Change.org, największy na świecie serwis z petycjami internetowymi, przeznaczy około 100 mln dolarów z własnych środków na przebudowę swojej głównej platformy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Organizacja poinformowała o tym serwis Axios 2 października 2026 r., zastrzegając przy tym, że petycje oparte na tekstach i obrazach wygenerowanych przez AI okazują się mniej skuteczne niż te przygotowane przez ludzi.
- Change.org przeznaczy około 100 mln dolarów z własnych środków – bez nowej rundy inwestycyjnej – na przebudowę platformy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, co jest niemal dwukrotnie więcej niż dwie znane rundy finansowania serwisu z 2014 r. (25 mln dolarów) i 2017 r. (30 mln dolarów) łącznie.
- Przebudowa obejmuje m.in. asystenta AI wspomagającego pisanie petycji, automatyczne wyznaczanie adresata po zebraniu 10 podpisów oraz bezpośredni kontakt pracowników Change.org z lokalnymi urzędnikami w przypadku petycji, które zebrały co najmniej 100 podpisów.
- Założyciel i dyrektor generalny Change.org Ben Rattray przyznał, że petycje opierające się na tekstach i obrazach wygenerowanych przez AI okazują się mniej skuteczne niż przygotowane przez ludzi, a organizacja wprowadziła zasady zakazujące używania agentów AI do automatycznego podpisywania petycji.
Change.org finansuje przebudowę z własnych pieniędzy, bez nowej rundy inwestycyjnej
Około 100 mln dolarów pochodzi z własnych środków Change.org, a nie od zewnętrznych inwestorów. Organizacja powstała jako spółka finansowana przez fundusze venture capital, ale w 2021 r. przeszła restrukturyzację, w ramach której inwestorzy, m.in. Reid Hoffman i Sam Altman, przekazali swoje udziały strukturze non-profit. Dziś fundacja Change.org Foundation nadzoruje Change.org PBC (public benefit corporation, czyli spółkę pożytku publicznego), w całości od niej zależną i odpowiedzialną za technologię oraz rozwój.
Projektem kieruje Ben Rattray, założyciel Change.org, który trzy lata temu wrócił na stanowisko dyrektora generalnego. Cel przebudowy opisał Axiosowi tak:
„Próbujemy odbudować zaufanie do demokracji od podstaw” / „We’re trying to transform trust in democracy from the ground up.”
Axios nie podaje, na ile lat rozłożono wydatek ani z modeli których dostawców AI korzysta Change.org.
Asystent AI pisze petycję, a pracownicy Change.org dzwonią do urzędników
Przebudowa Change.org przebiega w dwóch etapach. Pierwszy to udostępniony w wersji beta asystent AI (copilot) dla autorów petycji. Drugi polega na wykorzystaniu AI do zwiększenia skali usług świadczonych przez ludzi, dzięki agregowaniu danych.
Z relacji Axios i materiałów Change.org wynika, że nowe elementy platformy obejmują:
- pomoc w redagowaniu petycji, wskazywanie osób, które mogłyby ją poprzeć, oraz czytelniejsze ścieżki dotarcia do decydentów,
- wyznaczanie adresata petycji przez AI z ludzką weryfikacją i powiadamianie go po zebraniu 10 podpisów,
- bezpośredni kontakt pracowników Change.org z wybranymi w wyborach urzędnikami w przypadku lokalnych petycji, które zebrały co najmniej 100 podpisów (pracownicy dosłownie dzwonią do nich w imieniu obywateli),
- oficjalną wtyczkę Change.org w ChatGPT, która z opisu sprawy tworzy gotowy szkic petycji.
Axios ocenia, że zmiany mogą zwiększyć skuteczność petycji w wymiarze wykraczającym poza samo zbieranie kolejnych podpisów.
100 mln dolarów to dużo jak na organizację, której właścicielem jest fundacja. Najciekawsze jest jednak to, na co te pieniądze idą. Change.org nie próbuje zastąpić ludzi automatem, tylko używa AI po to, żeby jego pracownicy mogli zadzwonić do większej liczby radnych i burmistrzów. To rozsądniejsze podejście niż u wielu firm, które wdrożenie AI zaczynają od zwolnień.
