Włoska jednostka karabinierów ds. ochrony dziedzictwa kulturowego od listopada 2023 r. odzyskała ponad 300 skradzionych obrazów i rzeźb oraz ponad 165 tys. mniejszych zabytków o łącznej wartości przekraczającej 203 mln euro, korzystając z systemu sztucznej inteligencji SWOADS. Najbardziej spektakularny przypadek to XVII-wieczny obraz świętej Agnieszki, skradziony w 2004 r. z kościoła w Sulmonie i przemalowany przez złodziei, który algorytm wytypował kilka godzin po tym, jak policjanci sfotografowali go na targach antyków w Parmie.
- Od listopada 2023 r. system AI SWOADS pomógł włoskiej jednostce karabinierów ds. ochrony dziedzictwa kulturowego odzyskać ponad 300 skradzionych obrazów i rzeźb oraz ponad 165 tys. mniejszych zabytków o łącznej wartości przekraczającej 203 mln euro.
- SWOADS rozpoznał XVII-wieczny obraz świętej Agnieszki skradziony w 2004 r. z kościoła w Sulmonie, mimo że złodzieje przemalowali go – zastępując baranka pergaminowym zwojem i usuwając aureolę oraz gałązkę palmową – ponieważ algorytm porównuje kolorystykę, układ postaci i kompozycję, a nie słowa kluczowe.
- Skuteczność SWOADS opiera się na włoskiej bazie skradzionych dóbr kultury prowadzonej od 1969 r., liczącej ponad milion pozycji – dla porównania baza Stolen Works of Art Interpolu zawiera prawie 57 tys. obiektów, a polski Krajowy wykaz zabytków skradzionych obejmuje około 12 tys. kart.
Historię opisało BBC Future w reportażu Sofii Quaglii, opartym na rozmowach z ppłk. Salvatore Rapicavolim, inżynierem informatykiem, który kieruje rozwojem systemu. Rapicavoli mówi o wykładniczym wzroście liczby trafień od chwili wdrożenia narzędzia.
Złodzieje zamienili baranka w zwój pergaminu. Algorytm i tak rozpoznał obraz
W październiku 2024 r. karabinierzy chodzili między stoiskami targów antyków Mercanteinfiera w Parmie i fotografowali wystawione przedmioty: figurki z brązu, kielichy, globusy, obrazy olejne. Zdjęcia trafiały do policyjnej bazy. Po kilku godzinach system oznaczył jedno z nich: portret młodej kobiety w niebieskozielonej i czerwonej szacie, trzymającej częściowo rozwinięty zwój. Następnego dnia funkcjonariusze wrócili i zabezpieczyli płótno.
Obraz okazał się mierzącym około metra wizerunkiem świętej Agnieszki z XVII wieku. Skradziono go w nocy z 10 na 11 sierpnia 2004 r. z kościoła Virgo Potens w Sulmonie w Abruzji, ponad 500 km od Parmy. Po kradzieży ktoś przemalował płótno:
- białego baranka, atrybut świętej, zastąpił pergaminowym zwojem,
- usunął aureolę,
- zamalował gałązkę palmową, symbol męczeństwa.
Święta stała się anonimową młodą kobietą. Wyszukiwanie w bazie po słowach kluczowych, np. „kobieta ze zwojem”, nie miałoby szans zadziałać, bo w opisie skradzionego obrazu figurował baranek. SWOADS wychwycił podobieństwo kolorystyki, układu postaci i kompozycji.
Sprawa nie skończy się aktem oskarżenia. Od kradzieży minęło ponad 20 lat i czyn uległ przedawnieniu. Handlarz antykami z Neapolu, u którego znaleziono płótno, niewiele wiedział o jego pochodzeniu i prawdopodobnie odziedziczył je wraz z rodzinną firmą. W maju 2025 r. obraz wrócił do Sulmony, gdzie przejdzie konserwację.
SWOADS porównuje kolory i kompozycję zamiast słów kluczowych
Stolen Works of Art Detection System (SWOADS) zespół Rapicavolego zaprojektował w 2020 r. i uruchomił w listopadzie 2023 r. System zestawia zdjęcia z rynku z dokumentacją w policyjnej bazie na podstawie cech wizualnych: odcieni barw, zarysów kształtów, kompozycji. Dzięki temu rozpoznaje dzieła przemalowane po kradzieży. Rozpoznaje też fragmenty większych całości, np. ołtarzy pociętych i sprzedawanych w kawałkach.
