Ponad 43% Amerykanów rozważa dziś zmianę branży zawodowej – to wynik nowego badania platformy FlexJobs, przeprowadzonego wśród ponad 4000 respondentów na początku lutego 2026 roku. Wśród głównych czynników, które skłaniają ludzi do szukania nowej drogi zawodowej, wymienia się obawy przed zwolnieniami, rosnącą rolę sztucznej inteligencji oraz kwestie równowagi między pracą a życiem prywatnym.
To jednak liczby, które dobrze brzmią w nagłówkach. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.
Chcieć to nie znaczy zrobić
Choć wielu deklaruje chęć zmiany, dane pokazują, że większość ludzi wciąż waha się przed porzuceniem obecnego pracodawcy. Współczynnik rezygnacji z pracy wyniósł w grudniu zaledwie 2%, wobec 3% w listopadzie 2021 roku, gdy trwała tzw. wielka rezygnacja – mówi Joseph Fuller, profesor Harvard Business School.
Innymi słowy: myślimy o zmianie, ale siedzimy w miejscu. I to nie jest zaskoczenie.
Keith Spencer, ekspert kariery w FlexJobs, wskazuje wprost: „Many people know they want to leave their current job, but haven’t fully defined the role they want or how their existing skills translate to a new field. Without that understanding, it’s easy to lose confidence and motivation.”
AI niszczy linearne ścieżki kariery
Stary model kariery – wybierz branżę, pracuj ciężko, piął się do góry – przestaje działać. Executive coach Megan Hellerer ujmuje to trafnie: „The advent of AI has accelerated the collapse of linear career paths. When certainty and safety disappear, people start asking deeper questions: If the ladder isn’t secure, do I even want to be climbing it?”
To zdanie robi wrażenie, bo trafia w sedno niepokoju, który widać nie tylko w badaniach, ale i w rozmowach, które prowadzimy na co dzień – z czytelnikami, z ludźmi z branży, z własnym otoczeniem.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Czytam te liczby i widzę w nich coś więcej niż tylko statystykę. 43% rozważających zmianę kariery to ogromna skala niepokoju społecznego. Z jednej strony – dobrze, że ludzie zaczynają myśleć o adaptacji, bo AI rzeczywiście zmienia reguły gry i lepiej działać z wyprzedzeniem niż czekać na zwolnienie. Z drugiej jednak strony martwi mnie przepaść między deklaracjami a działaniem. Zmiana kariery to nie jest decyzja weekendowa. To kosztuje – czas, pieniądze, energię. I pytanie, które wisi w powietrzu: czy rynki pracy w Polsce i Europie stworzą ludziom realne warunki do takiej zmiany, czy zostawią ich samych z tym problemem? Rządy i firmy mają tu do odegrania dużą rolę, której jeszcze nie grają.
Kontekst: fala zwolnień już trwa
Te obawy nie biorą się znikąd. Według firmy outplacementowej Challenger, Gray & Christmas, liczba ogłoszonych zwolnień wśród amerykańskich pracodawców w styczniu 2026 roku była najwyższa na początku roku od 2009.
Kilka głośnych przypadków z ostatnich tygodni:
- Amazon w samym tylko styczniu 2026 roku zwolnił 16 000 pracowników, po wcześniejszych cięciach 15 000 osób w październiku.
- Jack Dorsey ogłosił zwolnienie 40% załogi Block (spółki-matki Square), redukując zatrudnienie z ponad 10 000 do niespełna 6 000 osób – wprost wskazując na narzędzia AI jako powód tej decyzji.
- CEO Autodesk Andrew Anagnost powiedział wprost w CNBC: „We are going to hire less people at Autodesk because of efficiency. We’re certainly seeing engineering efficiency because of AI.”
W 2025 roku na świecie zlikwidowano niemal 245 000 miejsc pracy w sektorze technologicznym, z czego około 70% dotyczyło firm z siedzibą w USA.
Jak zacząć, skoro nie wiadomo od czego?
Hellerer ma konkretną radę dla tych, którzy chcą zrobić krok, ale paraliżuje ich wielkość tego pytania. Zamiast szukać „celu życia”, proponuje tzw. „curiosity campaign” – obserwuj, co czytasz z własnej woli, jakie problemy cię przyciągają. „Forget trying to find your purpose – that question is too big and too paralyzing,” mówi.
Proste. I pewnie dlatego skuteczne.
Nie każde zwolnienie to wina AI
Warto zachować tu chłodną głowę. CEO Randstad, największej firmy rekrutacyjnej na świecie, Sander van’t Noordende przestrzega wprost: „I would argue that those 50,000 job losses are not driven by AI, but are just driven by the general uncertainty in the market. It’s too early to link those to AI.”
Analitycy Deutsche Bank mówią z kolei o „AI redundancy washing” jako o zjawisku, które zdominuje 2026 rok – czyli przypisywaniu zwolnień AI tam, gdzie prawdziwe powody są zupełnie inne.
Pracownicy to wyczuwają. W ankiecie przeprowadzonej przez HarrisX wśród ponad 3000 pracowników z niższymi zarobkami 52% przyznało, że obawia się wpływu AI na swoją pracę – a jeden z użytkowników Reddit podsumował nastroje krótko: „It’s less 'AI takes your job’ and more 'someone who uses AI effectively gets your job.'”
I to zdanie warto zapamiętać. Nie dlatego, że jest w pełni prawdziwe – bo nie jest, zwolnienia zdarzają się niezależnie od kompetencji – ale dlatego, że pokazuje, jak myśli dziś rynek pracy. A z tym myśleniem trzeba się zmierzyć.
