Chiny konsekwentnie budują niezależną od Zachodu infrastrukturę obliczeniową dla sztucznej inteligencji. Hangzhou, jedno z chińskich centrów technologicznych, ogłosiło właśnie podpisanie pakietu umów o łącznej wartości 25,5 mld yuanów, czyli około 3,71 mld dolarów.
28 lutego w Hangzhou Civic Center odbył się szczyt poświęcony rozwojowi AI. Władze miasta podpisały 12 projektów związanych ze sztuczną inteligencją – w tym jeden bezpośrednio dotyczący procesorów GPU do zadań inferencyjnych. Chodzi o projekt firmy Sunrise: „High-Performance GPU and Inference Chip R&D Project”. Sunrise to spółka z Zhejiang, wyodrębniona pod koniec 2024 roku z grupy SenseTime, która do tej pory rozwijała duże układy scalone.
Wang Zhan, współdyrektor generalny Sunrise, stwierdził wprost, że to moc obliczeniowa, nie sam model AI, zadecyduje o przyszłym rozwoju przemysłowym. Firma deklaruje dostawy w skali „dziesiątek tysięcy kart” GPU, choć jak zaznaczają analitycy, dane te pochodzą z komunikatów korporacyjnych i lokalnych władz, nie z niezależnych weryfikacji.
Nie tylko Huawei – chiński rynek chipów AI dojrzewa
Sunrise to tylko jeden element znacznie większej układanki. Chińska strategia w zakresie chipów AI wyraźnie ewoluuje z modelu „jeden dominujący dostawca” ku strukturze wielovendorowej. I tu robi się naprawdę ciekawie.
Seria Ascend od Huawei – w tym model 910C – pozostaje prawdopodobnie jedyną krajową platformą z potwierdzonymi dostawami na dużą skalę, zarówno do trenowania modeli, jak i do inferencji. Szacunki zakładają, że w 2025 roku Huawei dostarczył około 200 000 jednostek, choć ograniczenia produkcyjne i regulacyjne nadal hamują wzrost.
Równolegle na rynku działają inni gracze:
- Cambricon – dostawca akceleratorów serii MLU, obecny w rządowych i korporacyjnych listach zakupów
- Alibaba T-Head, MetaX, Biren – ich chipy zostały wdrożone m.in. w centrum danych China Unicom w Xining (prowincja Qinghai), opisanym przez Reutersa
- Moore Threads i Enflame – planowane jako dostawcy kolejnych faz tego centrum i projektów chmurowych
- Loongson i Phytium – procesory CPU zastępujące Intel i AMD w systemach rządowych i przemysłowych
Reuters opisał projekt China Unicom jako jeden z pierwszych przykładów realnego, wielkoskalowego wdrożenia krajowych chipów AI w infrastrukturze krytycznej.
Komentarz redakcji
„To, co obserwujemy w Chinach, to próba replikacji całego ekosystemu – od CPU po GPU, od trenowania po inferencję. I trzeba przyznać, że postęp jest realny. Jeszcze kilka lat temu nikt nie traktował poważnie chińskich alternatyw dla Nvidii. Dziś mamy udokumentowane wdrożenia na dziesiątkach tysięcy kart” – mówi Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl.
„Ale warto zachować chłodną głowę. Wiele z tych zapowiedzi pochodzi z komunikatów firm i lokalnych władz, które mają polityczny interes w malowaniu optymistycznego obrazu. Przepaść między Nvidią a chińską konkurencją – szczególnie w ekosystemie software’owym – jest nadal ogromna. Pytanie brzmi: czy Chiny zdążą ją zasypać, zanim kolejna runda sankcji zablokuje dostęp do kluczowych technologii produkcji?”
Fragmentacja jako strategia
Warto zwrócić uwagę na coś, co może umknąć przy pobieżnej lekturze: chińska strategia chipowa celowo stawia na fragmentację. Różne chipy od różnych dostawców w różnych zastosowaniach. To dokładna odwrotność podejścia CUDA od Nvidii, które zbudowało potężną przewagę właśnie dzięki jednolitości ekosystemu.
Enflame podobno przygotowuje się do debiutu na rynku STAR Market, co pokazuje, że chiński rynek kapitałowy aktywnie wspiera sektor chipów AI.
Czy wielovendorowy model okaże się siłą, czy słabością chińskiej infrastruktury AI? Na to pytanie odpowie czas – i prawdopodobnie następna runda eksportowych restrykcji ze strony Waszyngtonu.
