Salesforce podaje, że agenci AI wygenerowali ponad 88 mln dolarów przychodu, kontaktując się z potencjalnymi klientami, do których wcześniej nikt z firmy się nie odzywał. Według Itaia Margalita, wiceprezesa Salesforce odpowiedzialnego za sprzedaż w Izraelu, przed wdrożeniem agentów około 75 proc. ze 100 mln leadów firmy zostawało bez odpowiedzi.
- Według wiceprezesa Salesforce Itaia Margalita, agenci AI działający na platformie Agentforce wygenerowali ponad 88 mln dolarów przychodu, kontaktując się z leadami, które wcześniej zostawały bez odpowiedzi – przy czym Salesforce nie podał, za jaki okres policzono tę kwotę ani jaka jej część wynika z pracy agentów, a jaka z handlowców przejmujących rozmowy.
- Przed wdrożeniem agentów AI około 75 proc. ze 100 mln leadów Salesforce zostawało bez odpowiedzi, ponieważ firma zatrudnia zaledwie około 400 przedstawicieli ds. rozwoju sprzedaży (SDR), a codziennie dziesiątki tysięcy osób wypełnia formularze na jej stronie.
- W wynikach za drugi kwartał roku obrotowego 2027 Salesforce podał, że roczne przychody powtarzalne (ARR) Agentforce przekroczyły 1,5 mld dolarów, co oznacza wzrost o ponad 240 proc. rok do roku, choć firma zaznaczyła, że od tego kwartału do ARR Agentforce wlicza także inne produkty AI, takie jak Slackbot i Headless 360.
Margalit mówił o tym podczas konferencji Israel Information Technology Conference 2026 w Tel Awiwie, a jego wystąpienie opisał serwis CTech (należący do izraelskiego dziennika ekonomicznego Calcalist) w artykule z 18 października 2026 roku. Sam Salesforce opisał ten projekt już rok wcześniej, w tekście na firmowym blogu z 9 października 2025 roku, ale podawał wtedy znacznie skromniejsze liczby.
Trzy czwarte ze 100 mln leadów Salesforce zostawało bez odpowiedzi
Problem, który Salesforce rozwiązuje agentami AI, nie jest nowy. Marc Benioff, prezes firmy, szacował, że w ciągu ostatnich 25 lat około 100 mln leadów sprzedażowych pozostało bez odpowiedzi, bo firma nie miała wystarczającej liczby ludzi, żeby oddzwaniać. Historycznie obsługiwano tylko jeden na cztery leady, reszta dostawała zbyt niską ocenę w systemie lead scoringu, aby uzasadnić kontakt ze strony człowieka.
Skala rozjazdu między liczbą zgłoszeń a możliwościami zespołu jest prosta do pokazania. Salesforce zatrudnia około 400 przedstawicieli ds. rozwoju sprzedaży (SDR, Sales Development Representative, czyli osób odpowiedzialnych za pierwszy kontakt z potencjalnym klientem), a każdego roku na radarze firmy pojawiają się miliony leadów. Według Vanessy Tabbert, dyrektor ds. rozwoju sprzedaży w Salesforce, codziennie dziesiątki tysięcy osób wypełnia formularze na stronie firmy.
„Nigdy nie bylibyśmy w stanie zatrudnić tylu ludzi, żeby prowadzić kontakt na taką skalę” / „We could never scale enough humans to do that level of outreach.”
Margalit ujął to w Tel Awiwie krócej:
„Dziś, dzięki agentom AI, żaden lead nie zostaje pominięty” / „Today, thanks to AI agents, no lead is left behind.”
Agent pisze pierwszy e-mail, człowiek przejmuje rozmowę, gdy pojawia się zainteresowanie
Salesforce zaczął używać własnej platformy Agentforce do obsługi leadów w lipcu 2025 roku. Mechanizm opisany na blogu firmy wygląda tak:
- agent dostaje własne konto i uprawnienia w CRM, a jego działania pojawiają się w historii aktywności każdego leada,
- na podstawie danych z formularza, webinaru lub wydarzenia generuje spersonalizowany pierwszy e-mail,
- jeśli odbiorca nie odpowiada, agent wysyła follow-up,
- jeśli odbiorca odpisze, agent ocenia poziom zainteresowania, wysyła link do umówienia spotkania i dodaje do korespondencji handlowca,
- na pytania o produkt odpowiada na podstawie dokumentacji wgranej do narzędzia Agent Builder,
- każdy e-mail od początku informował, że nadawcą jest Agentforce, a nie człowiek.
