Mark Zuckerberg pojawił się w czwartek na pokazie kolekcji jesień/zima 2026 Prady podczas Tygodnia Mody w Mediolanie. Siedział w pierwszym rzędzie, obok Lorenzo Bertelliego, dyrektora ds. merchandisingu Prady i syna Miucci Prady.
Nikt nie uwierzy, że szef Meta jechał do Mediolanu po natchnienie modowe. Zuckerberg od kilku lat świadomie buduje swój wizerunek – zmienił styl ubioru, zaczął trenować sztuki walki – ale pokaz haute couture to jednak inny poziom zaangażowania. Wniosek nasuwa się sam: szykuje się współpraca.
I nie jest to zaskoczenie dla tych, którzy śledzą branżę. Już latem 2025 roku CNBC informowało, że Meta pracuje nad okularami AI pod marką Prada. Do oficjalnej zapowiedzi do dziś nie doszło, ale pojawienie się Zuckerberga w Mediolanie wyraźnie podgrzewa spekulacje.
Luxottica jako łącznik
Kluczowym elementem całej układanki jest EssilorLuxottica – francuski koncern optyczny, producent oprawek Ray-Ban, który od początku współpracuje z Metą przy okularach AI. Najpierw powstały Ray-Ban Stories, potem Ray-Ban Meta, a w zeszłym roku dołączyły Oakley Meta – skierowane do sportowców i ludzi aktywnych.
Sprzedaż? W 2025 roku EssilorLuxottica sprzedała ponad 7 milionów sztuk okularów AI Mety, w porównaniu do 2 milionów rok wcześniej. To trzykrotny wzrost. Liczby robią wrażenie.
I tu pojawia się logika biznesowa całej operacji. Prada i EssilorLuxottica mają już aktywną umowę licencyjną na produkcję okularów pod markami Prada i Miu Miu – przedłużoną do 2030 roku, z opcją na kolejne pięć lat. Infrastruktura produkcyjna i partnerstwo są gotowe. Wystarczy dodać chip.
Luksus jako strategia
Okulary Ray-Ban Meta to świetny produkt dla przeciętnego konsumenta. Oakley trafia do sportowców. Ale brakuje czegoś dla segmentu premium – osób, dla których gadżet musi być też symbolem statusu.
Prada wypełniłaby tę lukę. I to nieprzypadkowo: branża wearables od lat szuka sposobu, żeby technologię ubrać w coś, czego ludzie nie będą się wstydzić nosić. Apple Watch to pokazał. Teraz Meta chce pójść podobną drogą z okularami.
Komentarz Piotra Wolniewicza, Redaktora Naczelnego AIPORT.pl:
Widzę w tym ruchu dwie strony medalu. Z jednej – to błyskotliwa strategia. Meta konsekwentnie poszerza portfolio okularów AI o kolejne segmenty rynku i Prada idealnie wypełnia niszę luksusową. Jeśli okulary AI mają się naprawdę upowszechnić, muszą stać się modowym akcesorium, a nie gadżetem entuzjastów technologii. Z drugiej strony – i tu mam poważne wątpliwości – robimy to wszystko w momencie, gdy backlash społeczny przeciwko urządzeniom inwigilacyjnym jest realny i rosnący. Amerykanie niszczą kamery monitoringu miejskiego. Wyciągają dzwonki Ring z domów. A my chcemy im sprzedać okulary z kamerą podpisane przez Pradę? Otwarte pytanie: czy luksusowy branding wystarczy, żeby zneutralizować obawy o prywatność? Nie jestem przekonany.
Cień rozpoznawania twarzy
Jest jeszcze jeden element, który komplikuje całą tę historię. Niedawno „New York Times” ujawnił, że Meta planuje dodać do okularów funkcję rozpoznawania twarzy. Reakcja była przewidywalna – krytyka ze wszystkich stron.
Co więcej, jeden z deweloperów zbudował już aplikację, która ostrzega użytkownika, gdy w pobliżu ktoś nosi okulary AI. To symptomatyczne. Technologia wyprzedziła społeczną akceptację i Meta musi to brać pod uwagę, wchodząc w segment, gdzie klienci płacą tysiące za markę – i za jej reputację.
Na razie Meta milczy w sprawie wizyty Zuckerberga w Mediolanie. Ale rzadko kiedy szef firmy wartej biliony dolarów siada w pierwszym rzędzie pokazu mody bez powodu.
Wpis dziennikarki modowej Vanessy Friedman, który zelektryzował branżę:
https://t.co/BPHqLo9oaW”>pic.twitter.com/BPHqLo9oaW
Podsumowując, co wiemy na pewno:
- EssilorLuxottica i Prada mają umowę licencyjną do 2035 roku
- EssilorLuxottica współpracuje z Metą przy kolejnych liniach okularów AI
- Zuckerberg siedział obok dyrektora Prady na pokazie w Mediolanie
- Meta jak dotąd nie skomentowała tej wizyty
Reszta to (na razie) spekulacja. Ale bardzo dobrze uzasadniona.
