Anthropic postanowiło wyciągnąć rękę po więcej pieniędzy od użytkowników Claude Code korzystających z narzędzi zewnętrznych. Od 4 kwietnia abonenci nie mogą już rozliczać korzystania z OpenClaw i innych tzw. third-party harnesses w ramach swoich limitów subskrypcyjnych.
Informacja pojawiła się najpierw w e-mailu do klientów, który trafił na Hacker News. Firma poinformowała w nim, że od południa czasu pacyficznego subskrybenci „will no longer be able to use your Claude subscription limits for third-party harnesses including OpenClaw” / „nie będą już mogli wykorzystywać limitów swojej subskrypcji Claude do korzystania z zewnętrznych narzędzi, w tym OpenClaw”. Zamiast tego będą musieli płacić osobno, w modelu pay-as-you-go.
Nie tylko OpenClaw
Anthropic zaznacza wprost, że OpenClaw to dopiero początek. Polityka ma z czasem objąć wszystkie zewnętrzne narzędzia budowane na Claude Code. Firma nie podała konkretnego harmonogramu, ale komunikat brzmi jednoznacznie: kto chce używać Claude’a poza oficjalnym środowiskiem Anthropic, ten musi liczyć się z dodatkowymi kosztami.
Boris Cherny, szef Claude Code w Anthropic, tłumaczył decyzję na X:
https://x.com/bcherny/status/2040206441756471399
„Our subscriptions weren’t built for the usage patterns of these third-party tools” / „Nasze subskrypcje nie były projektowane z myślą o wzorcach użytkowania tych zewnętrznych narzędzi.”
Cherny dodał, że firma stara się „być przemyślana w zarządzaniu wzrostem, aby móc długoterminowo obsługiwać klientów w sposób zrównoważony”. Brzmi znajomo, prawda?
Timing nie jest przypadkowy
I tu zaczyna się ciekawsza część historii. Peter Steinberger, twórca OpenClaw, kilka tygodni temu ogłosił, że dołącza do OpenAI, a jego projekt przechodzi pod skrzydła konkurencji Anthropic jako open source z wsparciem ze strony OpenAI.
Steinberger nie gryzł się w język i wprost skomentował decyzję Anthropic:
woke up and my mentions are full of these
Both me and @davemorin tried to talk sense into Anthropic, best we managed was delaying this for a week.
Funny how timings match up, first they copy some popular features into their closed harness, then they lock out open source. https://t.co/Mgmv6YmW2B
— Peter Steinberger 🦞 (@steipete) April 3, 2026
„Funny how timings match up, first they copy some popular features into their closed harness, then they lock out open source” / „Zabawne jak te czasy się pokrywają, najpierw kopiują popularne funkcje do swojego zamkniętego narzędzia, a potem blokują open source.”
Steinberger ujawnił też, że on i Dave Morin (członek zarządu OpenClaw) „tried to talk sense into Anthropic” / „próbowali przemówić Anthropic do rozsądku”, co pozwoliło jedynie opóźnić podwyżkę o tydzień.
Głos redaktora
Rozumiem biznesową logikę tej decyzji. Anthropic wydaje gigantyczne pieniądze na infrastrukturę i nie może sobie pozwolić na to, żeby użytkownicy zewnętrznych narzędzi „pożyczali” zasoby w nieskończoność. Zrównoważony wzrost to nie slogan, to realna konieczność przy tej skali.
Ale timing jest, mówiąc ostrożnie, niefortunny. Kiedy twórca narzędzia właśnie przeszedł do konkurencji, a Anthropic zaczyna blokować właśnie to narzędzie, trudno nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko decyzją inżynierską.
Pytanie, które warto postawić: gdzie jest granica między zarządzaniem kosztami a celowym ograniczaniem ekosystemu open source, który nie jest już przyjazny wobec Anthropic? I czy ta decyzja przyciągnie, czy odepchnie deweloperów, którzy wciąż wybierają między Claude’em a GPT-4?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Antropic broni się przed narracją anty-open-source
Cherny na X starał się gasić pożar:
We're big fans of open source. I actually just put up a few PRs to improve prompt cache efficiency for OpenClaw specifically.
This is more about engineering constraints. Our systems are highly optimized for one kind of workload, and to serve as many people as possible with the…
— Boris Cherny (@bcherny) April 3, 2026
„This is more about engineering constraints” / „To bardziej kwestia ograniczeń inżynieryjnych.” Zaznaczył też, że zespół Claude Code to „big fans of open source” i że on sam „just put up a few pull requests to improve prompt cache efficiency for OpenClaw specifically” / „właśnie dodał kilka pull requestów, żeby poprawić efektywność cache promptów specjalnie dla OpenClaw.”
Firma zapowiedziała też pełne zwroty dla subskrybentów, którzy nie wiedzieli, że takie użytkowanie nie jest oficjalnie wspierane.
Szerszy kontekst: walka o dewelopera
Ta decyzja nie pojawia się w próżni. OpenAI równolegle zamknęło Sorę i modele generowania wideo, najwyraźniej po to, żeby uwolnić zasoby obliczeniowe i skupić się na podbijaniu rynku programistów i przedsiębiorstw, gdzie Claude Code jest bezpośrednim rywalem.
Krótko mówiąc:
- Claude Code to jeden z kluczowych produktów Anthropic w walce o dewelopera
- OpenClaw, teraz pod egidą OpenAI, jest narzędziem budowanym na infrastrukturze rywala
- Anthropic nie chce subwencjonować narzędzia powiązanego z OpenAI
Mechanizm jest prosty. Czy etyczny? To już inna rozmowa.
