BuzzFeed na SXSW: nowe aplikacje AI, stare problemy z przeżyciem
BuzzFeed pojawił się na tegorocznym festiwalu SXSW w Austin z nowymi aplikacjami opartymi na sztucznej inteligencji i z odrobiną desperacji w oczach. Firma, która ongiś zdefiniowała viralowy internet, próbuje teraz przepisać swój scenariusz przy pomocy AI.
Jonah Peretti, współzałożyciel i CEO BuzzFeed, zaprezentował na konferencji nową spółkę-córkę o nazwie Branch Office. To projekt skupiony na aplikacjach konsumenckich łączących AI z kreatywnością i budowaniem społeczności. Peretti tłumaczył, że prace trwały ponad rok w tajemnicy: „We’ve been working on this secretly for over a year, and we’ve learned a lot from the BuzzFeed platform about what is coming with new kinds of AI formats.”
Prezentacja nie zaczęła się najlepiej. Slajdy się zacięły, demo aplikacji spotkało się z ciszą i nerwowym chichotem publiczności.
BF Island, Conjure i Quiz Party
Branch Office zaprezentował dwie główne aplikacje. Pierwsza, BF Island, to platforma czatów grupowych z narzędziami do edycji i generowania zdjęć przy użyciu AI. Samo to nie byłoby niczym szczególnym, gdyby nie kluczowy element: wbudowana biblioteka aktualnych trendów i memów, tworzona przez redakcję BuzzFeed. Chodzi o wyłapywanie błyskawicznych momentów kulturowych, jak wideo z CEO McDonalda testującego burgera czy dramat wokół zjawiska „frame-mogging„. Jeśli nie wiesz, o czym mowa, zapewne nie jesteś ich grupą docelową.
Druga aplikacja, Conjure, przypomina BeReal, tyle że zamiast selfie użytkownik dostaje codzienne, poetyckie zadanie fotograficzne. W demo padło pytanie: „What lies between the trees and the moon?” i na ekranie pojawiły się mroczne zdjęcia nieba, zwieńczone szeptem: „What will you conjure?” Potem zapadła cisza. Dosłownie: po sali przeszedł jeden kaszel.
Co ciekawe, Conjure posiada też coś określanego jako „AI spirit for a CEO”. Nikt nie wyjaśnił do końca, co to oznacza.
Trzecia nowość to Quiz Party, czyli społecznościowa aplikacja do wspólnego rozwiązywania quizów BuzzFeed ze znajomymi.
Widzę w tym ruchu BuzzFeed dwie rzeczy jednocześnie. Z jednej strony, mają rację, że AI może przyspieszyć tworzenie oprogramowania i pozwolić na szybszą iterację produktów. To realne. Z drugiej strony, żadna aplikacja nie przeżyje tylko dlatego, że jest „szybciej zrobiona”. Ludzie wracają do produktów, bo coś im dają, bo czują więź, bo jest tam coś, czego nie ma nigdzie indziej. BeReal zbudował chwilowy fenomen i nie zdołał utrzymać użytkowników. Aplikacje BuzzFeed na razie wyglądają jak odpowiedź na pytanie „co możemy zrobić z AI”, a nie „czego faktycznie chcą ludzie”. Pytanie brzmi: czy jest jeszcze czas, by to zmienić?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Firma z „poważnymi wątpliwościami” co do własnego istnienia
Kontekst finansowy jest tu nie do zignorowania. Zaledwie kilka dni przed SXSW BuzzFeed poinformował w dokumentach dla inwestorów o „substantial doubt” co do zdolności do dalszego funkcjonowania jako firma. W ubiegłym roku spółka odnotowała stratę netto w wysokości 57,3 miliona dolarów. Prowadzi rozmowy strategiczne mające na celu rozwiązanie problemów z płynnością finansową.
Na ten rok BuzzFeed postawił na dwa filary:
- Studio IP, czyli monetyzację własnych marek i formatów
- Nowe aplikacje AI, takie jak te zaprezentowane na SXSW
„Software is the new content”
Podczas Q&A ktoś z publiczności zadał trudne pytanie: BeReal przecież upadł po tym, jak nowość przestała wystarczać. Co Conjure zrobi, by temu zapobiec? Bill Shouldis, dyrektor produktu BuzzFeed i założyciel Branch Office, odpowiedział nieco mgliście, że aplikacja będzie „ewoluować” i mogą pojawić się wideo, audio oraz prototypowanie z Claude Code do budowania społeczności.
Peretti podsumował swoją wizję jednym zdaniem: „In a way, software is the new content.”
Brzmi jak dobra sentencja na slajd. Problem w tym, że zanim zaczniesz iterować oprogramowanie, musisz najpierw przyciągnąć użytkowników. A na SXSW, w sali pełnej technicznie zorientowanej publiczności, BuzzFeed tego nie osiągnął.
