Cory Doctorow, kanadyjsko-brytyjski pisarz i krytyk Big Techu, autor pojęcia „enshittification” (po polsku „gównowacenie”), w wywiadzie dla OKO.press przekonuje, że bańka wokół sztucznej inteligencji zagraża gospodarce i polityce, dlatego trzeba ją przebić jak najszybciej. Drugim tematem rozmowy jest cyfrowa suwerenność Europy: Doctorow twierdzi, że jedna decyzja Donalda Trumpa mogłaby sparaliżować europejskie ministerstwa i firmy korzystające z Microsoft 365.
- Cory Doctorow twierdzi, że siedem firm z branży AI (Magnificent Seven) odpowiada za ok. 35 proc. indeksu S&P 500, a pieniądze inwestowane w infrastrukturę AI krążą w zamkniętym obiegu między Nvidią, OpenAI i dostawcami chmury – co redakcja AIPORT.pl częściowo potwierdza danymi, choć zaznacza, że nie wszystkie spółki to firmy AI i że są rentowne jako całość.
- Według analizy Fundacji Instrat spośród 72 przetargów na oprogramowanie biurowe ogłoszonych przez polską administrację między styczniem a listopadem 2025 roku aż 71 było pisanych pod Microsoft, a centralna administracja wydała w 2024 roku blisko 1,5 mld zł na utrzymanie systemów teleinformatycznych.
- Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego Karim Khan stracił dostęp do konta Microsoft po objęciu go sankcjami przez Trumpa dekretem z 6 lutego 2025 roku i przeniósł się na szwajcarską pocztę Proton Mail – w efekcie MTK rezygnuje z Microsoftu na rzecz openDesk, otwartego pakietu rozwijanego w ramach niemieckiej inicjatywy cyfrowej suwerenności.
Wywiad przeprowadzili Jacek Mańko z Akademii Leona Koźmińskiego i Maria Świetlik, dyrektorka Polskiej Sieci Ekonomii. OKO.press opublikowało go 26 września 2026 roku, pełna treść jest dostępna tylko dla subskrybentów. Ten tekst opieram na fragmentach udostępnionych publicznie przez redakcję i sprawdzam, na ile tezy Doctorowa wytrzymują zderzenie z danymi.
Doctorow: siedem firm to 35 proc. amerykańskiej giełdy, a pieniądze krążą w kółko
Najmocniejsza teza wywiadu dotyczy finansów. Według Doctorowa siedem firm z branży AI odpowiada za 35 proc. amerykańskiego rynku akcji, sześć z nich traci pieniądze na rzecz siódmej, czyli Nvidii, a Nvidia pożycza pozostałym środki, żeby mogły kupować jej sprzęt. Pisarz przewiduje, że upadek tych firm wymusi politykę cięć, która popchnie wyborców ku skrajnej prawicy, i to w chwili, gdy nałożą się na siebie kryzysy polityczny, rynku pracy, geopolityczny i klimatyczny. Wniosek podsumowuje jednym zdaniem: „Musimy jak najszybciej przebić bańkę AI”.
Liczba 35 proc. ma pokrycie w danych, choć wymaga doprecyzowania. Chodzi o tzw. Magnificent Seven, czyli Apple, Microsoft, Amazon, Alphabet, Nvidię, Meta i Teslę. Na początku 2026 roku te siedem spółek stanowiło blisko 35 proc. indeksu S&P 500, a w kwietniu 2026 roku ich łączna wycena przekraczała 22 bln dolarów, co dawało około 34 proc. kapitalizacji indeksu. To jednak nie jest „cały rynek akcji”, tylko największy amerykański indeks, a Apple czy Tesla trudno nazwać czystymi firmami AI.
Bardziej dyskusyjne jest stwierdzenie, że sześć firm „ponosi straty”. Microsoft, Alphabet czy Meta są bardzo rentowne jako całość. Doctorow najpewniej ma na myśli to, że wydatki na infrastrukturę AI trafiają głównie do Nvidii, a same inwestycje jeszcze się nie zwracają. Tę drugą obserwację podzielają analitycy z Wall Street. Morgan Stanley w nocie cytowanej przez „Fortune” opisał powiązania między firmami AI jako coraz bardziej zamknięty obieg, obejmujący OpenAI, Nvidię, Oracle, Microsoft, CoreWeave i AMD, oparty na udziałach kapitałowych, dzieleniu przychodów i finansowaniu przez dostawców. Wcześniej ten sam magazyn wyliczał, że od października 2022 roku około 75 proc. wzrostów S&P 500 przypadło na tych samych siedem spółek.
