DoorDash ogłosił wdrożenie nowego, opartego na sztucznej inteligencji narzędzia do zamawiania pizzy. Timing nie jest przypadkowy: premiera zbiega się z Pi Day, czyli Dniem Liczby Pi, obchodzonym 14 marca, który w USA stał się jednym z największych dni pizzowych w roku.
Ponad 150 milionów zamówień na pizzę złożonych za pośrednictwem DoorDash w 2025 roku to liczba, która robi wrażenie. Ale platforma dostrzegła w tym też problem: zamawianie pizzy online potrafi być zaskakująco frustrujące. Długie listy modyfikatorów, dziesiątki opcji, połówkowe konfiguracje dodatków, różne rozmiary i rodzaje ciasta. Dla kogoś, kto chce szybko nakarmić rodzinę, to prawdziwy labirynt.
Nowy system AI analizuje dane z menu poszczególnych restauracji i automatycznie przekształca je w przejrzysty, wizualny interfejs. Krok po kroku. Bez konieczności przeglądania list rozwijanych i zgadywania, co kryje się pod tajemniczą opcją „modyfikator 3b”.
Jak to działa w praktyce?
Technologia rozpoznaje specyficzne elementy menu, takie jak bezglutenowe ciasta, niestandardowe kształty (np. serca, popularne w okolicach Walentynek) czy możliwość podziału pizzy na dwie połowy z różnymi składnikami. Następnie prezentuje je w sposób, który prowadzi klienta za rękę przez cały proces.
Kluczowe zmiany w doświadczeniu zamawiania:
- Wizualny wybór rozmiaru z uwzględnieniem specjalnych formatów, w tym opcji bezglutenowych i niestandardowych kształtów
- Widok składników z opcją podziału pół na pół, co ułatwia przeglądanie i łączenie ulubionych kombinacji
- Trwałość konfiguracji: wybrane dodatki nie znikają, gdy klient zmienia rozmiar lub rodzaj ciasta, co ogranicza liczbę porzuconych koszyków
To ostatnie rozwiązanie jest szczególnie sprytne. Porzucone koszyki to zmora branży e-commerce, a w przypadku zamówień jedzenia problem jest szczególnie dotkliwy.
„Pizza is one of the most customizable items on any menu — and one of the hardest to order online. We built this experience so customers can create the exact type of pizza they’re craving in a way that feels effortless. When ordering is intuitive, customers explore more of the menu, which can create growth opportunities for merchants.”
Brian Tolkin, Head of Merchant Product, DoorDash
Restauracje zyskują bez zmiany operacji
Co istotne, DoorDash podkreśla, że restauracje nie muszą nic zmieniać w swoim sposobie pracy. System działa w tle: pobiera dane z istniejącego menu i sam je reorganizuje. Dla właścicieli pizzerii to spora ulga. Nikt nie musi zatrudniać nowego pracownika ani przebudowywać zaplecza technologicznego.
Chuck Hammers, prezes sieci Pizza My Heart, potwierdza:
„It will make ordering easier, encourage more customization, and help us serve even more customers, all without changing how we operate. It is also going to upsell into larger pizzas.”
I tu warto się zatrzymać. To zdanie „upsell into larger pizzas” jest kluczowe. DoorDash sprzedaje to rozwiązanie jako wygodę dla klienta, ale w równym stopniu jest to narzędzie optymalizacji przychodów restauracji. I samej platformy.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Przyznam szczerze, że ten case jest dla mnie interesujący właśnie dlatego, że jest tak przyziemny. Nie chodzi o AGI, nie chodzi o rewolucję. Chodzi o to, żeby ktoś zamówił większą pizzę i nie porzucił koszyka w połowie drogi. I to jest, moim zdaniem, uczciwy i wartościowy sposób stosowania AI. Jednocześnie nie dajmy się zwieść narracji o „lepszym doświadczeniu klienta”. Upraszczanie procesu zamawiania to przede wszystkim narzędzie do zwiększenia średniej wartości zamówienia. Klient widzi wizualne opcje, klika więcej składników, wybiera większy rozmiar. To nie jest złe, ale warto wiedzieć, komu tak naprawdę ta „intuicyjność” najbardziej służy. Otwarte pytanie brzmi: czy małe, lokalne pizzerie będą miały dostęp do tych samych narzędzi co duże sieci, czy znów technologia będzie pracować przede wszystkim na korzyść tych, którzy już są duzi?
Najpierw pizza, potem reszta
DoorDash zapowiada, że pizza to tylko początek. Firma planuje rozszerzyć nowe podejście do formatowania menu na inne rodzaje kuchni. Logika jest prosta: wszędzie tam, gdzie menu jest skomplikowane, a klient musi dokonywać wielu wyborów, AI może upraszczać i porządkować.
Nowe narzędzie jest obecnie wdrażane u wybranych restauratorów. Firmy zainteresowane dołączeniem mogą zgłaszać się bezpośrednio do DoorDash.
Patrząc na to szerzej, jest to kolejny przykład tego, jak platformy pośredniczące coraz głębiej ingerują w prezentację oferty swoich partnerów. Restauracja wciąż robi pizzę. Ale to DoorDash decyduje, jak klient ją zobaczy.
