Spotify rozszerza swoją funkcję „Prompted Playlists” na kolejne rynki – od dziś z narzędzia korzystają abonenci Premium w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii i Szwecji. To kolejny krok po wcześniejszym debiucie w Nowej Zelandii oraz Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.
Na czym polega nowość? Zamiast samodzielnie szukać piosenek czy artystów, użytkownik wpisuje po prostu opis tego, czego szuka. Może to być nastrój, wspomnienie, konkretna aktywność, albo nawet serial czy film, który chce „usłyszeć”. Spotify przetwarza takie życzenie i generuje spersonalizowaną playlistę – na podstawie historii słuchania danego użytkownika i aktualnych trendów kulturowych.
Każda zaproponowana piosenka dostaje krótkie wyjaśnienie, dlaczego właśnie ona znalazła się na liście. Playlisty można też ustawić na automatyczne odświeżanie – codziennie lub co tydzień.
Jak to działa w praktyce
Dostęp do funkcji jest prosty. Wystarczy:
- wejść w zakładkę „Utwórz” (Create),
- wybrać „Prompted Playlist”,
- wpisać swój pomysł po angielsku.
Prompty mogą dotyczyć niemal wszystkiego: gatunków muzycznych, epok, instrumentów, tekstów piosenek, konkretnych aktywności jak bieganie czy gotowanie, a nawet osobistych momentów z życia. Można też wskazać, czy playlista ma zawierać głównie nowe utwory, czy muzykę już z biblioteki.
Funkcja jest wciąż w fazie beta – Spotify przyznaje, że obowiązują limity użytkowania. Część użytkowników zgłasza już, że trafia na nie po około 20-30 zapytaniach.
Rozsądek w erze algorytmów
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl, komentuje: „Prompted Playlists to bez wątpienia wygodna funkcja i rozumiem jej popularność. Zamiast grzebać w katalogach, mówimy po prostu, co chcemy usłyszeć. To brzmi rewelacyjnie. Ale zastanawiam się, czy nie zmierzamy w kierunku, w którym przestajemy aktywnie odkrywać muzykę – a zaczynamy tylko ją zamawiać. Algorytm zna nasze gusta, ale czy zawsze powinien nam je serwować? Przypadkowe odkrycia, artyści znikąd, gatunki, których byśmy sami nie szukali – to właśnie takie chwile kształtują smak muzyczny. Warto zadać sobie pytanie: czy wygoda personalizacji nie spłyca naszego słuchania?”
Spotify coraz głębiej w AI
Prompted Playlists to tylko jeden z elementów szerszej strategii platformy. W ostatnich tygodniach Spotify wdrożyło kilka innych funkcji opartych na sztucznej inteligencji:
- Page Match – skanowanie strony fizycznej książki, żeby przeskoczyć do odpowiedniego miejsca w audiobooku,
- About This Song – informacje o historii i kontekście aktualnie słuchanego utworu,
- zaktualizowana funkcja wyświetlania tekstów piosenek z tłumaczeniami na wiele języków i dostępem offline.
Do tego dochodzi niedawna integracja z SeatGeek, dzięki której użytkownicy mogą kupować bilety na koncerty bezpośrednio z poziomu aplikacji.
Co więcej – co-CEO Spotify Gustav Söderström ujawnił na początku lutego, że najlepsi developerzy firmy nie napisali ani jednej linii kodu od grudnia. Wszystko dzięki AI. To zdanie brzmi jak slogan z przyszłości, ale już jest teraźniejszością w jednej z największych platform streamingowych świata.
Spotify wyraźnie traktuje AI nie jako dodatek, ale jako fundament swojego produktu. Pytanie, czy użytkownicy są gotowi zaufać algorytmom na każdym kroku swojego doświadczenia z muzyką – to już kwestia gustu. Dosłownie.