Drugi tryb pracy to ciągłe przeszukiwanie internetu. SWOADS przegląda katalogi aukcyjne, platformy sprzedażowe, media społecznościowe i dark web, porównując nowe zdjęcia z bazą przez całą dobę. W ten sposób w kwietniu 2026 r. karabinierzy z Turynu odzyskali „Riposo della pastorella” („Odpoczynek pasterki”) Filippo Palizziego. Obraz zniknął w czerwcu 1972 r. z Galerii Sztuki Nowoczesnej im. Carla Rizzardy w Feltre. Po tamtej kradzieży galeria została zamknięta i otwarto ją ponownie dopiero w 2001 r. Algorytm znalazł płótno na stronie domu aukcyjnego.
Ponad milion obiektów w bazie i 300 osób do sprawdzania alertów
Skala włoskiego systemu wynika z zaplecza, jakiego nie ma żadna inna policja. Karabinierzy prowadzą bazę skradzionych dóbr kultury od 1969 r. i według BBC jest to największa taka baza na świecie, licząca ponad milion pozycji. Z prezentacji Rapicavolego dla Rady Europy wynika, że zasób informacyjny jednostki obejmował ponad 1,3 mln skradzionych obiektów, ok. 949 tys. zdjęć i prawie 67 tys. spraw kradzieży. Dla porównania baza Stolen Works of Art Interpolu zawiera prawie 57 tys. obiektów.
Problemem pozostaje jakość dokumentacji. Wiele archiwalnych fotografii zrobiono dekady temu, w czerni i bieli, z daleka, przy złym oświetleniu. Część wpisów nie ma zdjęć w ogóle.
Drugi czynnik to ludzie. Timothy Carpenter, były szef zespołu FBI ds. przestępstw przeciwko dziełom sztuki, zwraca uwagę, że każdy alert wymaga weryfikacji przez śledczych. Włoska jednostka ma około 300 funkcjonariuszy. Zespół FBI w szczytowym momencie liczył 24 osoby.
Ta historia dobrze pokazuje, gdzie AI daje dziś największy zwrot. Nie w spektakularnych przełomach, tylko w nudnej, żmudnej pracy porównywania milionów zdjęć, której człowiek po prostu nie jest w stanie wykonać rzetelnie. Rapicavoli ujął to prosto: maszyna się nie nudzi.
Widzę jednak w tym sukcesie warunek, o którym łatwo zapomnieć. SWOADS działa, bo Włosi od ponad pół wieku budowali bazę z ponad milionem rekordów i utrzymują jednostkę liczącą 300 osób. Algorytm bez tego zaplecza byłby bezużyteczny. Kraj, który ma dziurawą dokumentację i kilku ludzi do obsługi zgłoszeń, nie kupi sobie podobnych wyników samym oprogramowaniem.
I jeszcze jedno pytanie zostaje otwarte. Te same narzędzia, które pomagają karabinierom, pozwalają fałszerzom generować zdjęcia nieistniejących obiektów i fałszywe dokumenty pochodzenia. Czy bazy dzieł skradzionych nadążą za przestępcami, którzy też mają AI?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
AI nie wskaże złodzieja ani obrazu, którego nie ma w bazie
Carina Popovici, współzałożycielka firmy Art Recognition, która wykorzystuje AI do potwierdzania autentyczności dzieł sztuki, przypomina, że takie systemy odpowiadają tylko na jedno pytanie: czy dane zdjęcie pasuje do obiektu zgłoszonego jako skradziony. Odzyskanie dzieła nadal zależy od śledczych i współpracy prawnej.
„Nazwałabym AI mnożnikiem siły” / „I would call AI a force multiplier.”
Rozmówcy BBC wskazują kilka ograniczeń:
- Algorytm nie znajdzie przedmiotu, którego kradzieży nikt nie zgłosił i nie opisał.
- Obiekty trójwymiarowe rozpoznaje słabo. Wazon sfotografowany od przodu w zgłoszeniu kradzieży może nie zostać dopasowany do oferty ze zdjęciem z tyłu. Zespół Rapicavolego pracuje nad tym problemem.
- System nie odróżnia oryginału od kopii. Carpenter podaje przykład „Chłopców jedzących melona” Murilla: Interpol notuje kradzież dwóch innych wersji obrazu, podczas gdy oryginał wisi w Alte Pinakothek w Monachium.
- Przestępcy korzystają z tych samych technologii do retuszu zdjęć, cyfrowej naprawy uszkodzeń i fabrykowania dokumentów pochodzenia.
