Barack Obama po raz pierwszy publicznie odniósł się do kontrowersyjnego wideo wygenerowanego przez sztuczną inteligencję, które pojawiło się na koncie Donalda Trumpa w Truth Social. Materiał przedstawiał byłego prezydenta i jego żonę Michelle jako małpy. „Większość Amerykanów uważa to zachowanie za głęboko niepokojące” – stwierdził 44. prezydent USA.

„Ludzie wciąż wierzą w przyzwoitość”
W wywiadzie dla Briana Tylera Cohena Obama odniósł się nie tylko do samego incydentu, ale szerzej do degradacji standardów komunikacji publicznej. „To prawda, że to przyciąga uwagę. To prawda, że to odwraca uwagę. Ale podróżując po kraju spotykam ludzi, którzy wciąż wierzą w przyzwoitość, uprzejmość i życzliwość” – powiedział były prezydent.
„Mamy do czynienia z czymś w rodzaju clown show, które rozgrywa się w mediach społecznościowych i telewizji. Prawdą jest, że nie ma już wstydu wśród ludzi, którzy kiedyś czuli, że muszą zachować jakieś poczucie decorum, przyzwoitości i szacunku dla urzędu. To zostało utracone” – dodał Obama.
Niebezpieczny precedens dla technologii AI
Sprawa rzuca światło na rosnący problem nadużywania narzędzi generatywnej AI w przestrzeni publicznej. Podczas gdy technologia deepfake i generowania wideo przez AI staje się coraz bardziej dostępna, pytanie o odpowiedzialność za jej wykorzystanie pozostaje otwarte.
„To co widzimy w przypadku Trumpa to nie jest przypadkowe użycie AI przez zwykłego internautę, ale świadome działanie osoby mającej dostęp do kont prezydenta USA” – komentuje Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. „Kiedy najwyższe urzędy państwowe stają się platformą dla rasistowskich deepfake’ów, mamy do czynienia z normalizacją technologii AI jako broni w walce politycznej. To precedens, który może otworzyć drogę do znacznie groźniejszych manipulacji. Pytanie nie brzmi czy technologia to umożliwia – tylko kto ponosi odpowiedzialność, gdy została wykorzystana przez zespół prezydenta.”
Biały Dom: to był błąd pracownika
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt początkowo broniła wideo, nazywając publiczne oburzenie „sztucznym” i twierdząc, że materiał był parodią „Króla Lwa”. Mimo tej obrony, wideo zostało szybko usunięte z konta Trumpa w Truth Social.
„Pracownik Białego Domu błędnie opublikował ten post. Został on usunięty” – podał przedstawiciel administracji. Trump odmówił jednak przeproszenia, twierdząc że „nie popełnił błędu”, a także ujawnił, że nikt z personelu nie został zwolniony w związku z incydentem.
Trump: to było o oszustwach wyborczych
Sam Donald Trump próbował bagatelizować sprawę, przedstawiając alternatywną wersję wydarzeń. „To było wideo o oszustwach wyborczych” – stwierdził obecny prezydent USA. „Dość długie wideo, które zawierało małą część związaną z 'Królem Lwem’. Było pokazywane w wielu miejscach, na długo przed tym jak zostało opublikowane” – dodał.
Prezydent nie odniósł się bezpośrednio do rasistowskiego charakteru materiału, koncentrując się na przekonywaniu, że kontrowersyjny fragment stanowił jedynie marginalną część dłuższego nagrania.
Szerszy problem AI w polityce
Incydent pokazuje jak łatwo narzędzia sztucznej inteligencji mogą być wykorzystywane do tworzenia obraźliwych, dyskryminujących treści przez osoby sprawujące najwyższe funkcje publiczne. Choć technologie generowania wideo AI teoretycznie podlegają zasadom etycznego użytkowania, w praktyce ich kontrola okazuje się iluzoryczna – szczególnie gdy z narzędzi tych korzystają ci, którzy powinni dawać przykład odpowiedzialności.
Sprawa rodzi pytania o przyszłość regulacji AI w kontekście politycznym. Czy platformy społecznościowe powinny stosować ostrzejsze zasady wobec treści AI generowanych przez polityków? Czy potrzebne są prawne ramy definiujące odpowiedzialność za deepfake’i publikowane przez urzędników państwowych?
Obama w swoim komentarzu wyraźnie wskazał, że problem leży nie tylko w samej technologii, ale w erozji norm społecznych i politycznych. „Ludzie czują, że można już mówić i robić wszystko, ponieważ skutki społeczne zniknęły” – podsumował były prezydent, diagnozując głębszy kryzys odpowiedzialności w erze mediów społecznościowych i AI.