Mam też wątpliwości. Skoro asystent AI jest domyślną ścieżką tworzenia petycji, a sama organizacja przyznaje, że treści generowane przez AI działają słabiej, to gdzie przebiega granica między pomocą w redakcji a masową produkcją podobnych do siebie apeli? I czy urzędnik, który dostanie dziesiątą petycję napisaną tym samym stylem, potraktuje ją równie poważnie jak pierwszą? Tego nie wiemy, a Change.org nie pokazał na razie danych, które pozwoliłyby to ocenić.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Ben Rattray: petycje pisane przez AI działają gorzej niż pisane przez ludzi
Mimo skali inwestycji Ben Rattray uważa, że AI ma ograniczenia. Change.org ustalił, że petycje opierające się na obrazach i tekstach wygenerowanych przez AI są mniej skuteczne niż przygotowane przez ludzi, a to samo dotyczy nagrań wideo tworzonych przez osoby popierające petycje. Axios nie przytacza liczb pokazujących wielkość tej różnicy.
Change.org wprowadził też zasady zakazujące używania agentów AI do automatycznego podpisywania petycji, bo grozi to utratą zaufania zarówno obywateli, jak i decydentów. Rattray zapewnia ponadto, że organizacja prowadzi wewnętrzny audyt, który ma gwarantować polityczne zrównoważenie tego, które petycje są promowane.
100 mln dolarów to więcej niż dwie znane rundy finansowania Change.org razem
Skalę inwestycji pokazuje porównanie z historią finansowania serwisu. W grudniu 2014 r. Change.org pozyskał 25 mln dolarów od grupy inwestorów, wśród których byli Bill Gates i Richard Branson. W maju 2017 r. Reid Hoffman poprowadził rundę wartą 30 mln dolarów, a Rattray podawał wtedy, że przychody serwisu w 2016 r. wyniosły blisko 20 mln dolarów. Obecny wydatek na AI jest więc niemal dwukrotnie większy niż obie te rundy łącznie.
Urosła też sama platforma. W 2014 r. Change.org miał ponad 80 mln użytkowników, w 2017 r. 180 mln. Obecnie organizacja deklaruje w swoich materiałach ponad 589 mln aktywnych użytkowników i ponad 500 tys. podpisów dziennie. Axiosowi podała, że co roku na platformie pojawia się ponad 500 tys. petycji, podpisywanych przez setki milionów osób.
Change.org działa po polsku, ale nie wiadomo, czy nowe usługi obejmą Polskę
Change.org ma polskojęzyczną wersję, więc polscy użytkownicy mogą zakładać w nim petycje. Axios nie podaje jednak, czy telefoniczny kontakt z urzędnikami w sprawie lokalnych petycji będzie prowadzony także poza Stanami Zjednoczonymi. Wypowiedź Bena Rattraya dotyczy wprost sytuacji w USA.
Aktualnych danych o liczbie polskich użytkowników Change.org nie znalazłem. Ostatnie dostępne pochodzą z badania Gemius/PBI z września 2017 r.: Change.org miał wtedy w Polsce 81 tys. użytkowników, Petycje.pl 85 282, a Avaaz.org 507 942. To dane sprzed dziewięciu lat i nie należy ich traktować jako opisu obecnego rynku.
Źródła i metodologia
Artykuł powstał na podstawie analizy redakcji AIPORT.pl oraz dodatkowych źródeł, w tym publikacji Axios z dnia 02.10.2026, opartej na informacjach przekazanych przez Change.org, a także materiałów własnych Change.org, archiwalnych publikacji Fortune i raportu PBI o serwisach z petycjami online w Polsce.
Cytat Bena Rattraya, założyciela i dyrektora generalnego Change.org, został zweryfikowany z oryginalnym anglojęzycznym materiałem źródłowym.
Komentarz redakcyjny i ocena kontekstu branżowego: Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
Artykuł będzie aktualizowany w miarę pojawiania się nowych informacji o przebudowie platformy Change.org i jej narzędziach AI.
