Podczas gdy Anthropic walczy z administracją Trumpa o zasady etyczne, OpenAI po cichu zawarło umowę z Departamentem Obrony – z klauzulami, które mają adresować dokładnie te same kontrowersje. Sam Altman ogłosił w piątek, że jego firma osiągnęła porozumienie pozwalające Pentagonowi na używanie modeli OpenAI w tajnej sieci rządowej.
To nie jest zwykły kontrakt zbrojeniowy. Altman twierdzi, że umowa zawiera wprost zakaz masowej inwigilacji obywateli i wymóg zachowania ludzkiej odpowiedzialności przy użyciu siły – w tym w przypadku autonomicznych systemów uzbrojenia. Słowem: punkty, o które rozbił się kontrakt Anthropic.
Kontekst: Anthropic pod ostrzałem
Przypomnijmy, co się wydarzyło w ostatnich tygodniach. Pentagon wywierał presję na firmy AI, aby pozwoliły używać swoich modeli do „wszelkich zgodnych z prawem celów”. Anthropic postawiło jednak granicę – nie zgadzało się na masową inwigilację wewnętrzną i w pełni autonomiczną broń.
Skutki były natychmiastowe i brutalne:
- Trump skrytykował publicznie „lewackich świrów z Anthropic” w mediach społecznościowych
- Sekretarz obrony Pete Hegseth ogłosił, że Anthropic zostaje oznaczone jako „ryzyko łańcucha dostaw”
- Federalne agencje dostały polecenie wycofania się z produktów Anthropic w ciągu sześciu miesięcy
- Anthropic deklaruje, że zakwestionuje tę decyzję w sądzie
Dario Amodei bronił stanowiska swojej firmy w obszernym oświadczeniu: „in a narrow set of cases, we believe AI can undermine, rather than defend, democratic values.”
Co ciekawe, ponad 60 pracowników OpenAI i 300 pracowników Google podpisało w tym tygodniu otwarty list wzywający ich pracodawców do poparcia stanowiska Anthropic. A jednak OpenAI ostatecznie poszło inną drogą.
Altman: „Mamy to samo, o co walczyło Anthropic”
I tu zaczyna się najciekawsza część tej historii. Na X Altman napisał:
Tonight, we reached an agreement with the Department of War to deploy our models in their classified network.
In all of our interactions, the DoW displayed a deep respect for safety and a desire to partner to achieve the best possible outcome.
AI safety and wide distribution of…
— Sam Altman (@sama) February 28, 2026
Altman twierdzi, że Departament Obrony zgodził się na te same zasady – zakaz inwigilacji masowej i zachowanie ludzkiej kontroli nad użyciem siły – i że zostały one wpisane do umowy. OpenAI ma też zbudować własny „safety stack”, czyli techniczne zabezpieczenia chroniące przed nadużyciami. Według informacji z wewnętrznego all-hands, jeśli model odmówi wykonania jakiegoś zadania, rząd nie będzie mógł wymusić jego zrealizowania.
Altman apeluje też, żeby Pentagon zaproponował te same warunki wszystkim firmom AI: „We are asking the DoW to offer these same terms to all AI companies, which in our opinion we think everyone should be willing to accept.”
Komentarz Piotra Wolniewicza, Redaktora Naczelnego AIPORT.pl:
Obserwuję tę sytuację z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony, jeśli Altman mówi prawdę i Pentagon faktycznie zgodził się na zakaz masowej inwigilacji i autonomicznych systemów bojowych w ramach prawnie wiążącej umowy – to jest to realny postęp. Lepiej mieć OpenAI wewnątrz systemu z wpisanymi gwarancjami niż poza nim bez żadnych. Z drugiej strony nasuwa się pytanie, które trudno zignorować: czy warunki rzeczywiście są identyczne z tymi, o które walczyło Anthropic? A jeśli tak, to dlaczego Pentagon był gotowy je zaakceptować od OpenAI, a nie od Anthropic? Co takiego wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami? Czy mamy do czynienia z dyplomacją, czy z kapitulacją – tyle że bardziej elegancką? Poczekajmy na szczegóły umowy.
Pytanie o wiarygodność
Diabeł tkwi w szczegółach, których na razie nie znamy. Zapisy w umowie to jedno, egzekwowanie ich to drugie. OpenAI planuje oddelegować własnych inżynierów do Pentagonu, co ma zapewnić nadzór nad działaniem modeli – to przynajmniej jakiś mechanizm kontrolny.
Trudno też nie zauważyć szerszego kontekstu: wiadomość o umowie pojawiła się niemal równocześnie z informacjami o tym, że USA i Izrael rozpoczęły bombardowanie Iranu. W takiej atmosferze geopolitycznej dyskusja o „safety principles” w kontraktach zbrojeniowych nabiera zupełnie innego wymiaru.
Branża będzie teraz obserwować, czy Pentagon faktycznie zaproponuje Anthropic i innym firmom te same warunki. Jeśli tak – sprawa może się zakończyć zaskakująco dobrze dla wszystkich stron. Jeśli nie, będziemy wiedzieli, że chodziło o coś więcej niż zasady.
