Pod koniec lutego 2026 roku Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły skoordynowane operacje wojskowe przeciwko Iranowi – największą amerykańską operację zbrojną od inwazji na Irak w 2003 roku. Ale to nie skala robi z tego konfliktu wydarzenie historyczne. To technologia.
Kiedy AI stała się głównym aktorem
Operacje o kryptonimach „Epic Fury” i „Roaring Lion” przyniosły uderzenia w ponad 11 000 celów przez US Central Command. Iran odpowiedział ponad 500 pociskami balistycznymi i 2000 dronami. Najwyższy przywódca Chamenei zginął w pierwszej fali uderzeń.
Za tym wszystkim stoi system Maven Smart System firmy Palantir – dziś kluczowy element AI-napędzanej machiny wojennej USA. Maven łączy w jednym interfejsie dane z satelitów, drony, radar i wywiad elektroniczny, pozwalając operatorom klasyfikować cele, rekomendować uzbrojenie i generować pakiety uderzeń niemal w czasie rzeczywistym. Efekty? W pierwszych 24 godzinach kampanii zaatakowano ponad 1000 celów – tempo, które przy czysto ludzkich procesach targetowania byłoby nieosiągalne. I to przy zaledwie 10% analityków, których wymagałaby tradycyjna operacja tej skali.
Jest jednak coś, o czym mówi się rzadziej: dokładność systemu wynosi około 60 procent. Ludzcy analitycy osiągają 84 procent. To nie jest detal.
Maven, Anthropic i pytanie o etykę
Autorem artykułu jest Michael Brown, Partner w funduszu venture capital Shield Capital i były dyrektor Defense Innovation Unit w Pentagonie. Zna temat od środka – był przy narodzinach projektu Maven w 2018 roku, gdy Pentagon pracował nad computer vision do analizy zdjęć satelitarnych.
Brown zwraca uwagę na coś kluczowego: kontrowersje wokół zabezpieczeń cywilnych doprowadziły do konfliktu między Anthropic a Departamentem Obrony. Anthropic dostarcza jedyny duży model językowy certyfikowany do działania na systemach niejawnych. Decyzja departamentu o jego zastąpieniu – jak ocenia Brown – to strata dla bezpieczeństwa narodowego.
To moment, który skłania do refleksji niezależnie od tego, po której stronie sporu się stoisz. AI może rzeczywiście przyspieszyć operacje wojskowe i – przynajmniej w teorii – zwiększyć precyzję uderzeń, ograniczając ofiary cywilne. Ale 60-procentowa skuteczność systemu, który generuje pakiety uderzeń w czasie rzeczywistym, to statystyka, która powinna zatrzymać każdego analityka. Pytanie o to, kto ponosi odpowiedzialność za błąd algorytmu w sytuacji bojowej, pozostaje bez jasnej odpowiedzi. I właśnie brak tej odpowiedzi niepokoi mnie najbardziej.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Precyzyjna masa – nowa doktryna
Konflikt ujawnił też coś, co wojskowi stratedzy nazywają „precise mass on target” – masowe użycie tanich systemów uzbrojenia zamiast pojedynczych, drogich platform. Obie strony grały w tę grę.
Iran wystawił rodziny dronów Shahed oraz bezzałogowe pojazdy nawodne (USV) przeciwko komercyjnej żegludze na Morzu Arabskim. USA odpowiedziały systemem LUCAS (Low-cost Uncrewed Combat Attack System) – dronem odwzorowanym na irańskim Shahed-136, produkowanym za około 35 000 dolarów za sztukę. To 1/50 ceny pocisku Tomahawk.
Pentagon idzie dalej:
- Program Drone Dominance zakłada szybkie wprowadzenie 300 000 małych dronów jednorazowego użytku już za 2000 dolarów za sztukę
- Trwają prace nad rozbudową morskich systemów bezzałogowych – zarówno nawodnych, jak i podwodnych
- Wkrótce bezzałogowe skrzydłowe (Collaborative Combat Aircraft) będą towarzyszyć myśliwcom F-22 i F-35
Wiadomość jest jasna: era polegania wyłącznie na nielicznych, kosztownych platformach dobiegła końca.
Problem asymetrii kosztów
Brown wskazuje na jeden z najbardziej palących problemów, jaki ujawnił konflikt. USA wydały szacunkowo od 1,8 do 2,1 miliarda dolarów na około 150 interceptorów THAAD – z planem dostaw zaledwie 12 zamienników w ubiegłym roku i 37 w tym. Tymczasem irański dron Shahed-136 kosztuje 20 000 dolarów. Jeden interceptor Iron Dome – ponad 100 000 dolarów.
To ten sam problem, który US Navy napotkała walcząc z Huti w latach 2024-2025, strzelając drogimi rakietami do tanich dronów. Obrońcy przez wiele konfliktów mierzyli się z fundamentalnie niekorzystnym wskaźnikiem wymienności.
Odpowiedzią ma być broń energetyczna. Izraelski system Iron Beam – pierwsza operacyjna platforma laserowa na świecie, dostarczona IDF pod koniec 2025 roku – zanotował pierwsze potwierdzone bojowe użycie w marcu 2026 roku przeciwko rakietom Hezbollahu. Koszt jednego strzału: 2,50 dolara, wobec ponad 50 000 dolarów za interceptor Iron Dome. Z kolei system laserowy Locust X3 firmy AeroVironment może niszczyć nadlatujące drony za mniej niż 5 dolarów za strzał.
Ograniczenia są jednak realne – Iron Beam może angażować tylko jeden cel naraz i nie poradzi sobie z atakiem saturacyjnym. Potrzeba podejścia wielowarstwowego.
Cyberprzestrzeń i kosmos jako pola bitwy
Nowoczesne działania zbrojne wymagają dziś pełnej integracji wszystkich domen. US Space Force zapewnił dane o ostrzeżeniach rakietowych w czasie rzeczywistym, wykrywając starty irańskich pocisków balistycznych w ciągu milisekund. Sieci Starlink i Starshield SpaceX dostarczyły odpornych na zagłuszanie łączy dla kontroli dronów. Komercyjne sieci satelitarne stały się krytyczną infrastrukturą wojskową – co zaciera granicę cywilno-wojskową.
W cyberprzestrzeni US Cyber Command i IDF zdezorganizowały irańskie systemy telekomunikacji wojskowej już w pierwszych godzinach konfliktu. Iran zripostował, uderzając w centra danych AWS w ZEA, by „oślepić” zależne od AI systemy USA – obnażając kluczową lukę: uzależnienie wojska od komercyjnej infrastruktury chmurowej.
Izrael prowadził też zakrojone operacje informacyjne – kompromitując popularne irańskie aplikacje i przejmując kanały telewizji państwowej, by wzmocnić przekaz o upadku władzy.
Lekcja, której nie można zignorować
Brown kończy z tezą, którą formułował już w 2023 roku razem z admirałem Lorinem Selbym: USA muszą uzupełnić „wyśmienite” systemy – B-2, F-35, lotniskowce – małymi, tanimi i autonomicznymi platformami opartymi na technologiach komercyjnych. Większość głównych systemów uzbrojenia USA ma ponad 30 lat. Nowe nie będą operacyjne przed 2030 rokiem.
Bez szybszego przestawienia się na broń produkowaną w masowej skali, Stany Zjednoczone ryzykują – według Browna – „lukę zdolności w stylu Pearl Harbor” z potencjalnymi przeciwnikami.
Pierwsza AI-wojna dostarcza dowodów tej tezy. Czas ucieka.