Wyniki, które Salesforce opublikował na dzień 1 października 2025 roku, czyli po niecałych trzech miesiącach pilotażu, były konkretne, ale skromne: 68 tys. ponownie przeanalizowanych i zaktywizowanych leadów, 156 tys. wysłanych e-maili, 94 tys. otwarć, 2,4 tys. odpowiedzi, 800 automatycznie umówionych spotkań i „dziesiątki” zamkniętych transakcji.
Jenny Tran, starsza dyrektor ds. zarządzania produktem w obszarze sprzedaży i agentów AI, przyznawała wtedy, że domyślne szablony e-maili były zbyt ogólne, a prawdziwa praca polegała na dostrojeniu promptów i wyborze treści, które agent ma przekazywać. Tabbert zapowiadała też nową, hybrydową rolę: SDR sparowany z agentem miał obsługiwać 15 tys. leadów miesięcznie zamiast 500.
88 mln dolarów to liczba bez metodologii
Najważniejsza liczba z Tel Awiwu nie ma na razie żadnego potwierdzenia poza słowami Margalita. CTech zaznacza wprost, że Salesforce nie podał, za jaki okres policzono 88 mln dolarów ani jaka część tej kwoty daje się bezpośrednio przypisać agentom, a nie handlowcom, którzy przejmowali rozmowy.
Jest jeszcze druga wartość z wystąpienia: według Margalita obsłużenie porównywalnej liczby pierwszych kontaktów konwencjonalnymi metodami wymagałoby około 400 dodatkowych pracowników. To dokładnie tyle, ilu SDR-ów Salesforce ma dziś. Nie wiadomo, czy to zbieżność, czy uproszczony rachunek „podwoilibyśmy zespół”.
Zestawienie obu publikacji Salesforce pokazuje, jak ostrożnie trzeba czytać deklaracje o przychodach z AI:
- październik 2025, blog firmy: 800 spotkań, „dziesiątki” transakcji, bez kwoty,
- październik 2026, konferencja w Tel Awiwie: ponad 88 mln dolarów przychodu, bez okresu i bez metodologii.
Między jednym a drugim komunikatem minął rok i to jest prawdopodobnie główne wyjaśnienie różnicy w skali. Ale skok z „dziesiątek transakcji” do 88 mln dolarów to także skok z liczb operacyjnych, które da się sprawdzić, do liczby marketingowej, której na razie sprawdzić się nie da. To moja interpretacja, nie stanowisko firmy.
Od lat zajmuję się generowaniem leadów B2B i nie mam wątpliwości, że problem opisany przez Salesforce jest prawdziwy. Lead, do którego nikt nie odezwał się przez dwa dni, jest już zwykle u konkurencji. Automatyczny pierwszy kontakt w ciągu kilku minut to realna przewaga i nie trzeba do tego wiary w AI, wystarczy arytmetyka.
Ale 88 mln dolarów to liczba, którą firma sprzedająca Agentforce ogłasza na konferencji sprzedażowej, bez okresu, bez metodologii i bez informacji, ile z tego zrobił człowiek po przejęciu rozmowy. Rok wcześniej ta sama firma pisała o „dziesiątkach” transakcji. Chętnie uwierzę w 88 mln, kiedy zobaczę, jak je policzono.
Druga rzecz, o której Margalit mówi uczciwie: to nie zadziałało z pudełka. Salesforce, czyli firma z własnymi danymi w CRM, własną platformą i 400 SDR-ami do uczenia agenta, musiała przepisywać prompty i inwestować w porządkowanie danych. Przeciętna firma, która kupi Agentforce, nie ma żadnej z tych rzeczy. Pytanie nie brzmi więc, czy agent potrafi wysłać e-mail, tylko czy Twoje dane o klientach nadają się do tego, żeby ktokolwiek na ich podstawie cokolwiek pisał.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Margalit: nie da się nałożyć AI na stare procesy
Drugi wątek wystąpienia w Tel Awiwie dotyczył tego, dlaczego projekty AI w firmach się nie udają. Według Margalita wiele z nich zaczyna się od końca: od oczekiwanego wyniku, a nie od zdefiniowania problemu. Jego rada to zaczynać od małych wdrożeń, wybierając przypadki użycia o dużej wartości biznesowej i jednocześnie prostych do uruchomienia.
Margalit argumentował też, że organizacja nie może zostawić procesów biznesowych w niezmienionej formie i po prostu dołożyć do nich AI; trzeba zmienić sposób pracy. Jako przykład podał uruchamianie agentów bezpośrednio w Slacku, bez przełączania się do osobnej aplikacji.
