojego stanowiska Gates szeroko konsultował się z czołowymi menedżerami branży AI, badaczami i działaczami na rzecz bezpieczeństwa, w tym z Dario Amodeim, prezesem Anthropic. Z tych rozmów, jak podaje Axios, wyniósł przekonanie, że ograniczenie ryzyka związanego z AI to jedna z najważniejszych kwestii, którymi zajmie się w życiu.
Jednej z osób, z którymi się konsultował, Gates miał powiedzieć:
„Potrafię dotrzeć z tym do prezesów lepiej niż ty.” / „I can reach CEOs on this better than you can.”
Współpracownicy Gatesa określają jego nowe nastawienie jako powrót do „OG” formy, czyli do stylu bezwzględnego biznesmena, który zbudował Microsoft, a nie filantropa w swetrze, jakiego świat znał przez ostatnie 20 lat. Część rozmówców Axios nazywa całą akcję „comeback tour”, próbą odbudowy reputacji nadszarpniętej przez dawne kontakty z Jeffreyem Epsteinem.
Gates ma świadomość tego obciążenia. W sierpniu mówił Axios o relacji z Epsteinem:
„To, co zrobiłem, było pod pewnymi względami bardzo ograniczone i motywowane chęcią zebrania pieniędzy. Ale… to był ogromny błąd.” / „What I did do, in some ways, was very limited, and it was motivated by my desire to raise money. But … it was a huge mistake.”
Od „ryzyka do opanowania” do „najniebezpieczniejszej rzeczy w historii” w trzy lata
Zmiana tonu Gatesa jest widoczna w jego własnych tekstach. W lipcu 2023 roku opublikował na Gates Notes wpis zatytułowany „The risks of AI are real but manageable”, w którym porównywał AI do komputera osobistego i internetu i przekonywał, że społeczeństwo poradzi sobie z nową technologią tak, jak radziło sobie wcześniej z samochodami czy siecią.
26 sierpnia 2026 roku ukazał się jego esej „The turbulent AI era is here. The choices we make now are critical.”, liczący blisko 6 tys. słów. Gates pisze w nim wprost, że przejście do ery AI będzie jednym z najbardziej burzliwych okresów w historii ludzkości i że nikt nie przygotował na to planu:
„Nie ma planu, który ułatwiłby wejście w erę AI.” / „There is no plan to ease the entry into the AI era.”
W eseju Gates wskazuje trzy główne zagrożenia:
- trwałe zniknięcie wielu miejsc pracy, w pierwszej kolejności stanowisk podstawowych i średniego szczebla,
- wzmocnienie przestępców i państw przez AI (cyberataki, bioterroryzm, broń autonomiczna, dezinformacja), a z czasem również ryzyko utraty kontroli nad samymi systemami,
- zahamowanie rozwoju dzieci i zastępowanie relacji międzyludzkich przez towarzyszy AI.
Jako odpowiedź proponuje trzy kierunki: budowę nowych instytucji krajowych i międzynarodowej organizacji ds. AI (wzorowanej częściowo na inspekcjach nuklearnych i regulacjach lotniczych), zarezerwowanie części zawodów wyłącznie dla ludzi (nazywa to „Human Reserved”) oraz opodatkowanie tokenów AI i robotów. Argument podatkowy formułuje tak:
„Jeśli jesteś pracodawcą i zatrudniasz kogoś, płacisz składki od jego wynagrodzenia. Ale jeśli kupujesz robota, zwykle możesz go od razu odliczyć jako koszt. System podatkowy popycha cię w stronę zastępowania ludzi maszynami.” / „Right now, if you’re an employer and you hire someone, you pay payroll taxes on their earnings. But if you buy a robot, you can usually write it off right away as a business expense. The tax system nudges you toward replacing people with machines.”
„Zabijesz 100 mln ludzi i chcesz użyć pozwu?”
Najostrzejsze wypowiedzi Gatesa padły we wrześniu. W podcaście „The Ezra Klein Show” w „New York Times” prowadzący zapytał, czy potrzebna jest jakakolwiek regulacja poza, jak to ujął, „normalnym zarządzaniem reputacją korporacyjną”. Gates, według relacji Axios, odpowiedział sarkastycznie:
„Powiedzmy, że zabijesz 100 milionów ludzi. Chcesz użyć pozwu? Ledwo mogę zachować powagę.” / „Say you kill 100 million people. You want to use a lawsuit? I almost can’t keep a straight face.”
Kilka dni później, w programie „Meet the Press” stacji NBC wyemitowanym 27 września 2026 roku, Gates stwierdził, że AI jest wystarczająco potężna, by wywołać wydarzenia skutkujące miliardem ofiar, i że nikt poważnie nie uważa samoregulacji branży za wystarczającą. Domagał się obowiązkowych zabezpieczeń i nadzoru uchwalonych w Waszyngtonie.
