Co trzeci mieszkaniec Unii Europejskiej korzystał w ubiegłym roku z generatywnej sztucznej inteligencji. Ale już tylko co siódmy używał jej w miejscu pracy.
Średnia unijna to 15,1% – tyle dorosłych w wieku 16–74 lat sięgało po narzędzia AI przy wykonywaniu obowiązków zawodowych. To znaczące, biorąc pod uwagę, jak głośno firmy mówią o cyfrowej transformacji.
Rzeczywistość jest jednak zróżnicowana.
Kto prowadzi, kto odstaje
Skala zastosowania zawodowego AI waha się od zaledwie 1,3% na Węgrzech do aż 35,4% w Norwegii. Szwajcaria jest tuż za nią z wynikiem 34,4%. W czołówce plasują się też Malta (29,6%), Dania (27,2%), Holandia (26,6%) oraz Estonia i Finlandia – obie po 25,1%.
Na przeciwnym biegunie: Rumunia, Turcja, Serbia i Włochy – tam AI w pracy to wciąż rzadkość. Mniej niż jeden na dziesięciu pracowników po nią sięga.
Wśród największych gospodarek UE najlepiej wypada Francja (18,4%), tuż za nią Hiszpania (17,9%). Niemcy są nieco powyżej europejskiej średniej z wynikiem 15,8%, natomiast Włochy wyraźnie odstają – zaledwie 8%.
Ważna uwaga: te liczby dotyczą ludzi, nie firm. To nie jest badanie adopcji korporacyjnej, lecz realnego, codziennego zastosowania przez konkretnych pracowników.
Przepaść między entuzjazmem a praktyką
Ogólna popularność generatywnej AI w UE wynosi 32,7%. Zastosowanie zawodowe to 15,1%. Przekładając to na prostą proporcję: mniej niż połowa użytkowników AI sięga po nią przy pracy.
To ciekawy sygnał. Ludzie korzystają z ChatGPT czy podobnych narzędzi prywatnie, ale w miejscu pracy coś ich hamuje.
Co to może być? Prof. Aleksandra Przegalińska z Akademii Leona Koźmińskiego wskazuje na dwa kluczowe czynniki: zdolności i przyzwolenie.
„Where employers provide approved tools, clear guidelines, and training tend to see faster uptake because employees feel safe using GenAI and know what is allowed.”
Krótko mówiąc: ludzie nie będą używać AI w pracy, jeśli nie wiedzą czy mogą, jak mogą i z czego konkretnie skorzystać.
Liczby, które publikuje Eurostat, pokazują coś, co intuicyjnie czuję od dawna: samo istnienie technologii nie wystarczy. Adopcja to proces, który wymaga kultury organizacyjnej, szkoleń i – co może najważniejsze – zaufania. Pracownicy boją się używać AI bez wyraźnego sygnału od pracodawcy, że jest to akceptowane. Z drugiej strony mam też pytanie: skoro ponad 65% użytkowników AI nie stosuje jej zawodowo, czy to oznacza, że mamy ogromny potencjał do zagospodarowania, czy też że istnieje coś strukturalnego, co tę barierę utrwala? Czy za kilka lat będziemy patrzeć na te dane z niedowierzaniem – podobnie jak dzisiaj patrzymy na firmy, które w 2010 roku nie miały jeszcze strony internetowej?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Geograficzny podział Europy
Dane układają się w wyraźny wzorzec geograficzny. Nie jest to zaskoczenie, ale warto go nazwać wprost:
- Północna i zachodnia Europa prowadzi – tu AI w miejscu pracy jest już normalną częścią dnia roboczego
- Europa Południowa wypada mieszanie – Francja i Hiszpania radzą sobie dobrze, Włochy zdecydowanie słabiej
- Europa Środkowo-Wschodnia i Południowo-Wschodnia wyraźnie odstaje, choć Estonia stanowi tu chlubny wyjątek
Ten wzorzec nie jest przypadkowy. Prof. Valerio De Stefano z York University w Toronto zwraca uwagę, że duże znaczenie ma struktura gospodarcza kraju. Gospodarki oparte na pracy wiedzowej, mediach, sektorze ICT oraz badaniach i rozwoju naturalnie sprzyjają wdrażaniu generatywnej AI. Tam, gdzie dominuje przemysł tradycyjny czy rolnictwo, nic dziwnego, że wskaźniki są niższe.
Ale jest jeszcze jedna kwestia, na którą wskazuje De Stefano: wielu pracowników może zwyczajnie nie zdawać sobie sprawy, że narzędzia, których używają na co dzień, już zawierają AI. Granica między „korzystam z AI” a „używam zwykłego oprogramowania” staje się coraz mniej wyraźna.
Dane jeszcze nie oddają pełnego obrazu
To, co mierzy Eurostat, pochodzi z 2025 roku – czyli sprzed szerokiego upowszechnienia się agentów AI i nowej generacji narzędzi, które wchodzą teraz do firm. Można śmiało zakładać, że kolejne edycje tego badania pokażą wyraźny skok.
Dane OECD wskazują, że indywidualne korzystanie z generatywnej AI wzrosło między 2024 a 2025 rokiem o 68% w krajach UE, dla których dostępne są porównywalne dane.
„Businesses are using more AI too, and generative AI is a key driver of this surge” – ocenia Nils Adriansson, ekonomista-statystyk OECD.
Duże firmy nadal są tu w awangardzie – mają zasoby, by wdrażać narzędzia szybciej i skuteczniej. Mniejsze przedsiębiorstwa dopiero gonią stawkę.
Gdzie jest Polska?
Dane szczegółowe dla Polski nie zostały wyróżnione w tym zestawieniu, co samo w sobie mówi coś o naszej pozycji: plasujemy się gdzieś w środku europejskiej stawki, bez szczególnych powodów do chwały ani do wstydu. Biorąc pod uwagę mocną pozycję sektora IT, rosnącą liczbę startupów AI i relatywnie wysoki poziom wykształcenia cyfrowego wśród młodszych pokoleń, jest przestrzeń do tego, żeby wyraźnie poprawić ten wynik – ale wymaga to działania zarówno ze strony pracodawców, jak i polityki publicznej.