- Najsłynniejsze dzieła rzadko trafiają na oficjalny rynek. Rapicavoli sam przyznaje, że nie spodziewa się, by system znalazł dzieła Antonella da Messiny skradzione latem 2026 r. z muzeum w Mesynie albo „Narodzenie” Caravaggia z listy najbardziej poszukiwanych.
Sukcesy SWOADS dotyczą więc głównie mniej znanych obrazów i zabytków. Złodzieje takich obiektów często wolą je zniszczyć, pociąć albo przemalować, niż ryzykować wpadkę.
Interpol, Turcja i Hiszpania też szukają zabytków z pomocą algorytmów
Włosi nie są jedyni. Zespół Rapicavolego chce do 2027 r. zbudować międzynarodową sieć identyfikacji skradzionych dzieł. Planuje też dodać do systemu listy obiektów szczególnie narażonych na rabunek, m.in. rzadkie ukraińskie rękopisy i ikony, które mogą trafić na rynek w związku z wojną.
Podobne narzędzia działają w innych krajach i organizacjach:
- Interpol udostępnia od 2021 r. bezpłatną aplikację ID-Art, która rozpoznaje obiekty na zdjęciach i porównuje je z bazą Stolen Works of Art. Hiszpańska Guardia Civil odzyskała dzięki niej dwa renesansowe stoły ponad 40 lat po kradzieży, dopasowując współczesne zdjęcia do niewyraźnych czarno-białych fotografii z 1979 r., oraz trzy złote monety rzymskie warte do 200 tys. euro.
- Turcja ma własny system AI, który pomógł odzyskać z Wielkiej Brytanii skradzione XV-wieczne płytki ceramiczne.
- We Francji powstała aplikacja Arte-Fact, w Niemczech projekt Kiku.
- Badacze z Boston University używają uczenia maszynowego do identyfikowania rzeźb, które mogły zostać wywiezione z Kambodży.
- Santa Clara University opracował narzędzie AI Provenance Assistant do analizy dokumentacji dzieł zrabowanych przez nazistów.
Polska szuka 12 tys. skradzionych zabytków bez własnego odpowiednika SWOADS
W Polsce odpowiednikiem włoskiej bazy jest Krajowy wykaz zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem, prowadzony obecnie przez Departament Restytucji Dóbr Kultury Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Według danych ministerstwa wykaz zawiera około 12 tys. kart poszukiwanych obiektów i ta liczba rośnie. Działania restytucyjne MKiDN w ostatnich latach doprowadziły do odzyskania prawie 700 obiektów, licząc zarówno straty wojenne, jak i zabytki skradzione współcześnie.
Polski wykaz jest więc kilkadziesiąt razy mniejszy od włoskiej bazy. Odnajdywanie dzieł nadal opiera się głównie na tradycyjnej pracy: policjanci i urzędnicy monitorują domy aukcyjne, antykwariaty i zagraniczny rynek sztuki, korzystając z pomocy pasjonatów śledzących aukcje. Nie znalazłem publicznych informacji o tym, by polska policja lub ministerstwo używały systemu automatycznie przeszukującego internet na wzór SWOADS.
Moim zdaniem zapowiadana przez Włochów sieć międzynarodowa to realna szansa dla Polski. Polskie zabytki skradzione po wojnie wielokrotnie trafiały na zachodnie aukcje, a podłączenie krajowego wykazu do takiego systemu mogłoby przyspieszyć ich wychwytywanie. Na razie każdy, w tym kolekcjoner czy antykwariusz z Polski, może bezpłatnie sprawdzić podejrzany obiekt w aplikacji ID-Art Interpolu, dostępnej po angielsku, francusku, hiszpańsku i arabsku.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym reportażu BBC Future „A painting went missing 20 years ago. Police tracked it down with the help of AI” autorstwa Sofii Quaglii z dnia 27.10.2026, opisu systemu SWOADS na stronie Komendy Karabinierów ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturowego oraz strony aplikacji ID-Art Interpolu. Wykorzystano także prezentację ppłk. Salvatore Rapicavolego dla Rady Europy, materiały serwisów Il Dolomiti i Open oraz artykuł „Rzeczpospolitej” z 31.10.2026. Dane o polskim wykazie zabytków skradzionych pochodzą z informacji MKiDN przytoczonych przez Dzieje.pl.
Cytat Cariny Popovici, współzałożycielki Art Recognition, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o rozwoju systemu SWOADS i międzynarodowej sieci identyfikacji skradzionych dzieł sztuki.