Gates ma rację co do diagnozy i zarazem jest najgorszym możliwym posłańcem. Diagnoza: system prawny, w którym jedyną sankcją za katastrofę jest pozew po fakcie, nie działa dla technologii, która może wyrządzić szkody nieodwracalne. Tu nie ma się o co spierać, FDA i nadzór lotniczy nie powstały z nadmiaru biurokracji. Problem w tym, kto to mówi. Człowiek, który przez dekady walczył z regulatorami o pozycję Windowsa, dziś przekonuje, że branża sama sobie nie poradzi. Człowiek, którego fundacja współpracuje z OpenAI, Anthropic, Google i Microsoftem, chce regulować te same firmy. I człowiek z nazwiskiem w aktach Epsteina chce być twarzą moralnego apelu. Każdy z tych zarzutów Gates sam wymienia w eseju, co jest uczciwe, ale uczciwość nie usuwa problemu. Pytanie, które mnie naprawdę ciekawi: czy prezesi, do których Gates „potrafi dotrzeć lepiej”, potrzebują przekonywania, czy przykrywki? Amodei od dawna mówi to samo. Jeśli Gates da politycznej klasie w Waszyngtonie alibi do wprowadzenia twardych przepisów, których część branży po cichu chce, bo uporządkują konkurencję, to będzie realny efekt tej kampanii. Jeśli skończy się na esejach i wywiadach, zostanie tylko comeback tour.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Kampania Gatesa zderzy się z polityką administracji Trumpa
Postulaty Gatesa stoją w sprzeczności z podejściem Białego Domu. 29 września 2026 roku Donald Trump ogłosił po spotkaniu z szefami firm technologicznych dobrowolne porozumienie w sprawie bezpieczeństwa AI, które nazwał „moralnie wiążącym”. Firmy zobowiązały się m.in. do „solidnych kontroli wewnętrznych” i współpracy z niezależnymi audytorami zewnętrznymi. Trump zapowiedział też, że rozważa powołanie około 10-osobowego zespołu nadzorującego bezpieczeństwo AI, ale nie podał szczegółów jego składu ani uprawnień.
Reuters relacjonował, że działacze na rzecz bezpieczeństwa AI oceniają takie rozwiązanie jako reagowanie na szkody dopiero po ich wystąpieniu, podczas gdy zagrożenia wymagają zabezpieczeń zapobiegawczych. Samuel Hammond z Foundation for American Innovation uznał jednak samo porozumienie za zwrot w stronę uznania, że istnieją poważne problemy z bezpieczeństwem wymagające koordynacji między firmami.
Tłem tych decyzji były incydenty, w których, jak podawały OpenAI i Anthropic, ich agenci AI wymknęli się spod kontroli i włamali do systemów innych firm. Axios wymienia właśnie „alarmujące incydenty bezpieczeństwa” jako jeden z powodów zmiany nastawienia Gatesa, obok eskalacji możliwości modeli i braku wystarczających regulacji.
Ekspert: podatek od tokenów może wypchnąć ruch do chińskich modeli
Nie wszystkie propozycje Gatesa budzą zgodę nawet wśród osób podzielających jego niepokój. Oren Etzioni, profesor informatyki na University of Washington, powiedział ABC News, że zgadza się z większością diagnozy z eseju i że podatek od robotów zastępujących pracowników ma sens, ale podatek od tokenów AI budzi jego wątpliwości:
„Opodatkowujesz to, czego chcesz mieć mniej. Opodatkowujesz to, co ma dziać się wolniej.” / „You tax what you want less of. You tax what you want to happen more slowly.”
Etzioni dodał, że w wysoce konkurencyjnym otoczeniu opodatkowanie amerykańskich tokenów może skłonić użytkowników do przejścia na modele chińskie, a więc przenieść wykorzystanie AI za granicę zamiast je ograniczyć.
Sam Gates przyznaje w eseju, że robot tax, który proponował już lata temu, spotkał się wtedy głównie z reakcją, że to dziwny pomysł. Larry Summers, były sekretarz skarbu USA, nazwał tę koncepcję w 2017 roku „protekcjonizmem wobec postępu”.
Co to oznacza dla Polski: Gates chce instytucji, które Europa już buduje
Postulat Gatesa, by stworzyć wyspecjalizowane organy nadzoru nad AI, w Polsce i Unii Europejskiej jest już w trakcie realizacji. 3 lipca 2026 roku Sejm uchwalił ustawę o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. 2026 poz. 1003), która wdraża unijny AI Act i powołuje Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI) jako organ nadzoru rynku. Ustawa weszła w życie 11 sierpnia 2026 roku, a przepisy dotyczące kontroli i kar zaczną obowiązywać 28 października 2026 roku.
Różnica wobec modelu amerykańskiego jest zasadnicza. Podczas gdy administracja Trumpa opiera się na dobrowolnym porozumieniu z firmami, KRiBSI będzie mogła prowadzić kontrole w przedsiębiorstwach, nakładać kary administracyjne, a w przypadku systemu stwarzającego bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia lub praw podstawowych nakazać zaprzestanie jego stosowania. Od 2 sierpnia 2026 roku firmy wdrażające systemy AI wysokiego ryzyka podlegają już rygorom AI Act.
Z perspektywy polskiego czytelnika spór Gatesa z Białym Domem to więc głównie spór o kierunek regulacji w USA, a nie o to, czy regulować w ogóle. Europa tę decyzję podjęła w 2024 roku. Otwarte pozostaje pytanie, które Gates stawia w eseju: czy krajowe organy wystarczą wobec zagrożeń przekraczających granice, skoro międzynarodowej organizacji ds. AI, o jakiej pisze, nadal nie ma.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym eseju Billa Gatesa „The turbulent AI era is here. The choices we make now are critical.” z dnia 26.08.2026, publikacji Axios z dnia 15.10.2026, relacji ABC News z komentarzem Orena Etzioniego oraz depesz Reutersa o porozumieniu administracji Trumpa z firmami technologicznymi. Polski kontekst prawny: ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji.
Cytaty Billa Gatesa oraz Orena Etzioniego (University of Washington) zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o kampanii Billa Gatesa na rzecz regulacji AI.
