Dario Amodei, dyrektor generalny Anthropic, poinformował we wtorek inwestorów, że jego firma wznowiła rozmowy z Departamentem Obrony USA w celu „deeskalacji sytuacji”. Słowa padły podczas konferencji Morgan Stanley Technology, Media and Telecom w San Francisco, a CBS News dotarło do nagrania audio z tego wystąpienia.
Kilka dni wcześniej negocjacje między Anthropic a Pentagonem zakończyły się spektakularnym fiaskiem. Prezydent Trump nakazał wszystkim agencjom federalnym natychmiastowe zaprzestanie korzystania z technologii Anthropic, a sekretarz obrony Pete Hegseth oznaczył firmę jako „supply chain risk” – co w praktyce oznacza, że każdy wykonawca wojskowy robiący interesy z Pentagonem nie może jednocześnie współpracować z Anthropic. To bezprecedensowe posunięcie wobec amerykańskiej firmy technologicznej.
Co było kością niezgody?
Spór miał konkretne podłoże. Anthropic domagało się od Pentagonu pisemnych gwarancji, że model Claude nie zostanie użyty do:
- masowej inwigilacji obywateli amerykańskich,
- w pełni autonomicznych systemów uzbrojenia, które podejmowałyby decyzje o ataku bez bezpośredniego nadzoru człowieka.
Pentagon odpowiedział, że chce mieć dostęp do modeli AI „we wszystkich legalnych zastosowaniach” i nie zamierzał zgadzać się na tak sformułowane ograniczenia. Emil Michael, dyrektor ds. technologii w Departamencie Obrony, powiedział CBS News, że wojsko zaproponowało pisemne potwierdzenie obowiązujących przepisów, które już dziś zakazują masowej inwigilacji. Anthropic uznało jednak, że propozycja była „opakowana w prawnicze sformułowania”, które de facto umożliwiały obejście tych gwarancji.
Amodei publicznie bronił swojego stanowiska: „Disagreeing with the government is the most American thing in the world. And we are patriots. In everything we have done here, we have stood up for the values of this country.”
W tle: Claude i operacja wojskowa w Iranie
Sprawę komplikuje fakt, który wyszedł na jaw wcześniej: według dwóch źródeł CBS News, model Claude był używany przez armię USA podczas operacji wojskowej w Iranie. Anthropic nie protestowało przeciwko temu użyciu publicznie, jednak właśnie ten kontekst sprawia, że debata o „czerwonych liniach” nabiera zupełnie innego wymiaru.
Piotr Wolniewicz, Redaktor Naczelny AIPORT.pl: Obserwuję tę historię od początku i widzę w niej coś więcej niż korporacyjny spór o kontrakt. Anthropic jako firma zbudowana przez byłych pracowników OpenAI, którzy odeszli właśnie z powodu różnic w podejściu do bezpieczeństwa AI, zrobiło coś rzadkiego: postawiło publicznie warunki rządowi i zapłaciło za to realną cenę. Można to oceniać dwojako. Z jednej strony to ważny precedens – firma technologiczna, która trzyma się swoich zasad nawet pod presją utraty miliardowych kontraktów, zasługuje na szacunek. Z drugiej: czy naprawdę możemy oczekiwać, że armia supermocarstwa zgodzi się na ograniczenia narzucone przez prywatną firmę z San Francisco? I co to oznacza, jeśli te dwie strony nigdy nie dojdą do porozumienia – dla Anthropic, dla sektora AI i dla nas wszystkich?
OpenAI wkracza, Altman przyznaje błąd
W tym samym czasie, gdy Trump ogłaszał koniec współpracy z Anthropic, OpenAI podpisało własną umowę z Pentagonem. Timing był oczywisty i spotkał się z falą krytyki. Wielu pracowników OpenAI podpisało otwarty list popierający Anthropic. Claude po raz pierwszy trafił na szczyt rankingu App Store, gdy użytkownicy masowo rezygnowali z ChatGPT w proteście.
Sam Altman przyznał w wewnętrznym memo, że firma nie powinna była tak pośpiesznie ogłaszać umowy: „We were genuinely trying to de-escalate things and avoid a much worse outcome, but I think it just looked opportunistic and sloppy.” Zaktualizowane warunki kontraktu z Pentagonem zawierają teraz m.in. zapis, że „system AI nie będzie celowo używany do inwigilacji obywateli i narodowości amerykańskich.” Altman publicznie zaapelował też, by Pentagon zaproponował Anthropic te same warunki.
Patrioci czy ryzyko dla łańcucha dostaw?
Amodei podkreślił podczas konferencji Morgan Stanley, że Anthropic i Pentagon „mają ze sobą znacznie więcej wspólnego niż różnic” i że firma „nigdy nie kwestionowała konkretnych operacji wojskowych” ani nie widzi siebie w „roli operacyjnej”. Źródła CBS News twierdzą, że w ciągu pięciu dni od zerwania rozmów, kierownictwo Anthropic wyrażało żal wobec urzędników Pentagonu z powodu „nieporozumienia” dotyczącego roli firmy w działaniach militarnych.
Walka o ponowne dopuszczenie do kontraktów rządowych będzie trudna. Oznaczenie jako „supply chain risk” sprawia, że Treasury Department, State Department i Department of Health and Human Services już ogłosiły zakończenie korzystania z Claude’a. To konkretne, finansowe konsekwencje dla firmy wycenianej na dziesiątki miliardów dolarów, której główną bazą klientów są duże korporacje – w znacznej mierze te same, które współpracują z rządem.
Amodei zapowiedział, że będzie kwestionował decyzję na drodze sądowej. Rozmowy trwają.
