W Kongresie USA pojawiła się nowa, dwupartyjna ustawa, która ma ujednolicić federalne zbiory danych biologicznych i udostępnić je do trenowania zaawansowanych modeli AI. To czwarty i ostatni element wspólnego planu działania między komisją biotech Kongresu a Planem Działań AI prezydenta Donalda Trumpa.
Projekt ustawy, który ma zostać formalnie złożony w najbliższych dniach, trafił jako pierwszy do redakcji Politico. W Senacie stoją za nim senator Todd Young (R-Ind.) – przewodniczący dwupartyjnej National Security Commission on Emerging Biotechnology (NSCEB) – oraz senator Ben Ray Luján (D-N.M.). W Izbie Reprezentantów towarzyszące przepisy współtworzą Ro Khanna (D-Calif.) i Jay Obernolte (R-Calif.).
Dane biologiczne jako broń geopolityczna
O co chodzi w skrócie? Legislacja zobowiązuje rząd federalny do stworzenia krajowych standardów dla biologicznych zbiorów danych finansowanych ze środków publicznych – tak, by były one gotowe do użycia w trenowaniu zaawansowanych modeli AI. Chodzi o to, żeby amerykańscy naukowcy i badacze mieli realny, ustandaryzowany dostęp do wysokiej jakości biodata podczas pracy nad przełomami w medycynie, biologii i przemyśle.
Biologiczne zbiory danych stały się w ostatnich latach kluczowym aktywem geopolitycznym. Wyścig między USA a Chinami o dominację technologiczną i militarną toczy się dziś nie tylko na polu modeli językowych czy chipów – toczy się też w laboratoriach i bazach danych genomicznych.
Ustawa odpowiada bezpośrednio na postulaty z raportu NSCEB opublikowanego w kwietniu 2025 roku, który wskazywał biotechnologię jako kolejny front w rywalizacji o światowe przywództwo technologiczne. Komisja wzywała wtedy Kongres do aktywnego wspierania badań i komercjalizacji kluczowych odkryć naukowych. Równolegle rekomendowała, by Departament Obrony był konsultowany w kwestii etycznego zastosowania tych technologii na potrzeby wojska.
Czwarty filar większego planu
To nie jest inicjatywa znikąd. Nowa ustawa to czwarty i ostatni element szerszej agendy, którą komisja NSCEB i administracja Trumpa budują wspólnie wokół AI i biotechnologii. Trzy poprzednie planki tej układanki dotyczyły m.in. bezpieczeństwa łańcucha dostaw w biotech (BIOSECURE Act, podpisana przez Trumpa w grudniu 2025) oraz militarnego przygotowania Pentagonu do ery biologii wspomaganej przez AI.
Komentarz Piotra Wolniewicza, Redaktora Naczelnego AIPORT.pl:
To legislacja, której sens rozumiem – i którą traktuję poważnie. Ustandaryzowanie federalnych zbiorów danych biologicznych pod kątem trenowania modeli AI to krok, który może realnie przyspieszyć badania medyczne i przemysłowe. Dwupartyjna koalicja w tak spolaryzowanym Kongresie to też sygnał, że temat przekracza bieżące podziały polityczne.
Ale mam pytania, które nie dają mi spokoju. Kto i na jakich zasadach będzie miał dostęp do tych danych? Czy „ustandaryzowanie” nie stanie się furtką do centralizacji kontroli nad danymi, które dziś są rozproszone w różnych instytucjach badawczych? I wreszcie – etyczny wymiar wojskowych zastosowań biotechnologii wspomaganej AI to nie jest coś, co można załatwić jedną linijką w ustawie o „konsultowaniu Departamentu Obrony”. To wymaga osobnej, pogłębionej debaty publicznej.
Cieszę się, że Kongres w ogóle się tym zajmuje. Mam tylko nadzieję, że tempo legislacyjne nie wyprzedzi refleksji.
Co dalej?
Projekt ma trafić pod głosowanie w najbliższych tygodniach. Senator Young – jako przewodniczący NSCEB – od dawna forsuje tezę, że Chiny zrobiły z biotechnologii strategiczny priorytet dwie dekady temu, a USA przez lata polegały wyłącznie na sektorze prywatnym. Teraz rząd federalny chce to nadrobić.
Warto obserwować, czy ustawa nie napotka na opór ze strony środowisk akademickich – podobnie jak wcześniejsze regulacje z NDAA 2026, które wywołały falę protestów badaczy obawiających się nadmiernych ograniczeń w międzynarodowej współpracy naukowej. Tym razem intencje są jednak inne: nie ograniczać, lecz budować. Pytanie, czy w praktyce wyjdzie tak samo.
