Canva ogłosiła przejęcie dwóch startupów: brytyjskiego Cavalry, specjalizującego się w animacji 2D, oraz MangoAI – firmy działającej w obszarze optymalizacji reklam wideo. Dla australijskiego giganta to kolejny krok w budowie tego, co sam nazywa „full-stack Creative OS” – kompleksowego środowiska pracy dla kreatywnych profesjonalistów.
Cavalry to narzędzie do tworzenia animacji 2D, używane dotąd głównie w reklamie, marketingu, grach i generatywnej sztuce. Canva planuje włączyć je do pakietu Affinity – zestawu profesjonalnych narzędzi do edycji zdjęć, wektorów i layoutów, który przejęła w 2024 roku. Affinity po przejęciu przeszło gruntowny redesign i stało się bezpłatne – efekt? Ponad 5 milionów pobrań.
Teraz firma chce domknąć lukę, której brakowało w całym ekosystemie.
„By bringing Cavalry alongside Affinity, we’re closing that gap and unlocking a complete professional suite spanning photo, vector, layout, and now motion editing” – napisała Canva w swoim blogu.
MangoAI i ludzie z Netflixa
Drugi przejęty startup to MangoAI – firma działająca w trybie stealth, założona przez dwóch byłych pracowników Netflixa. Nirmal Govind, wcześniej wiceprezes ds. data science i inżynierii w serwisie streamingowym, oraz Vinith Misra, który pracował też w Roblox. MangoAI budował systemy oparte na reinforcement learning, które miały pomagać markom tworzyć skuteczniejsze reklamy wideo i mierzyć ich wyniki.
Govind obejmie nowo stworzone stanowisko Chief Algorithms Officer w Canvie. To stanowisko wcześniej nie istniało w strukturach firmy – co samo w sobie mówi coś o tym, w jakim kierunku spółka chce się rozwijać.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl:
Canva od lat gra w tę samą grę: kupuj narzędzia, które uzupełniają ekosystem, zanim ktoś inny to zrobi. I trzeba przyznać – robi to sprawnie. Przejęcie Cavalry to logiczny ruch, bo animacja to rzeczywiście brakujący element w pakiecie Affinity. Ale to MangoAI wydaje mi się bardziej interesującym zakupem. Reinforcement learning w służbie performance marketingu, plus profil założycieli – to nie jest przypadkowy startup. Canva wyraźnie chce wejść głębiej w obszar, gdzie liczy się nie tylko estetyka, ale twarde wyniki reklamowe.
Pytanie, które pozostaje otwarte: czy Canva zdoła połączyć świat „ładnego designu dla każdego” z zaawansowaną analityką danych i algorytmami klasy enterprise? To dwa różne DNA. Dotychczas takie fuzje bywały trudne kulturowo. Z drugiej strony – przy 4 miliardach dolarów przychodu rocznie i 265 milionach użytkowników, Canva ma zasoby, żeby ryzykować.
Grow, rosną przychody, rośnie apetyt
Canva nie ukrywa, że mierzy wyżej. Podczas Web Summit Qatar Cliff Obrecht, współzałożyciel i COO firmy, powiedział wprost, że Canva Grow – narzędzie do tworzenia i mierzenia skuteczności treści marketingowych – radzi sobie „incredibly well”, szczególnie jeśli chodzi o content publikowany na platformach Meta.
„It is quite an early product, but we’ll soon be launching a lot more things around video creation, deploying across multi platform” – stwierdził Obrecht.
Firma zamknęła 2025 rok z przychodami na poziomie 4 miliardów dolarów w ujęciu rocznym. Płacących użytkowników jest już 31 milionów, a całkowita baza przekroczyła 265 milionów.
Nowe przejęcia wpisują się w wyraźną strategię:
- Animacja i wideo – wypełnienie luki w Affinity po dodaniu Cavalry
- Performance marketing – głębsza analityka i optymalizacja kampanii dzięki MangoAI
- Integracja z platformami reklamowymi – Canva Grow już teraz stawia na Meta, planuje rozszerzenie
- Talent – pozyskanie ekspertów z Netflixa i Roblox do budowy algorytmów
Droga do Adobe jest coraz krótsza
Canva od dłuższego czasu idzie po tym samym torze co Adobe – choć z innego kierunku. Adobe zaczęło od profesjonalistów i próbuje zejść niżej. Canva zaczęła od „designu dla każdego” i pinie wspina się w górę. Obydwa podejścia mają swoje ograniczenia, ale tempo, w jakim australijska firma składa kolejne klocki swojego ekosystemu, robi wrażenie. Cavalry i MangoAI to nie przełom – ale to kolejne dwa kroki w dobrze zaplanowanej drodze.
