Gigant technologiczny przekazał swoim pracownikom jasny komunikat – era sztucznej inteligencji w Google nadchodzi z pełną mocą, a ci, którzy nie są gotowi na tę zmianę, mogą skorzystać z pakietów odpraw i opuścić organizację. To kolejny sygnał radykalnej transformacji całej branży technologicznej.
Według informacji ujawnionych przez wewnętrzne źródła, kierownictwo Google rozpoczęło oficjalne powiadamianie załogi o nadchodzącej „realignment” – pełnym dostosowaniu działalności firmy do systemów opartych na sztucznej inteligencji. W komunikatach skierowanych do pracowników, gigant z Mountain View nie pozostawia złudzeń: adaptacja do AI nie jest opcjonalna, lecz konieczna dla dalszego funkcjonowania w organizacji.
Dobrowolne odejścia jako alternatywa dla zwolnień
Firma zdecydowała się na rozwiązanie, które ma łagodzić skutki tej radykalnej transformacji. Pracownicy, którzy czują, że nie są w stanie lub nie chcą dostosować się do nowej rzeczywistości zdominowanej przez AI, otrzymują możliwość dobrowolnego odejścia wraz z pakietem odprawy. To strategia mająca zapobiec przymusowym zwolnieniom grupowym, dając zatrudnionym czas na przemyślenie swojej przyszłości zawodowej.
Wewnętrzne memo Google, które wyciekło do mediów społecznościowych, przedstawia AI jako siłę transformującą każdy aspekt prowadzenia biznesu. Firma wprost zachęca pracowników do „pełnego uścisku” tej technologii jako klucza do większej efektywności i innowacyjności. Dokument ostrzega jednocześnie przed „dynamicznym środowiskiem wysokiej stawki”, w którym umiejętność adaptacji staje się podstawową kompetencją zawodową.
Kontekst finansowy – sukces mimo zmian
Decyzja ta pojawia się zaledwie kilka dni po tym, jak Alphabet – spółka matka Google – ogłosił rekordowe wyniki finansowe za rok 2025. Firma przekroczyła próg 400 miliardów dolarów przychodów, co stanowi najwyższy wynik w jej historii. Paradoksalnie, ten sukces finansowy towarzyszy teraz głębokiej restrukturyzacji zasobów ludzkich.
To sygnał, że dla firm technologicznych przyszłość nie oznacza już wyboru między ludźmi a maszynami, lecz redefinicję ról zespołów ludzkich w świecie zdominowanym przez systemy AI. Google nie ukrywa, że w nadchodzących latach znaczna część operacji będzie realizowana przez algorytmy, co stawia pod znakiem zapytania tradycyjne modele zatrudnienia.
Ruch Google to być może najbardziej bezpośrednie ultimatum, jakie dotąd usłyszeliśmy od wielkiej firmy technologicznej – mówi Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl. – Podczas gdy inni gracze branży przeprowadzają ciche redukcje lub stopniowe restrukturyzacje, Google otwarcie mówi: albo jesteś z nami w erze AI, albo nie ma dla ciebie miejsca w tej organizacji. To sygnał ostrzegawczy nie tylko dla pracowników Google, ale dla całej branży technologicznej. Pytanie brzmi: ile innych firm pójdzie tym śladem w najbliższych miesiącach?
Trend czy wyjątek?
Posunięcie Google wpisuje się w szerszy trend transformacji branży technologicznej. Kolejne firmy z Doliny Krzemowej przeprowadzają masowe redukcje etatów, jednocześnie ogromnie inwestując w rozwój systemów AI. Model biznesowy opierający się na dużych zespołach ludzkich ustępuje miejsca strukturom, w których kluczową rolę odgrywają systemy autonomiczne wspomagane przez znacznie mniejsze, ale wysoce wyspecjalizowane zespoły.
Co istotne, Google proponuje swoim pracownikom czas na decyzję, a nie natychmiastowe zwolnienia. Strategia ta ma podwójny cel: z jednej strony firma unika negatywnego PR związanego z masowymi redukcjami, z drugiej – daje zatrudnionym szansę na przemyślane podjęcie decyzji o własnej karierze zawodowej.
Pozostaje otwarte pytanie, na ile pozostali giganci technologiczni zdecydują się na podobnie transparentną komunikację ze swoimi zespołami. Google wyznacza nowy standard bezpośredniości w komunikowaniu zmian organizacyjnych – czy to początek szerszej fali podobnych deklaracji w branży, pokaże najbliższa przyszłość.
