Syngenta – jeden z największych koncernów agrochemicznych i nasiennych na świecie – realizuje dziś jeden z najbardziej ambitnych projektów transformacji cyfrowej w historii branży rolniczej. AI przestało być tu modnym słowem, a stało się rdzeniem całej strategii operacyjnej i badawczej firmy.
Kluczowe fakty:
- Syngenta systemowo wdrożyła modele uczenia maszynowego we wszystkich projektach badawczych, odwracając tradycyjną logikę odkrywania cząsteczek – teraz najpierw określa się pożądane właściwości, a dopiero potem szuka się odpowiedniej cząsteczki.
- Platforma Cropwise obsługuje ponad 70 milionów hektarów w 30+ krajach, oferując m.in. chatbota GenAI dla 2 milionów rolników w Indiach z 95% dokładnością diagnozy chorób roślin ze zdjęcia. W listopadzie 2025 roku została otwarta dla zewnętrznych deweloperów.
- Firma zainwestowała 130 milionów dolarów w budowę centrum badawczego BioSTaR w Wielkiej Brytanii oraz nawiązała współpracę z QuantumBasel w zakresie obliczeń kwantowych do modelowania złożonych interakcji molekularnych.
Skala wyzwania jest trudna do wyobrażenia. Do 2050 roku Ziemię zamieszkiwać będzie blisko 10 miliardów ludzi. Żeby ich wyżywić, potrzeba by około 600 milionów hektarów dodatkowych gruntów rolnych – czyli mniej więcej dziewięciokrotność powierzchni całej Francji. Problem polega na tym, że tej ziemi po prostu nie ma. Feroz Sheikh, Chief Information and Digital Officer w Syngenta Group, mówi wprost: tego rodzaju niedoboru nie da się rozwiązać inaczej niż przez radykalne zwiększenie wydajności każdego istniejącego hektara upraw.
AI wchodzi do laboratorium
Syngenta zaczęła od badań. Dziś wszystkie projekty badawcze w firmie korzystają z modeli uczenia maszynowego – nie selektywnie, nie pilotażowo, ale systemowo. Chodzi przede wszystkim o odkrywanie nowych cząsteczek do produkcji środków ochrony roślin. Tradycyjny proces wyglądał tak: odkrywasz cząsteczkę, przeprowadzasz testy, analizujesz właściwości. Teraz jest odwrotnie – najpierw określa się pożądane właściwości, a dopiero potem szuka się cząsteczki, która je spełnia. To fundamentalna zmiana logiki badań.
Sheikh nie owija w bawełnę: nawet 10-procentowa redukcja czasu lub kosztów prac badawczo-rozwojowych ma ogromną wartość ekonomiczną. Przy skali działania Syngenty mówimy o setkach milionów dolarów.
Cropwise – AI w kieszeni rolnika
Platforma Cropwise to flagowy produkt cyfrowy firmy. Działa od 2020 roku, dziś obejmuje ponad 70 milionów hektarów w ponad 30 krajach. W listopadzie 2025 roku Syngenta otworzyła ją na zewnętrznych deweloperów – to znaczący ruch strategiczny, zakład na to, że ekosystem otwartych rozwiązań dotrze do rolników skuteczniej niż zamknięty produkt jednego gracza.
