Figma ogłosiła integrację z Codex, narzędziem do kodowania opartym na AI od OpenAI. To drugi taki ruch w ciągu zaledwie tygodnia – poprzednio firma nawiązała analogiczne partnerstwo z Anthropic i Claude Code.
Nowe połączenie ma pozwolić użytkownikom na swobodne przemieszczanie się między środowiskiem projektowym Figmy a narzędziem kodowania Codex. Mostem między platformami jest serwer MCP (Model Context Protocol) Figmy. W praktyce oznacza to, że projektant może zacząć pracę w Figmie, a developer przejąć ją w Codexie bez zbędnego kopiowania, eksportowania i tracenia czasu.
Co istotne, wcześniej użytkownicy mogli już przenosić dane z plików projektowych Figmy, Figma Make lub FigJam do Codex – ale teraz chodzi o pełniejszą, dwustronną integrację.
Loredan Crisan, chief design officer Figmy, ujął to tak:
„With this integration, teams can build on their best ideas—not just their first idea—by combining the best of code with the creativity, collaboration, and craft that comes with Figma’s infinite canvas.”
Zacieranie granic między projektowaniem a programowaniem
Alexander Embiricos, product lead Codex w OpenAI, dodał, że integracja ma uczynić Codex użytecznym dla znacznie szerszego grona osób:
„The integration makes Codex powerful for a much broader range of builders and businesses because it doesn’t assume you’re 'a designer’ or 'an engineer’ first. Engineers can iterate visually without leaving their flow, and designers can work closer to real implementation without becoming full-time coders.”
I tu dochodzimy do sedna całej sprawy.
Komentarz Piotra Wolniewicza, Redaktora Naczelnego AIPORT.pl:
To interesujący ruch, ale warto zachować trzeźwość. Z jednej strony – integracja narzędzi projektowych z AI do kodowania ma sens i faktycznie może przyspieszyć pracę zespołów produktowych. Zacieranie granicy między designerem a developerem to trend, który obserwujemy od lat, a AI po prostu go akceleruje. Z drugiej strony – pojawia się pytanie, czy nie zmierzamy w kierunku, gdzie oba zawody stają się bardziej powierzchowne. Czy „designer, który może kodować z AI” to rzeczywiście dobry zamiennik seniora z 10-letnim doświadczeniem? Nie jestem przekonany. Poza tym – Figma w ciągu jednego tygodnia wpina się zarówno w Claude Code, jak i Codex. To może być sprytna strategia neutralności, ale może też być znak, że firma sama nie wie, na kogo postawić w wyścigu narzędzi AI.
Codex rośnie w siłę
Sam Codex ma za sobą kilka miesięcy intensywnego rozwoju. OpenAI wypuściło go najpierw jako narzędzie konsolowe, potem wbudowało w ChatGPT, a na początku lutego tego roku uruchomiło dedykowaną aplikację na macOS. Ta ostatnia okazała się prawdziwym hitem:
Sam Altman pochwalił się, że aplikacja została pobrana milion razy w pierwszym tygodniu od premiery – i że ponad milion użytkowników korzysta z Codex każdego tygodnia.
Codex is now over 1 million active users!
— Sam Altman (@sama) February 5, 2026
OpenAI nie zwalnia – w lutym wypuściło też dwa nowe modele dedykowane Codex, w tym jeden oparty na własnym chipie firmy.
Figma gra na wszystkich kartach
Warto zauważyć, że Figma od dawna jest jednym z bliższych partnerów OpenAI – była jedną z pierwszych firm, które uruchomiły własną aplikację wewnątrz ChatGPT, jeszcze w październiku 2025 roku. Teraz dochodzi partnerstwo z Anthropic i rozszerzone partnerstwo z OpenAI właśnie przez Codex.
Kilka rzeczy, które warto śledzić w kontekście tej integracji:
- jak szybko Figma wdroży podobne wsparcie dla innych narzędzi AI (Gemini, Cursor?)
- czy integracja MCP stanie się branżowym standardem łączenia narzędzi projektowych z AI
- jak zareagują deweloperzy – entuzjastycznie czy z rezerwą wobec kolejnej warstwy abstrakcji
Jedno jest pewne: wyścig o kontrolę nad przepływem pracy między projektem a kodem właśnie przyspieszył.
