W środę świat technologiczny żył doniesieniami o tym, że Amazon zorganizował obowiązkowe spotkanie dla swoich zespołów inżynierskich, poświęcone serii poważnych awarii – część z nich miała bezpośredni związek z wykorzystaniem narzędzi do kodowania wspomaganego przez AI.
Amazon i „wysoki blast radius”
Według informacji „Financial Times”, opartych na wewnętrznych mailach i briefingach, firma odnotowała w ostatnich miesiącach „trend incydentów” o – uwaga na to sformułowanie – „high blast radius”, czyli szerokim zasięgu zniszczeń. Część z nich dotyczyła zmian w kodzie wprowadzonych przy pomocy funkcji generatywnej AI, w tym asystenta Amazon Q.
Na początku marca sklep i aplikacja Amazona przestały działać dla dziesiątek tysięcy użytkowników. Ponad 22 000 zgłoszeń trafiło do serwisu Downdetector. Klienci nie mogli finalizować zakupów, sprawdzać cen ani logować się na swoje konta. Amazon oficjalnie przyznał wtedy, że przyczyną był „błąd przy wdrożeniu kodu”.
Dave Treadwell, starszy wiceprezes ds. usług e-commerce w Amazonie, miał napisać w wewnętrznym mailu: „Folks, as you likely know, the availability of the site and related infrastructure has not been good recently.” Spotkanie TWiST (This Week in Stores Tech) – regularne, cotygodniowe zebranie operacyjne – miało służyć m.in. wdrożeniu dodatkowych zabezpieczeń: junior i mid-level inżynierowie mieliby potrzebować akceptacji starszych kolegów przed wdrożeniem zmian przygotowanych z pomocą AI.
Amazon jednak szybko zdementował część tych doniesień. Rzecznik firmy poinformował, że:
- spotkanie TWiST to rutynowe, tygodniowe zebranie operacyjne
- AWS nie był zaangażowany w żaden z incydentów
- tylko jeden incydent był związany z AI, ale żaden nie dotyczył kodu napisanego przez AI
- wymóg akceptacji przez starszych inżynierów nie obowiązuje
Musk mówi „Proceed with caution”
Sprawa trafiła na radar Elona Muska, który zareagował na wpis Łukasza Olejnika – konsultanta ds. cyberbezpieczeństwa i visiting senior research fellow na King’s College London. Olejnik napisał na X: „Amazon is holding a mandatory meeting about AI breaking its systems.” Odpowiedź Muska? Dwa słowa.
Amazon is holding a mandatory meeting about AI breaking its systems. The official framing is "part of normal business." The briefing note describes a trend of incidents with "high blast radius" caused by "Gen-AI assisted changes" for which "best practices and safeguards are not… pic.twitter.com/XSXOSqALBN
— Lukasz Olejnik (@lukOlejnik) March 10, 2026
Krótko i dosadnie. Musk, który sam od dawna twierdzi, że AI do końca 2026 roku całkowicie zastąpi tradycyjne kodowanie, tym razem grał rolę głosu przestrogi.
Komentarz redakcji AIPORT.pl
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Obserwuję tę historię z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony – Amazon to jedna z najbardziej zaawansowanych operacyjnie firm na świecie, więc jeśli nawet tam pojawiają się takie incydenty, to powinniśmy to traktować jako sygnał ostrzegawczy dla całej branży. Z drugiej strony – awarie zdarzały się długo przed erą AI i będą zdarzać się nadal, niezależnie od tego, kto lub co pisze kod.
Pytanie, które naprawdę mnie interesuje, brzmi inaczej: czy firmy wdrażające AI do procesów inżynieryjnych robią to z przemyślaną strategią ryzyka, czy po prostu dlatego, że „wszyscy to robią” i nie chcą zostać w tyle? Tempo nie zawsze idzie w parze z jakością. I właśnie o to się martwię – nie o samą technologię, ale o kulturę organizacyjną, która ją otacza.
Ryzyko szybkiego wdrożenia
Olejnik, rozmawiając z „Fortune”, zaznaczył wyraźnie, że nie jest przeciwnikiem wdrażania AI. „I’m not making an argument against deployment of AI. There isn’t any. It can’t be stopped. Everybody is going to deploy AI. It’s an argument against speed for its own sake or using AI for the sake of using AI.”
To ważne rozróżnienie. Ekspert ostrzega, że zbyt szybkie przejście od kodowania przez ludzi do systemów wspomaganych AI może prowadzić do pomijania kluczowych etapów weryfikacji kodu, co w efekcie może skutkować:
- przedłużonymi przestojami całych platform
- utratą danych użytkowników
- poważnymi konsekwencjami finansowymi i wizerunkowymi
Tymczasem Amazon idzie w AI z pełną parą. W 2026 roku firma planuje wydać na inwestycje kapitałowe 200 miliardów dolarów – to wzrost ze 131 miliardów w roku 2025. W tym samym czasie zwolniła w samym tylko styczniu kolejne 16 000 pracowników, kontynuując cięcia zapoczątkowane pod koniec 2025 roku.
Olejnik podsumował to elegancko – i trudno się z nim nie zgodzić: „AI brings a lot of opportunities, but there’s a middle ground between going to obsolescence due to not using AI, and blowing up businesses due to ill-judged deployments.”
Ten środek jest właśnie tym, czego szuka cała branża. I na razie nie wszyscy go znajdują.