Czym konkretnie jest Cropwise w praktyce? To między innymi:
- chatbot GenAI działający 24/7, obsługujący ponad 2 miliony rolników w Indiach, rozpoznający lokalne dialekty i diagnozujący choroby roślin ze zdjęcia z dokładnością do 95%
- narzędzia do wykrywania nicieni glebowych przy pomocy zdjęć satelitarnych, z konkretnymi rekomendacjami dla rolnika
- systemy predykcyjne do prognozowania optymalnego momentu aplikacji pestycydów – co w przypadku eksporterów może być różnicą między ocalałym a straconym zbiorem
- moduły do zarządzania łańcuchem dostaw, prognozowania popytu i redukcji nadprodukcji
Rolnictwo napędza gospodarkę miliardów ludzi na świecie, a jednocześnie od lat jest jedną z branż najwolniej adoptujących nowe technologie. Syngenta robi coś, co trudno przecenić: przekłada AI z laboratoriów na pole uprawne w skali przemysłowej. Muszę jednak zadać pytanie, które mnie osobiście nurtuje: komu tak naprawdę służy ta transformacja? Duzi producenci rolni z łatwością skorzystają z takich narzędzi. Ale czy drobny rolnik w Afryce czy Azji Południowo-Wschodniej rzeczywiście wejdzie do tego ekosystemu na równych zasadach? Dane IPSOS zlecone przez samą Syngentę pokazują, że przepaść cyfrowa w rolnictwie się pogłębia – więksi producenci przyspieszają, mniejsi zostają w tyle. Otwartość platformy Cropwise to krok w dobrą stronę, ale odpowiedź na pytanie o równy dostęp wciąż nie jest przekonująca. Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Partnerstwo z SAP i miliard w infrastrukturę
W styczniu 2026 roku Syngenta ogłosiła wieloletnią umowę strategiczną z SAP. To nie jest typowy kontrakt na oprogramowanie. Chodzi o przebudowę całego rdzenia operacyjnego firmy: ERP, zarządzanie łańcuchem dostaw, dane produkcyjne. Sheikh powiedział wówczas wprost: „AI is the catalyst for agricultural transformation and has quickly become a core competitive edge for Syngenta” / „AI jest katalizatorem transformacji rolnictwa i stało się dla Syngenty kluczową przewagą konkurencyjną”.
Przez platformę SAP Business Data Cloud firma buduje ujednoliconą bazę danych, która ma umożliwiać podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym. Copilot Joule od SAP trafi do codziennych procesów operacyjnych. Cel jest jasny: przyspieszyć innowacje, wzmocnić odporność operacyjną i skalować wpływ firmy na poziomie globalnym.
BioSTaR – 130 milionów dolarów na przyszłość bioscience
W marcu 2026 roku Syngenta zapowiedziała budowę centrum badawczego BioSTaR w Jealott’s Hill w Wielkiej Brytanii. Koszt: 130 milionów dolarów. Pod jednym dachem skupi się około 300 naukowców, a cały obiekt ma być gotowy w 2028 roku. To już największy ośrodek badań nad technologiami rolniczymi w Zjednoczonym Królestwie, a teraz zostanie jeszcze rozbudowany o zaawansowane zaplecze dla AI, biologii molekularnej i analityki danych.
Tam też powstaje nowa technologia VIRESTINA – pierwsza od prawie 40 lat selektywna substancja zwalczająca trawiaste chwasty oporne na herbicydy w uprawach soi i bawełny. Opracowana metodą „Safer by Design”, zaprojektowana przy wsparciu AI.
Komputer kwantowy w kolejce
Syngenta nie zatrzymuje się na tym, co działa dziś. W marcu 2026 roku, przy okazji World Agri-Tech Innovation Summit w San Francisco, firma ogłosiła współpracę z QuantumBasel – pierwszym komercyjnym centrum obliczeń kwantowych w Szwajcarii. Sheikh wyjaśnia: klasyczne komputery mają swoje ograniczenia przy modelowaniu złożonych interakcji molekularnych. Obliczenia kwantowe mogą to zmienić – szczególnie w kontekście projektowania nowych substancji czynnych i analizy procesów na styku fizyki i chemii.
To jeszcze nie etap wdrożenia produkcyjnego. Ale Syngenta chce być gotowa, kiedy technologia dojrzeje.
Między transformacją a hype’em
Sheikh nie jest bezkrytycznym entuzjastą. Na World Agri-Tech Summit powiedział wprost: „There is a lot of hype-based investment and bloated valuations we need to be careful about” / „Jest wiele inwestycji opartych na hype’ie i zawyżonych wycenach, na które musimy uważać”. Według niego prawdziwi zwycięzcy w tej rewolucji to nie ci, którzy digitalizują istniejące procesy, lecz ci, którzy fundamentalnie zmieniają sposób pracy rolników i naukowców.
Syngenta wydaje się mieć na to plan. Pytanie, czy jego realizacja dorówna ambicjom – i czy dotrze do tych, którzy potrzebują go najbardziej.
