OpenAI po raz kolejny przesuwa datę uruchomienia kontrowersyjnej funkcji umożliwiającej dorosłym użytkownikom dostęp do treści erotycznych w ChatGPT. Termin jest już drugi raz z rzędu przekładany, a firma tłumaczy opóźnienie koniecznością skupienia się na „ważniejszych priorytetach”.
Przypomnijmy: Sam Altman zapowiedział tę funkcję już w październiku 2025 roku. Obiecał wtedy, że w grudniu, wraz z rozszerzeniem systemu weryfikacji wieku, ChatGPT zacznie oferować zweryfikowanym dorosłym użytkownikom dostęp do erotyki. Jako uzasadnienie podał zasadę „traktowania dorosłych użytkowników jak dorosłych”.
Grudzień przyszedł i minął bez żadnego trybu dla dorosłych. Altman wysłał wtedy wewnętrzne memo, w którym ogłosił „code red” i wezwał zespoły do skupienia się na podstawowym doświadczeniu z ChatGPT, bo Google Gemini zaczął mu deptać po piętach. Nowy termin wyznaczono na pierwszy kwartał 2026 roku.
Priorytet? Nie tym razem
Teraz rzecznik OpenAI poinformował, że firma „przesuwa uruchomienie trybu dla dorosłych”, by „skupić się na pracy, która jest teraz ważniejsza dla większej liczby użytkowników”. Mowa o takich obszarach jak inteligencja, osobowość chatbota i uczynienie go „bardziej proaktywnym”.
„We still believe in the principle of treating adults like adults, but getting the experience right will take more time” – powiedział przedstawiciel firmy.
Nie podano żadnego nowego terminu. Ile potrwa opóźnienie? Tego nie wiadomo.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Z jednej strony rozumiem, że OpenAI ma teraz na głowie znacznie poważniejsze sprawy niż treści dla dorosłych – wyścig z Google, presja inwestorów, kolejne modele. Z drugiej jednak strony warto zadać pytanie: czy „traktowanie dorosłych jak dorosłych” to naprawdę zasada, czy tylko slogan rzucony w dobrym momencie PR-owym? Dwa przełożone terminy mówią sporo. Nie twierdzę, że ta funkcja jest priorytetem – pytam tylko, czy jeśli obiecujesz coś publicznie, to czy kolejne „później” nie podważa zaufania do deklaracji firmy w innych kwestiach? Otwarte pytanie: jeśli OpenAI nie jest w stanie dowieźć stosunkowo prostej decyzji produktowej, co to mówi o ich zdolności do dotrzymywania poważniejszych zobowiązań?
Weryfikacja wieku wciąż w grze
Warto zwrócić uwagę, że sam mechanizm weryfikacji wieku nadal jest rozwijany. OpenAI stopniowo wdraża bramki wiekowe w swoich produktach – i to jest element, który ma znaczenie znacznie wykraczające poza kwestię treści erotycznych.
Debata o weryfikacji wieku w internecie toczy się od lat. Argumenty po obu stronach są znane:
- Za: ochrona nieletnich przed szkodliwymi treściami, większa odpowiedzialność platform
- Przeciw: kwestie prywatności użytkowników, ryzyka związane z gromadzeniem danych tożsamościowych, pytanie o skuteczność takich systemów w praktyce
- Środek: weryfikacja bez zbierania danych (rozwiązania zero-knowledge), którą część firm już testuje
OpenAI nie zdradziło, jak dokładnie będzie wyglądał ich system weryfikacji w wersji docelowej.
Co teraz jest ważniejsze?
Firma wskazuje na inteligencję, osobowość i proaktywność ChatGPT jako obecne priorytety. W kontekście niedawnego debiutu GPT-5.4 to ma sens – model musi być lepszy, szybszy i bardziej użyteczny, żeby utrzymać pozycję rynkową. Tryb dla dorosłych to przy tym niszowy produkt, choć rynek treści dla dorosłych jest historycznie jednym z najbardziej dochodowych segmentów internetu.
Kiedy więc „adult mode” trafi do użytkowników? OpenAI milczy. Może w drugim kwartale, może później. Na razie to kolejna obietnica zawieszona w próżni.