Warunkiem, który powtarza się w obu komunikatach Salesforce, jest infrastruktura danych. Margalit mówił o „jednym źródle prawdy” o klientach, pracownikach i działaniach firmy, wspólnym dla ludzi i agentów. Tran rok wcześniej mówiła to samo w praktyce: cała treść, z której korzysta agent, pochodzi z CRM i Data 360 (dawniej Data Cloud, czyli narzędzia Salesforce do łączenia danych z różnych systemów). Bez wiarygodnych danych automatyzacja, jak zauważa CTech, powiela błędy albo działa na niepełnym obrazie firmy.
Agentforce ma ponad 1,5 mld dolarów rocznych przychodów powtarzalnych
Historia o 88 mln dolarów jest częścią większej narracji sprzedażowej Salesforce. Firma raportuje Agentforce jako główny silnik wzrostu i co kwartał publikuje nowe liczby.
W wynikach za drugi kwartał roku obrotowego 2027 (zakończony 31 lipca 2026, opublikowane 26 sierpnia 2026) Salesforce podał, że roczne przychody powtarzalne (ARR) Agentforce przekroczyły 1,5 mld dolarów, co oznacza wzrost o ponad 240 proc. rok do roku. Łączny ARR Agentforce i Data 360 sięgnął prawie 3,9 mld dolarów. Dla porównania na koniec roku obrotowego 2026 (31 stycznia 2026) ARR Agentforce wynosił 800 mln dolarów, a w trzecim kwartale roku obrotowego 2026 około 540 mln.
Tu również potrzebna jest ostrożność. Salesforce zaznaczył, że od drugiego kwartału roku obrotowego 2027 do ARR Agentforce wlicza także inne oferty AI, w tym Slackbota i Headless 360, więc 1,5 mld dolarów nie jest w pełni porównywalne z wcześniejszymi kwartałami. Cały kwartalny przychód Salesforce wyniósł 11,3 mld dolarów, a firma podniosła prognozę na rok obrotowy 2027 do 46,1-46,4 mld dolarów.
Co to oznacza dla polskich firm
Agentforce jest dostępny w Polsce, a Salesforce traktuje nasz rynek jako jeden z rynków wzrostu w regionie EMEA. Firma rekrutuje obecnie Account Executive ds. Agentforce z obszarem obejmującym Polskę i rynki wschodzące EMEA, którego zadaniem ma być sprzedaż platformy zarówno nowym, jak i obecnym klientom. Na polskim rynku pracy pojawiają się też oferty dla programistów Agentforce, z wymogiem co najmniej jednego wdrożenia produkcyjnego.
Podczas Agentforce World Tour Warsaw 2025 przedstawicielka partnera Salesforce, firmy Forcesale, podawała, że w ekosystemie partnerów w Europie Środkowej jest ponad 1600 certyfikowanych specjalistów AI, z czego 1200 w Polsce. Dane pochodzą z materiału partnerskiego opublikowanego przez Forsal.pl, więc traktuję je jako deklarację ekosystemu, a nie niezależne badanie.
Dla polskiej firmy, która rozważa taki model, najbardziej użyteczna jest nie liczba 88 mln dolarów, lecz lista warunków, które Salesforce musiał spełnić u siebie: uporządkowane dane o klientach w jednym miejscu, własne, dopracowane prompty, jawne oznaczanie e-maili jako wysłanych przez agenta oraz handlowiec, który przejmuje rozmowę, gdy pojawia się zainteresowanie. To są koszty, których w prezentacjach konferencyjnych zwykle nie ma.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym wpisu na blogu firmy Salesforce „100 Million Missed Opportunities Later, We Found a Better Way To Sell” z dnia 09.10.2025, relacji CTech (Calcalist) z konferencji Israel Information Technology Conference 2026 z dnia 18.10.2026 oraz komunikatu Salesforce o wynikach za drugi kwartał roku obrotowego 2027 z dnia 26.08.2026. Polski kontekst oparty na relacji partnerskiej Forsal.pl z Agentforce World Tour Warsaw 2025 oraz publicznych ofertach pracy Salesforce i Margo Consulting Polska.
Cytaty Itaia Margalita (Area Vice President, Sales, Israel, Salesforce) i Vanessy Tabbert (Senior Director of Sales Development, Salesforce) zostały zweryfikowane z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie wyników agentów sprzedażowych Agentforce w Salesforce.
