Cursor właśnie udowodnił, że ma się dobrze – i to z nawiązką. W lutym 2026 roku narzędzie do kodowania wspomaganego przez AI przekroczyło 2 miliardy dolarów rocznych przychodów (ARR), podwajając swój wynik zaledwie w ciągu trzech miesięcy. Dla startupu założonego w 2022 roku to wynik, o którym większość spółek technologicznych może tylko pomarzyć.
Informacje o rekordowych przychodach nie pojawiły się przypadkowo. Kilka dni wcześniej w sieci wirusowo rozeszły się posty na platformie X, w których programiści kwestionowali dalszy rozwój Cursora i sugerowali, że narzędzie traci impet. Część z nich chwaliła się głośnym przejściem na Claude Code od Anthropic, postrzeganego jako tańsza i coraz lepsza alternatywa. Ujawnienie danych finansowych wyglądało więc jak celowy ruch wizerunkowy – i prawdopodobnie nim był.
Kto kusi deweloperów i jak
Rynek narzędzi do kodowania z AI przypomina dziś pole bitwy, na którym ścierają się giganci i startupy warte dziesiątki miliardów. Liczby robią wrażenie:
- Cursor – ponad 2 miliardy dolarów ARR, wycena 29,3 miliarda dolarów po rundzie 2,3 miliarda dolarów w listopadzie 2025
- Claude Code (Anthropic) – według doniesień już 2,5 miliarda dolarów w prognozowanych przychodach
- GitHub Copilot (Microsoft) – ponad 26 milionów użytkowników, 90% firm z listy Fortune 100
- Codex (OpenAI) – ponad 1,5 miliona aktywnych użytkowników tygodniowo
Cursor nie rywalizuje już tylko z Copilot. Rywalizuje z całym ekosystemem.
Agenci, którzy testują się sami
W lutym Cursor ogłosił istotną aktualizację swoich agentów AI. To nie jest kosmetyczna zmiana. <span class=”quote”>Zaktualizowane agenty mogą autonomicznie testować wprowadzone zmiany, dokumentując swoją pracę przez nagrania wideo, logi i zrzuty ekranu</span> – poinformowała firma. Co ważniejsze, agenty działają równolegle na izolowanych maszynach wirtualnych w chmurze, nie obciążając laptopa dewelopera.
Jonas Nelle, współkierownik działu inżynierii agentów asynchronicznych w Cursorze, powiedział wprost: „We perceive this more as an evolution than merely a feature addition – it’s a glimpse into the collaborative dynamic of working with agents.”
BugBot, narzędzie do automatycznego przeglądania kodu, wyszedł z fazy beta. Skanuje pull requesty pod kątem błędów logicznych, problemów z wydajnością i luk bezpieczeństwa, a następnie samodzielnie uruchamia agenty naprawiające znalezione problemy. Ponad 35% proponowanych poprawek trafia do kodu bez żadnych zmian. Cursor twierdzi, że już ponad 30% własnych zmian w kodzie firmy tworzą autonomiczne agenty.
Komentarz redakcji
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: „Wyniki Cursora to dowód, że rynek narzędzi AI dla deweloperów dojrzał błyskawicznie. Dwa lata temu mówiło się o 'fajnym gadżecie dla entuzjastów’, dziś to narzędzia za dziesiątki dolarów miesięcznie wchodzące do budżetów całych działów IT w korporacjach. To dobrze – bo produktywność wzrasta realnie i mierzalnie.
Ale mam też pytanie, które mnie nie opuszcza: co się stanie z tymi cenami, gdy faza zdobywania rynku się skończy? Obecne stawki to strategia przejęcia udziałów, nie docelowy model biznesowy. I drugie pytanie: jeśli 30% kodu Cursora pisze dziś agent, to gdzie jest granica dla innych firm? Kto tak naprawdę odpowiada za błąd, który autonomiczny agent wciśnie do produkcji w piątek o 17:00?”
Korporacje płacą, indywidualni szukają okazji
Interesująca jest struktura przychodów Cursora. <span>Klienci korporacyjni odpowiadają dziś za około 60% przychodów firmy</span>, co oznacza radykalną zmianę w porównaniu z jeszcze rokiem temu, gdy produkt był skierowany głównie do indywidualnych programistów. To klasyczny wzorzec: deweloper odkrywa narzędzie prywatnie, przekonuje zespół, dział IT formalizuje zakup. Tak samo było ze Slackiem, Zoomem i Figmą.
Jednocześnie mniejsze studia i freelancerzy coraz częściej porzucają Cursora na rzecz Claude Code. Cennik ma tu znaczenie – Anthropic oferuje dostęp w modelu tokenowym przez subskrypcję Pro za 20 dolarów miesięcznie, co dla lżejszych przypadków użycia okazuje się tańsze.
Czy Cursor jest w odwrocie?
Krótka odpowiedź: nie. Długa: sytuacja jest bardziej złożona.
Narzędzie traci część indywidualnych deweloperów na rzecz Claude Code i Copilot, ale z nawiązką odrabia to w segmencie enterprise. Zagrożenie jest jednak realne – i sam fakt, że Cursor zdecydował się teraz ujawnić liczby finansowe, mówi więcej niż jakikolwiek komunikat prasowy. To firma, która poczuła oddech konkurencji na plecach i odpowiada kontratakiem.
Konsolidacja rynku się przyspiesza. Analitycy szacują, że do końca 2026 roku kilka z obecnych graczy straci znaczące udziały. Wygranymi będą ci z najsilniejszą dystrybucją lub najlepszymi modelami – a Cursor ma na razie świetną egzekucję, ale nie jest właścicielem żadnego modelu.
To może być jego pięta achillesowa.