Teza z nowej książki: człowiek jako „odwrócony centaur”
Wywiad zbiega się z polską premierą książki „Gównowacenie. Jak cyfrowi giganci zmieniają nasz świat na gorsze”. Wydało ją wydawnictwo Szczeliny 26 sierpnia 2026 roku, liczy 480 stron. Anglojęzyczny oryginał ukazał się w październiku 2025 roku, a samo słowo „enshittification” zostało wybrane słowem roku przez American Dialect Society w 2023 roku i przez australijski Macquarie Dictionary rok później.
Temat AI Doctorow rozwija w kolejnej książce, „The Reverse Centaur’s Guide to Life After AI”, wydanej przez Farrar, Straus and Giroux w czerwcu 2026 roku. Jej główne założenia są następujące:
- Centaur i odwrócony centaur. Centaurem jest człowiek, któremu maszyna pomaga, na przykład kierowca samochodu. Odwróconym centaurem jest człowiek wcielony do roli asystenta maszyny.
- Człowiek jako „zbiornik na winę”. Doctorow podaje przykład radiologa, który formalnie nadzoruje AI, a w praktyce ma przyjmować odpowiedzialność za jej błędy.
- AI jako zwykła technologia. Bez bańki inwestycyjnej te narzędzia nazywalibyśmy po prostu wtyczkami: ciekawymi technicznie i czasem przydatnymi.
- Bańka jako mechanizm pompowania kursów. Doctorow widzi w niej kolejną wersję schematu, w którym monopoliści przekonują inwestorów, że urosną mimo nasycenia rynków.
Doctorow nie jest przy tym przeciwnikiem samej technologii. Recenzenci zwracają uwagę, że książka opisuje także, jak po pęknięciu bańki wykorzystywać AI w sposób naprawdę pożyteczny.
Microsoft 365 jako wyłącznik: sprawa prokuratora MTK jest faktem, reszta bywa sporna
Druga część wywiadu dotyczy zależności Europy od amerykańskich usług. Doctorow twierdzi, że gdyby Trump polecił Microsoftowi wyłączyć Office 365 w Europie, przestałyby działać ministerstwa i firmy o znaczeniu strukturalnym. Na dowód przywołuje dwa przypadki: prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) i sędziego brazylijskiego Sądu Najwyższego.
Sprawa MTK jest dobrze udokumentowana, choć jej przebieg pozostaje przedmiotem sporu. Trump objął prokuratora Karima Khana sankcjami dekretem z 6 lutego 2025 roku, a w maju AP podało, że Khan stracił dostęp do konta Microsoft i przeniósł się do szwajcarskiej poczty Proton Mail. Drobna korekta do wersji Doctorowa: nakazy aresztowania Benjamina Netanjahu wydali sędziowie MTK, a Khan o nie wnioskował. Microsoft od początku zaprzecza, że odciął usługi trybunałowi. Prezes firmy Brad Smith mówił Politico, że żadnej blokady MTK nie było, a firma odmówiła wyjaśnienia, co dokładnie oznaczało „odłączenie” konta Khana. W lutym 2026 roku Microsoft poprosił brytyjski parlament o sprostowanie zeznań swojego przedstawiciela, który twierdził, że to MTK, a nie Microsoft, zdecydowało o wyłączeniu poczty prokuratora. Według holenderskiej prasy Microsoft miał postawić trybunałowi warunek: albo MTK samo odetnie Khana, albo firma wyłączy pocztę całej instytucji.
Trybunał wyciągnął z tego wnioski. Według „Handelsblatt” MTK rezygnuje z Microsoftu na rzecz openDesk, otwartego pakietu rozwijanego w ramach niemieckiej rządowej inicjatywy cyfrowej suwerenności.
Drugiego przykładu nie udało mi się w pełni potwierdzić. Sędzia Alexandre de Moraes rzeczywiście został objęty sankcjami USA z ustawy Global Magnitsky w lipcu 2025 roku, a amerykański Departament Skarbu zdjął go z listy 12 grudnia 2025 roku. W dostępnych mi źródłach nie znalazłem natomiast potwierdzenia, że Moraes stracił konta Microsoft 365. Traktuję to jako twierdzenie Doctorowa, a nie ustalony fakt.
