Brytyjski rząd poważnie rozważa skorzystanie z klauzuli wyjścia z kontraktu z Palantir, wartego 330 milionów funtów, dotyczącego centralnej platformy danych NHS. Sprawa nabrała nowego wymiaru po tym, jak firma opublikowała w weekend 22-punktowy manifest ideologiczny na platformie X, wywołując polityczne trzęsienie ziemi po obu stronach Atlantyku.
Kontrakt, którego NHS nie jest właścicielem
Palantir zdobył kontrakt na NHS Federated Data Platform (FDP) w listopadzie 2023 roku w konsorcjum z Accenture, PwC, NECS i Carnall Farrar. Umowa opiewała początkowo na 330 milionów funtów, ale media szacują jej całkowitą wartość nawet na miliard funtów. FDP miała połączyć dane zdrowotne z różnych systemów NHS, przyspieszyć diagnostykę i usprawnić koordynację opieki.
Problem w tym, że według posłów system nie działa tak, jak obiecywano.
Liberal Demokrata Martin Wrigley przedstawił w parlamencie druzgocące wyliczenia:
- Pierwotny kontrakt zakładał dostarczenie 13 kluczowych funkcjonalności, a Palantir zrealizował zaledwie 3-4 z nich, i to tylko częściowo
- Spośród ok. 200 trustów NHS, które zgłosiły chęć przystąpienia do FDP, aktywnych jest tylko połowa
- Realne korzyści z systemu odczuwa zaledwie jedna czwarta użytkowników
- Cały kod łączący platformę z wewnętrznymi systemami trustów należy do Palantir, nie do NHS
„The current contract delivers a subscription service that leaves no deliverables after the subscription – no software, no improvements and no intellectual property after spending more than £330 million” / „Obecny kontrakt dostarcza usługę subskrypcyjną, po której po jej zakończeniu nie pozostaje nic: żadnego oprogramowania, żadnych ulepszeń i żadnej własności intelektualnej, a wydano ponad 330 milionów funtów” – mówił Wrigley podczas gorącej debaty w Westminster Hall.
Klauzula wyjścia na wiosnę
Wiceminister zdrowia Zubir Ahmed potwierdził, że rząd rozważa skorzystanie z klauzuli wyjścia, która staje się dostępna wiosną przyszłego roku. „My north star is always patient safety and quality, and of course value for money. If, at the point of the break clause, we evaluate and find that there are other providers that can do the job better, then of course that needs to be looked at and reflected upon” / „Moją gwiazdą północną jest zawsze bezpieczeństwo pacjenta i jakość, a oczywiście także stosunek wartości do ceny. Jeśli w momencie klauzuli wyjścia ocenimy, że inni dostawcy mogą wykonać tę pracę lepiej, to oczywiście trzeba to rozważyć” – stwierdził Ahmed.
Sprawa kontraktu Palantir z NHS to doskonały przykład dylematu, z którym coraz częściej mierzą się europejskie rządy: jak skorzystać z zaawansowanych technologicznie narzędzi AI, nie tracąc przy tym suwerenności nad własnymi danymi i infrastrukturą? Z jednej strony FDP rzeczywiście ma potencjał, żeby zrewolucjonizować koordynację opieki zdrowotnej w tak dużym systemie jak brytyjski NHS. Z drugiej strony, model kontraktowy, w którym publiczne pieniądze finansują prywatny kod, którym publiczna instytucja nigdy nie będzie właścicielem, budzi poważne pytania. Pytania, które równie dobrze można zadać w polskim kontekście, gdy rodzime instytucje sięgają po podobne rozwiązania chmurowe i AI od zagranicznych dostawców. Czy naprawdę nie stać nas na suwerenne technologicznie podejście? I czy wiemy, co podpisujemy?
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl
Manifest, który wstrząsnął rynkiem
W sobotę 19 kwietnia Palantir opublikował na platformie X obszerne streszczenie książki „The Technological Republic” autorstwa CEO Alexa Karpa i szefa działu korporacyjnego Nicholasa Zamiska. Efekt był natychmiastowy.
Akcje spółki zanurkowa w poniedziałek. Analitycy mówili wprost o „potencjalnych ryzykach reputacyjnych i politycznej kontroli” wynikających z jawnie ideologicznego charakteru publikacji. Manifest głosi między innymi, że „niektóre kultury wytworzyły istotny postęp, inne pozostają dysfunkcyjne i regresywne”, broni roli „twardej siły” w polityce zagranicznej, nawołuje do dozbrojenia Niemiec i Japonii, a przy okazji staje w obronie Elona Muska przed krytyką.
Komentatorzy byli bezlitośni. Dziennikarz i założyciel Bellingcat Eliot Higgins sarcastycznie nazwał manifest „extremely normal and fine” na Bluesky. Geopolityczny analityk Arnaud Bertrand napisał na X, że Palantir wysyła jednoznaczny sygnał: „Their tools aren’t meant to serve your foreign policy. They’re meant to enforce ours” / „Ich narzędzia nie mają służyć waszej polityce zagranicznej. Mają egzekwować ich własną”.
Tajne spotkanie, Peter Thiel i sprawa zaufania
Wrigley w parlamencie wrócił do kwestii, która od lat ciągnie się za tym kontraktem: tajnego spotkania z 2019 roku między Borisem Johnsonem, Dominikiem Cummingsem i Peterem Thielem, współzałożycielem Palantir. Ze spotkania nie zachowały się żadne protokoły.
Chi Onwurah, przewodnicząca Parlamentarnego Komitetu ds. Nauki i Technologii, odrzuciła argumenty Palantir, jakoby krytyka kontraktu była motywowana ideologicznie. Stwierdziła, że obawy parlamentarzystów są „uzasadnione i merytoryczne” i dotyczą trzech obszarów:
- okoliczności, w jakich Palantir wygrał przetarg
- ochrony danych pacjentów
- roli byłego ministra Petera Mandelsona, którego firma konsultingowa wcześniej doradzała Palantir
„Those three issues have not been fringe concerns” / „Te trzy kwestie nie były marginalną troską” – powiedziała Onwurah.
Co dalej z NHS?
Ahmed nie ukrywał, że nie podziela poglądów politycznych Palantir, ale bronił samej platformy jako kluczowej dla przyszłości NHS. Wskazał, że FDP łączy dane zdrowotne z różnych systemów, skraca kolejki i przyspiesza diagnozowanie.
Problem w tym, że nawet jeśli rząd zdecyduje się wyjść z umowy, czeka go trudna ścieżka. Kod łączący poszczególne trusty z platformą FDP należy do Palantir. NHS nie ma prawa do żadnej linijki specjalnie napisanego oprogramowania. Wrigley proponuje stopniowe wyjście z umowy i ogłoszenie nowego przetargu, w którym mogłyby wziąć udział brytyjskie firmy. NHS England FDP dostała wcześniej oferty m.in. od brytyjskiej Quantexa w konsorcjum z IBM oraz od Oracle Cerner.
Tymczasem Palantir rozszerza swoją obecność w Wielkiej Brytanii: ma kontrakty z Ministerstwem Obrony, brytyjską policją i Financial Conduct Authority. Łącznie firma zarobiła na brytyjskim sektorze publicznym ponad 500 milionów funtów.
Pytanie, czy manifesto było błędem w ocenie sytuacji politycznej, czy celowym ruchem, pozostaje otwarte. Pewne jest jedno: timing okazał się dla Palantir katastrofalny.