Czytam ten wywiad z mieszanymi uczuciami. Doctorow ma rację w sprawach, które da się sprawdzić: koncentracja kapitału w kilku spółkach jest bezprecedensowa, obieg pieniędzy między Nvidią, OpenAI i dostawcami chmury wygląda niezdrowo, a historia prokuratora MTK pokazuje, że „chmura” podlega amerykańskiemu prawu, a nie europejskim umowom. Ale Doctorow jest polemistą, nie analitykiem, i miejscami upraszcza. Magnificent Seven to nie siedem firm AI, a Apple i Microsoft nie „ponoszą strat”. Pytanie, które mnie interesuje najbardziej, brzmi inaczej: co jeśli bańka nie pęknie spektakularnie, tylko będzie powoli schodzić? Wtedy apel o jej „przebicie” traci sens, a zostaje realny problem, czyli uzależnienie europejskich urzędów od jednego dostawcy. Ten problem rozwiążemy niezależnie od tego, kto ma rację w sprawie wycen Nvidii. I tu Doctorow trafia w punkt.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Doctorow: te same narzędzia rozwiążą problem chińskiej technologii
Doctorow rozszerza argument o suwerenności także na Chiny. Jego zdaniem obawy, że chińskie samochody elektryczne szpiegują europejskie miasta albo że chińskie autobusy da się wyłączyć zdalnie, mają to samo rozwiązanie co zależność od USA: wymianę oprogramowania w urządzeniach. Przeszkodą jest prawo, bo taka ingerencja wymaga inżynierii wstecznej, która w Europie wciąż pozostaje nielegalna. Doctorow od lat krytykuje przepisy zakazujące obchodzenia zabezpieczeń technicznych i w wywiadzie dla OKO.press widzi w nich barierę dla europejskiej niezależności.
Pisarz zauważa też, że różne środowiska w Europie nigdy wcześniej nie były tak zgodne co do celu, jakim jest uwolnienie się od amerykańskiej technologii.
Polska administracja jest mocno uzależniona od Microsoftu
Teza Doctorowa ma w Polsce konkretny wymiar. Według analizy Fundacji Instrat, na którą powołuje się Spider’s Web, polska administracja ogłosiła między styczniem a listopadem 2025 roku 72 przetargi na oprogramowanie biurowe, a w 71 z nich warunki były pisane pod Microsoft. Ministerstwo Cyfryzacji przyznaje, że problem istnieje, i zapowiada przeciwdziałanie mu w projektach Strategii Cyfryzacji Polski oraz Strategii Cyberbezpieczeństwa RP.
Skala wydatków jest duża. Z danych Ministerstwa Cyfryzacji ujawnionych w maju 2026 roku wynika, że centralna administracja wydała w 2024 roku netto 5,5 mld zł na budowę systemów teleinformatycznych i blisko 1,5 mld zł na ich utrzymanie. Te liczby pochodzą z raportu „Cyfrowa racja stanu”, przygotowanego przez Polską Sieć Ekonomii z inicjatywy Związku Polska Chmura. Warto wiedzieć, że jedna z autorek wywiadu z Doctorowem, Maria Świetlik, kieruje właśnie Polską Siecią Ekonomii. Autorzy raportu proponują rozwinięcie „testu suwerenności”, narzędzia zapowiedzianego przez premiera Donalda Tuska w czerwcu 2026 roku na Europejskim Kongresie Finansowym.
Inne kraje są dalej. W kwietniu 2026 roku francuska Międzyresortowa Dyrekcja ds. Cyfryzacji ogłosiła przejście administracji z Windowsa na Linuksa, obejmujące 2,5 mln stanowisk, z czego 500 tys. do końca 2027 roku. Duńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapowiedziało w 2025 roku migrację z Microsoft 365 na LibreOffice.
Tezy Doctorowa w zestawieniu z danymi
| Teza z wywiadu | Co pokazują źródła |
|---|---|
| 7 firm AI to 35 proc. rynku akcji USA | Magnificent Seven to ok. 34-35 proc. S&P 500, ale nie wszystkie to firmy AI |
| Sześć firm traci na rzecz Nvidii | Spółki są rentowne jako całość, analitycy potwierdzają „zamknięty obieg” inwestycji AI |
| Prokurator MTK stracił konto M365 | Potwierdzone przez AP, Microsoft zaprzecza odcięciu usług dla MTK |
| Sędzia Moraes stracił konta M365 | Sankcje potwierdzone (lipiec-grudzień 2025), utraty kont nie udało się potwierdzić |
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym wywiadu OKO.press z Corym Doctorowem z dnia 26.09.2026 (wykorzystano publicznie dostępne fragmenty) oraz wpisu Cory’ego Doctorowa na blogu Pluralistic, The Register i komunikatu OFAC. Do weryfikacji wykorzystano także materiały Associated Press, Fortune, Techzine, Justice Info i Irish Legal News. Polski kontekst: Spider’s Web.
Wypowiedzi Cory’ego Doctorowa przytoczono w polskim tłumaczeniu opublikowanym przez OKO.press. Anglojęzyczny oryginał wywiadu nie był dostępny, dlatego nie podano wersji angielskiej.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji w temacie bańki AI i cyfrowej suwerenności Europy.
